Notowania

marek sawicki
17.07.2012 14:23

Dymisja dla Marka Sawickiego? Pierwsze przecieki

Niedługo konfrontacja ministra z władzami partii. Co zdecyduje Waldemar Pawlak?

Podziel się
Dodaj komentarz
(Krzysztof JASTRZEBSKI/East News)

Wicepremier Waldemar Pawlak zaproponuje jeszcze dziś ministrowi rolnictwa Markowi Sawickiemu, by ten podał się do dymisji - nieoficjalnie dowiedziała się telewizja Superstacja. Według mojej wiedzy, Sawicki dziś po południu zostanie zdymisjonowany - napisał na Twitterze Janusz Palikot.

[Aktualizacja: 15:15]

Adam Hofman (PiS) zapowiedział, że jeśli minister rolnictwa Marek Sawicki nie zostanie odwołany jeszcze dziś, to PiS przedstawi jutro wniosek o wotum nieufności wobec niego. Także Ruch Palikota apeluje, by Sawicki podał się do dymisji.

Rzecznik PiS Adam Hofman przekonywał na briefingu prasowym w Sejmie, że sprawa coraz bardziej przypomina _ aferę Rywina _. Jak ocenił, tzw. afera taśmowa w PSL _ jak w szkle powiększającym pokazuje praktyki nie tylko w PSL, ale także w spółkach skarbu państwa i w innych obszarach _. _ To jest chyba najlepszy moment, aby powiedzieć "nie, nie zgadzamy się z takimi praktykami" _ - podkreślił rzecznik PiS.

Na godz. 16 we wtorek zapowiedziano spotkanie Sawickiego z kierownictwem PSL; po nim, o godz. 18, odbyć się ma konferencja prasowa szefa Stronnictwa, wicepremiera Waldemara Pawlaka. Członka Rady Ministrów odwołuje prezydent na wniosek szefa rządu.

Sprawa dotyczy opublikowanych przez _ Puls Biznesu _ taśm. W rozmowie uczestniczą Władysław Łukasik były szef Agencji Rynku rolnego i szef kółek rolniczych Władysław Serafin. Łukasik opowiada o okolicznościach utraty stanowiska. Jak mówił Serafinowi Łukasik, wpływ na decyzje ministra miał dyrektor generalny państwowej spółki Elwarr zajmującej się handlem zbożem.

Były szef ARR mówi też o działaniach dyrektora generalnego tej firmy. Miał on ustąpić z funkcji prezesa firmy, by otrzymywać większą pensję na niższym stanowisku - dyrektora generalnego, gdzie nie ograniczała go ustawa kominowa. Łukasik mówi, że obecny szef tej firmy, to słup.

_ _Urzędnik mówi też o przejmowaniu przez układ ludzi, związanych ze Stronnictwem Konserwatywno Ludowym, urzędów związanych z rolnictwem. Między innymi pełniącym obowiązki szefa ARR, bez konkursu zostaje Andrzej Łuszczewski, mający wykształcenie średnie.

Koalicja da radę

W polityce nie ma miejsca dla osób naruszających standardy - oceniła wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska. Zapewniła, że premier Donald Tusk _ we właściwym czasie _ zabierze głos w tej sprawie.

_ - Na pewno PSL powinien sam ze sobą wyjaśnić tę sprawę. Rozumiem, że my także te wyjaśnienia poznamy. Jeżeli te wyjaśnienia nie będą satysfakcjonujące, jeżeli okaże się, że jest podstawa do (stwierdzenia) tego, że zostały naruszone dobre standardy polityczne, nie widzimy miejsca dla tych osób w polityce. To jest oczywiste _ - powiedziała dziennikarzom Kidawa-Błońska, pytana, jakie decyzje powinny zapaść w związku z publikacją _ Pulsu Biznesu _.

Kidawa-Błońska zaapelowała, aby cierpliwie poczekać na wyjaśnienia, jakie w tej sprawie ma złożyć PSL. Przypomniała też, że sprawą zajmuje się już prokuratura. _ Sprawa jest rozwojowa, bardzo przykra, bardzo nieprzyjemna _ - oceniła. Podkreśliła jednocześnie, że takie same standardy w polityce obowiązują zarówno PSL, jak i PO.

