Notowania

firmy
26.09.2006 05:00

Firmy zapłacą więcej pracownikom

Związki zawodowe uważają, że podniesienie płacy minimalnej do 936 zł to za mało. Będą protesty, jeżeli najniższe płace nie wzrosną co najmniej o 55 zł. Zdaniem ekspertów pracodawcy coraz rzadziej płacą ustawowe minimum.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/ Adam Hawałej)

Związki zawodowe nie pogodziły się z ustaloną przez rząd wysokością płacy minimalnej na 2007 rok. Zdaniem Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych i NSZZ Solidarność podniesienie minimalnego wynagrodzenia o niecałe 37 złotych jest niewystarczające.

Wspólnie uzgodnione stanowisko związków zawodowych wchodzących w skład Komisji Trójstronnej zakłada, że płaca minimalna w 2007 roku powinna być podniesiona o co najmniej 6,1 proc. w stosunku do jej obecnej wysokości, czyli o 55 zł. Rząd zadecydował jednak, że podwyżka wyniesie ustawowe minimum, czyli 4,1 proc. Związki zawodowe uważają, że jest to zbyt wolne tempo dochodzenia do stanu, w którym płaca minimalna będzie odpowiadała połowie płacy przeciętnej, chociaż w Unii Europejskiej tylko w kilku krajach taka sytuacja mam miejsce.

Związkowe nie

- Ustępująca minister pracy Anna Kalata deklarowała na konferencji prasowej, że minimalna płaca powinna być na poziomie 1400 złotych. Następnie zgodziła się na podwyżkę w kwocie niecałych 37 złotych - akcentują związkowcy z OPZZ.

- Po raz kolejny domagamy się dostosowania płacy podstawowej do realnych rozmiarów. Podejmiemy działania, by podnieść wysokość płacy minimalnej na przyszły rok. Oczywiście posłużymy się tymi metodami, na jakie pozwala m.in. ustawa o związkach zawodowych. Rząd wie, że dalsze utrzymywanie płacy minimalnej na tak niskim poziomie napędza szarą strefę gospodarki - mówi Jan Guz, przewodniczący OPZZ.

- Na ostatnim prezydium Komisji Trójstronnej wyraziłem oburzenie z powodu wysokości płacy minimalnej i proponowanych podwyżek w sferze budżetowej. Nie ukrywam, że w najbliższym czasie w związku z tym niektóre struktury branżowe przeprowadzą referenda strajkowe - powiedział Zbigniew Kruszyński z NSZZ Solidarność.

Drogie wypłaty

Paweł Kowalczyk, właściciel firmy ATOM z Opoczna uważa, że przyjęta przez rząd podwyżka najniższych wynagrodzeń nie będzie stanowiła dla przedsiębiorców znaczącego podniesienia kosztów prowadzonej działalności.

- Nie oszukujmy się. Te kilkadziesiąt złotych podwyżki nie doprowadzi firmy do bankructwa. Szkoda tylko, że rząd przy okazji nie zmniejszył składek, jakie pracodawca musi płacić od wynagrodzeń pracowników - uważa Paweł Kowalczyk.

Podobnego zdania jest Bogusław Ochman, właściciel firmy obuwniczej z Kalwarii Zebrzydowskiej. Jego zdaniem podwyżka jest i tak konieczna, bo coraz trudniej o pracowników, którzy godzą się na pracę za minimalne pieniądze.

- W branży elektryczno­instala-torsko­budowlanej na moim terenie nie zdobędę fachowca, który przyjdzie do pracy za 936 zł brutto. Muszę mu zapłacić nie mniej niż 1500 zł, więc podwyżka płacy minimalnej nie robi na mnie wrażenia - mówi przedsiębiorca Jacek Traczyk z Wrocławia.

Może być więcej

- Podwyżka zaproponowana przez rząd jest zbyt skromna. Uważam, że w dzisiejszych warunkach przyjętą przez rząd kwotę można podwoić - uważa prof. Zofia Jacukowicz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych.

Tak niska płaca minimalna - uważa profesor - pozostawia dużą część zarobków w szarej strefie. Niewielka podwyżka spowoduje, że część przedsiębiorców będzie płacić pracownikom oficjalne minimum i dodatkowo poza ewidencją będą zmuszeni do wypłacania im dodatkowych pieniędzy. Już dziś widać, że dysproporcja między płacą przeciętną a najniższą jest zbyt duża. W konsekwencji pracodawcom oferującym płacę minimalną coraz trudniej pozyskać pracowników. Potwierdza to fakt, że tylko nieco ponad 4 pracowników na stu ma płacę minimalną. Dla przykładu w Luksemburgu, gdzie płaca minimalna jest najwyższa w UE, otrzymuje ją aż 18 proc. zatrudnionych. Pracodawcom oferującym płacę minimalną coraz trudniej pozyskać pracowników.

Międzynarodowy standard

Związkowcy przypominają, że Polska może bez żadnych konsekwencji ustalać płacę minimalną na obecnym poziomie, bo nasz kraj nie ratyfikował międzynarodowych przepisów określających zasady ustalania poziomu minimalnych wynagrodzeń. Chodzi tu głównie o Konwencję nr 31 Międzynarodowej Organizacji Pracy. Zobowiązuje ona państwa, by przy ustalaniu poziomu płac minimalnych brały pod uwagę takie elementy, jak potrzeby pracowników z uwzględnieniem ogólnego poziomu płac oraz kosztów utrzymania.

Wczorajsze dane GUS na temat popytu na pracę pokazują, że badani pracodawcy, którzy utworzyli w I półroczu tego roku ponad 200 tysięcy miejsc pracy, nie obsadzili jeszcze 19,4 tys. z nich. Z pewnością część z nich zostałaby zajęta, gdyby pracodawca zaoferował wyższe zarobki.

Tagi: firmy, wiadomości, praca, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, czołówki
Źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz