Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Ekspert: Katastrofa bezpieczeństwa w Iraku. Winny Obama?

0
Podziel się:

Al-Kaida buduje państwo, które będzie magnesem dla międzynarodowego terroryzmu - ostrzega ekspert CFR Max Boot.

Ekspert: Katastrofa bezpieczeństwa w Iraku. Winny Obama?
(AP/FOTOLINK/East News)

W Iraku mamy do czynienia z jedną największych katastrof bezpieczeństwa narodowego na świecie. Al-Kaida buduje państwo, które będzie magnesem dla międzynarodowego terroryzmu - ostrzega ekspert CFR Max Boot. Współwiną obarcza prezydenta USA Baracka Obamę.

_ - To, co widzimy w tej chwili na zachodnim Iraku i w północnej Syrii to budowanie nowego państwa Al-Kaidy, które będzie magnesem dla międzynarodowego terroryzmu w znacznie większym stopniu niż Afganistan przed zamachami z 11 września 2001 r. _ - powiedział ekspert ds. bezpieczeństwa narodowego Rady Stosunków Międzynarodowych (CFR) Max Boot, podczas zorganizowanej w środę przez tę instytucję konferencji.

Jak dodał, _ mamy do czynienia z jedną z największych katastrof bezpieczeństwa narodowego na świecie, gdyż Al-Kaida de facto ustanawia kontrolę nad tym regionem . - __ To wielki problem i nie powinniśmy na to pozwolić, ale to się już dzieje. Każdy, kto myśli, że można po prostu odwrócić się plecami od tego, co dzieje się w Iraku jest krótkowzroczny, bo zapłacimy za to ciężką cenę w przyszłości _ - dodał.

W ostatnich miesiącach stanowiące odgałęzienie Al-Kaidy ugrupowanie Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIL) umocniło swe pozycje w Anbarze, w ramach dążeń do utworzenia własnego sunnickiego islamistycznego państwa, sięgającego terytorium Syrii. W zeszłym tygodniu bojownicy zajęli części Ramadi i Faludży, co było wydarzeniem bez precedensu od lat. Z sunnitami walczy zdominowany przez szyitów rząd premiera Nuriego al-Malikiego. Szacuje się, że w wyniku walk, które rozpoczęły się 30 grudnia zginęło w Anbarze ponad 250 osób.

Ekspert przypomina, że po błędach prezydenta George'a Busha w związku z inwazją w 2003 roku na Irak, od rozpoczętej w 2007 roku strategii _ surge _ - wzmocnienia sił USA w połączeniu z przeciągnięciem na stronę wojsk rządowych sunnitów związanych z Al-Kaidą, sytuacja się ustabilizowała. _ - Przemoc spadła między 2007 a 2009 rokiem o 90 proc. Niestety szanse, jakie dał 'surge' zostały zaprzepaszczone z powodu decyzji podjętych w Waszyngtonie i Bagdadzie _ - powiedział Boot.

Zdaniem eksperta główną odpowiedzialność ponosi _ mściwy i krótkowzroczny _ premier Maliki, który po opuszczeniu Iraku przez Amerykanów, prześladował sunnitów, zamiast wyciągnąć do nich rękę i uformować razem z nimi rząd.

_ - Ale pewną rolę we fiasku trzeba przypisać prezydentowi Barackowi Obamie, który nie wystarczająco mocno zabiegał o pozostawienie w Iraku wojsk amerykańskich po 2011 roku _, choć _ były wskazówki, że Maliki był na to otwarty _ - powiedział Boot. Zarzucił Obamie, że USA nie zajęły aktywnej roli w irackiej polityce, by zapobiegać konfliktom sekt religijnych. Zdaniem Boota, gdyby USA udało się w Iraku pozostawić część wojsk, to wcale nie musiałyby dziś tam walczyć, ale _ dalej odgrywałyby role stabilizującą _, umożliwiając USA na _ wywieranie nacisku _ na Malikiego, by zapobiegać pewnym jego działaniom.

Przypomniał, że Obama od początku był przeciwny interwencji w Iraku i uważał, że USA ponoszą z jej powodu zbyt dużą ofiarę. Po silnym zaangażowaniu Busha w Iraku, za prezydentury Obamy nastąpiła więc polityka wycofania. - _ Obie te polityki miały silne koszty. Wycofanie okazało się porażką, tak samo jak Obama oceniał za porażkę politykę interwencji _ - powiedział ekspert, wskazując na rosnącą wojnę domową w Iraku.

Jego zdaniem dostarczając rządowi irackiemu sprzęt wojskowy, w tym pociski rakietowe Hellfire, administracja USA jeszcze pogarsza sytuację. _ - Wygląda to tak, że po opuszczeniu naszych sojuszników w Anbarze teraz ułatwiamy kampanię Malikiego przeciwko nim. Tak to będzie odebrane przez Irakijczyków i mieszkańców regionu _ - powiedział. Dlatego jego zdaniem Waszyngton powinien jasno dać do zrozumienia, że sprzęt i pomoc wywiadowcza, o jaką wystąpił Bagdad, będzie uzależniona od tego, czy Maliki wyciągnie rękę do sunnitów w kraju.

Czytaj więcej w Money.pl

wiadomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)