Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Energetyka: ważą się losy prywatyzacji

0
Podziel się:

Prywatyzację elektrowni trzeba znacznie przyspieszyć. Podobnie jak konsolidację sektora. Takiego zdania jest Wojciech Tabiś, szef Departamentu Energetyki w Ministerstwie Gospodarki i członek trzyosobowego zespołu, który ma zaproponować zmiany w harmonogramie prywatyzacji branży energetycznej. / Puls Biznesu /

Energetyka: ważą się losy prywatyzacji
bEKfSYEl

Prywatyzację elektrowni trzeba znacznie przyspieszyć. Podobnie jak konsolidację sektora. Takiego zdania jest Wojciech Tabiś, szef Departamentu Energetyki w Ministerstwie Gospodarki i członek trzyosobowego zespołu, który ma zaproponować zmiany w harmonogramie prywatyzacji branży energetycznej.

Personalnej rewolucji w Ministerstwie Skarbu Państwa towarzyszyło powołanie przez premiera Jerzego Buzka specjalnego zespołu, którego zadaniem jest m.in. zaproponowanie zmian w strategii prywatyzacji branży energetycznej. Członkowie specgrupy - profesor Andrzej Wiszniewski, szef Komitetu Badań Naukowych, Grażyna Karłowicz-Stoma, dyrektor Departamentu Prywatyzacji II w MSP oraz Wojciech Tabiś, dyrektor Departamentu Energetyki w Ministerstwie Gospodarki - nie ujawniają na razie, jaki będzie charakter i kierunek zmian w harmonogramie przekształceń własnościowych sektora. Wiadomo jednak, że zespół powstał po wielokrotnych nieudanych próbach porozumienia się dwóch najbardziej zainteresowanych prywatyzacją branży resortów - skarbu i gospodarki. Konflikt dotyczył głównie tempa prywatyzacji spółek dystrybucyjnych i elektrowni.

Kontrowersyjna większość

Kontrowersje wzbudziła też stosunkowo świeża propozycja MSP dotycząca udzielenia resortowi swobody w zakresie rozmiarów sprzedawanych pakietów akcji przedsiębiorstw energetycznych.
Resort skarbu chciał zyskać możliwość samodzielnego decydowania o sprzedaży w pierwszym etapie prywatyzacji większościowych pakietów akcji wszystkich spółek sektora - także dystrybucyjnych. Resort gospodarki był skłonny zgodzić się na takie rozwiązanie, ale wyłącznie w odniesieniu do elektrowni. Domagał się ponadto przyspieszenia prywatyzacji producentów energii, zaś - według wersji nieoficjalnej - oczekiwał tymczasowego wstrzymania sprzedaży dystrybutorów prądu. Jakub Tropiło, były wiceminister skarbu, odpowiedzialny do niedawna za prywatyzację energetyki, był zdecydowanym przeciwnikiem takiego rozwiązania.

bEKfSYEn

- Prywatyzacja wszystkich podsektorów powinna być równoległa. Tylko w ten sposób będziemy w stanie utrzymać zainteresowanie inwestorów udziałem w przekształceniach - przekonywał Jakub Tropiło.

Priorytet dla elektrowni

- Prywatyzacja branży powinna iść w parze z liberalizacją. Dlatego konieczne jest możliwie najszybsze wprowadzenie inwestorów do spółek wytwórczych, które jako pierwsze będą musiały stawić czoła konkurencji na uwolnionym rynku energii. Powinno też jak najszybciej dojść do ich konsolidacji. Niektórzy producenci nie będą w stanie samodzielnie poradzić sobie na rynku - najpierw krajowym, a w niedalekiej przyszłości - europejskim. Dlatego zawczasu powinni łączyć się w silniejsze organizmy tak, jak stało się to w przypadku Południowego Koncernu Energetycznego - argumentuje Wojciech Tabiś.

Jego zdaniem, resort gospodarki nie próbuje narzucić MSP spowolnienia sprzedaży spółek dystrybucyjnych, lecz jedynie postuluje szybszą prywatyzację elektrowni.

bEKfSYEt

Budżet przesądzi

Mimo tych deklaracji wielu przedstawicieli branży spodziewa się, że opracowany przez zespół nowy harmonogram przekształceń będzie spełniał zarówno oficjalne, jak i ciche postulaty MG. Jeśli tak się stanie, w prywatyzacyjnej 'zamrażarce' będzie musiał poleżeć warszawski Stoen oraz grupa spółek dystrybucyjnych z południowo-wschodniej Polski, tzw. G-4.

Biorąc pod uwagę dotychczasowe tempo przekształceń w sektorze, realizację aktualnego harmonogramu - poszerzonego o sprzedaż kolejnych elektrowni (przewidywanych obecnie do prywatyzacji w 2002 r.), należy uznać za mało realną. Zdaniem obserwatorów branży, ewentualna decyzja o kontynuowaniu przekształceń w sektorze dystrybucji może zostać podyktowana jedynie względami budżetowymi.

bEKfSYEO
KOMENTARZE
(0)