Treść zapisów z nagrań Kidawa-Błońska nazwała _ szokującymi _. Reakcji premiera Donalda Tuska w tej sprawie oczekuje PiS. - _ Na pewno premier we właściwym czasie zabierze głos. Dzisiaj czekamy na wyjaśnienia _ - zaznaczyła Kidawa-Błońska. Dopytywana, czy istnieje zagrożenie dla koalicji PO-PSL, odparła: _ Wydaje mi się, że koalicja da radę _.

To ohydna prowokacja

Zaplanowana prowokacja - tak Władysław Serafin nazywa sprawę nagrania jego rozmowy z b. Władysławem Łukasikiem. Według niego cała sprawa to _ zamach _ na jego osobę, a nagrania dokonano podrzuconą mu do gabinetu kamerą.

_ - Obrzydliwa prowokacja skierowana przeciwko mnie _ - powiedział w Serafin. Pytany, kto - jego zdaniem - mógł być jej autorem i co mogło być jego celem odparł: _ Nie wiem kto, nie wiem jak. Jest to ohydne i wkręcanie mnie w taką intrygę jest po prostu jakąś zaplanowaną prowokacją _.

Serafin uważa, że nagrania dokonano podrzuconą do jego gabinetu kamerą. _ Technika dziś jest taka, że przez okno można wrzucić pluskwę. Przy moim otwartym biurze każda rzecz jest możliwa; mam bardzo otwarty gabinet i każdy tu może przyjść, tysiące ludzi się przewijają przez mój pokój, ja po nikim nie sprzątam, nie sprawdzam _ - mówił szef kółek rolniczych.

Jak przekonywał, rozmowa z Łukasikiem była całkiem prywatnym spotkaniem i została zaplanowana kilka dni wcześniej. - _ Ktoś bezczelnie wykorzystał ten moment _ - ocenił Serafin.

Pytany, dlaczego nie zawiadomił prokuratury w związku z tym, co usłyszał od Łukasika, powiedział, że nie traktował tych informacji w kategoriach przestępstwa. _ - A dlaczego miałem zawiadamiać prokuraturę? Czy każdy, kto się kawy napije i dowie się plotek, leci do prokuratora? Co by w tym kraju się działo, gdyby każdy leciał do prokuratury, bo usłyszał parę plotek _ - powiedział Serafin.

_ - Nie do mnie należała weryfikacja wyznań mojego kolegi; to była koleżeńska rozmowa, ja tego nie oceniłem, jako przestępstwa _ - stwierdził. Jak powiedział, słowa Łukasika potraktował jako _ zwierzenia poranionego człowieka, którego potraktowano źle i chce się wypłakać _. _ Przyszedł się do mnie wypłakać i ktoś to bezczelnie wykorzystał _ - dodał.

Serafin powiedział, że całą sprawę traktuje bardziej jako _ zamach _ na jego osobę niż na ministra rolnictwa Marka Sawickiego. - _ Nie mam nic wspólnego z jakąkolwiek grupą, dla mnie Marek Sawicki jest wzorowym, najlepszym ministrem; nikt mi nie zarzuci, że ja Markowi zrobiłem krzywdę, to samo z premierem Pawlakiem _ - podkreślił.

Zaznaczył, że wszelkie frakcyjne podziały w PSL go nie interesują. _ - Są poza mną. Nikt mi nie udowodni, że ja analizuję przedwyborczą sytuację w PSL i z kimś jestem ułożony _ - powiedział.

Czytaj więcej w Money.pl
Co z Sawickim? "Nie chcę uczestniczyć w..." Wkrótce prokuratura zdecyduje, czy rozpocznie śledztwo w sprawie taśm PSL.
"To powrót do Rywinlandu". Prawica o taśmach Solidarna Polska uważa, że za aferę odpowiada premier. PiS zapowiada kontrolę w spółkach, o których była mowa na taśmach.
Afera taśmowa. PiS chce głowy Sawickiego Rzecznik klubu PiS Adam Hofman uważa, że należy wezwać ministra rolnictwa Marka Sawickiego do publicznych wyjaśnień w sprawie nieprawidłowości w państwowej firmie, handlującej zbożem.

_ _

Tagi: marek sawicki, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz