Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
08.10.2005 18:13

Frekwencja wyborcza będzie prawdopodobnie wyższa niż przed dwoma tygodniami

Wszystko wskazuje na to, że w wyborach prezydenckich za granicą będzie głosowało dwukrotnie więcej Polaków niż w wyborach parlamentarnych.

Podziel się
Dodaj komentarz

Termin rejestracji na spisach wyborców za granicą upłynął w czwartek. Niezarejestrowani wyborcy będą mogli jednak wziąć udział głosowaniu, jeśli przedstawią zaświadczenie, iż są do tego uprawnieni.
W Niemczech chęć głosowania zgłosiło około 7200 Polaków. Uprawnionych do głosowania jest ich blisko 300 tysięcy. Polacy mogą w Niemczech głosować w pięciu konsulatach - w Monachium, Berlinie, Kolonii, Hamburgu i Lipsku.
W Belgii i Luksemburgu na spisach wyborców jest ponad 4 tysiące osób. Podobnie jak w wyborach parlamentarnych, Polacy w Belgii będą głosować w dwóch komisjach - w Brukseli i Antwerpii. Trzecią komisję utworzono w sąsiadującym Luksemburgu.
Trzy tysiące uprawnionych do głosowania zarejestrowało się na spisie wyborców w Rzymie.
Polski konsul w stolicy Włoch obawia się jednak, że - podobnie jak dwa tygodnie temu podczas wyborów parlamentarnych - do lokali wyborczych przyjdzie tylko połowa. Pogoda tu nie dopisuje, a fakt, że Polacy za granicą biorą udział tylko w pierwszej turze głosowania, działa na wielu zniechęcająco.
Polacy mieszkajacy w Rosji głosują w czterech komisjach wyborczych, mieszczących się w konsulatach w Moskwie, Sankt Petersburgu, Kaliningradzie i Irkucku. Uprawnieni do głosowania są głównie rodacy czasowo przebywajacy w Rosji. W wyborach nie uczestniczy rosyjska Polonia, członkowie polskiej wspólnoty rzadko dysponują polskimi paszportami. Frekwencja wyborcza w Rosji zwykle jest niska. Dwa tygodnie temu, w wyborach parlamentarnych głosowało 378 osób.
Ponad dwukrotnie więcej chętnych niż podczas wyborów parlamentarnych jest natomiast na Białorusi. Utworzono tu trzy lokale wyborcze: w ambasadzie w Mińsku oraz w konsulatach w Brześciu i Grodnie.
W Iraku, gdzie uprawnionych do głosowania jest prawie półtora tysiąca osób, działają trzy komisje wyborcze w Diwaniji, Hilli i Al Kut.

Tagi: wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz