Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
15.08.2005 00:00

Do Marka Zubera, analityka z Internetowego Domu Maklerskiego: Fuzja banków Pekao i BPH stała się elementem kampanii wyborczej. To rzeczywiście temat polityczny?

Podziel się
Dodaj komentarz

Money.pl: Czy klienci Pekao SA i BPH powinni obawiać się fuzji tych banków?
Marek Zuber: W pierwszym okresie fuzja nie będzie dla nich odczuwalna. To olbrzymie koszty, pochłonie ona setki milionów złotych. W tym czasie będą łączone systemy informatyczne tych potężnych organizacji. Początkowo na pewno nie mamy co liczyć na obniżenie prowizji czy opłat. Potem będzie to zależało od rozwoju sytuacji w sektorze bankowym.

Money.pl: Wzrośnie jakość świadczonych usług?
M.Z.: Wszystko będzie zależało od tego, jak będzie się w przyszłości rozwijał cały sektor bankowy. Połączony bank będzie miał niższe koszty, a więc będzie w stanie konkurować, zmniejszać oprocentowanie czy prowizje. Spodziewam się więc pozytywnych skutków dla klientów.

Money.pl: Czy połączone banki zmonopolizują rynek?
M.Z.: W tej chwili mamy trzy banki, które teoretycznie powinny decydować o sektorze bankowym: to PKO BP, Pekao SA i BPH. Jednak trudno powiedzieć, że mają one monopol. Ja myślę, że problem polega na niezbyt dobrej dostępności oferty w małych miejscowościach i na wsi. W tych regionach spodziewam się poważnej akcji ze strony banków spółdzielczych oraz ze strony detalistów zachodnich, którzy będą starali się w najbliższym czasie wejść do Polski.

Money.pl: Fuzja stała się jednym z tematów kampanii wyborczej. Między innymi wywołała ostrą reakcję Prawa i Sprawiedliwości. To rzeczywiście temat polityczny?
M.Z.: PiS na pewno ma rację mówiąc, że dojdzie do zwolnień grupowych. To może dotyczyć nawet ponad 5 tysięcy osób. Można jednak zapobiec monopolizacji rynku poprzez zmodyfikowanie prawa bankowego.

Pytała: Donata Wancel

Tagi: wiadomości, wywiad
Źródło:
Socrates
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz