Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Gałązka: Trzy dodatkowe talerze

Według przeprowadzonych w mijającym roku sondaży społecznych tylko 20 procent Polaków określających się jako wierzący katolicy, umie wymienić dziesięć przykazań, a ponad 30 proc. nie zna żadnego.

Podziel się
Dodaj komentarz

Według przeprowadzonych w mijającym roku sondaży społecznych tylko 20 procent Polaków określających się jako wierzący katolicy, umie wymienić dziesięć przykazań, a ponad 30 proc. nie zna żadnego.

Jedynie 18 proc. potrafi podać imiona czterech ewangelistów, a prawie 43 proc. z tych, którzy określają się jak głęboko wierzący, jest zdania, że można wyspowiadać się z grzechu pierworodnego...

"Polacy ciągle chętnie określają się mianem katolików, jednak ich wiara ma coraz mniej związków z nauką Kościoła. Coraz częściej staje się zbiorem zupełnie prywatnych wyobrażeń" - skomentowali badacze.

Najwyżej cenimy sobie szczęście rodzinne (76 proc. wskazań) i zdrowie (59 proc.) oraz spokój (48 proc.). Mniej niż połowa z nas do najważniejszych wartości codziennego życia zalicza pracę zawodową i uczciwe życie (po 46 proc.) oraz szacunek innych ludzi (41 proc.). Posiadanie przyjaciół docenia 37 procent rodaków.

Wyniki tych badań skłaniają do refleksji. Zwłaszcza przy stawianiu dodatkowego talerza na wigilijnym stole. Może należy stawiać ich więcej? Na przykład dla spóźnionych duchów: jednego - minionych świąt Bożego Narodzenia, drugiego - świąt obecnych i trzeciego - świąt przyszłych... Tak, aby nie dyskutować z nimi na głodniaka i o suchym pysku.

A że warto z nimi porozmawiać dowiódł Ebenezer Scrooge, bohater dickensowskiej "Opowieści Wigilijnej", którego przed dwoma laty amerykański magazyn "Forbes" umieścił na liście najbogatszych postaci fikcyjnych na świecie (co na stronie portalu finansowego należy zaznaczyć).

Autorzy rankingu docenili tym samym cudowną przemianę tego egoisty w dobroczyńcę, a warto dodać, iż na pierwszym miejscu umieścili Świętego Mikołaja, którego oczywiście o samolubstwo na pewno posądzać nie można.

ZOBACZ TAKŻE:
Jest taki dzień, czyli polityczne karaoke Należąc do segmentu obywateli, którym poprzednia władza udzielała wskazówek w stylu ,,czy mógłbyś oddalić się sędziwy starcze" - wykorzystałem więc należne przypisywanemu wiekowi zdziecinnienie i napisałem list do wspomnianego Mikołaja z prośbą o prezenty nie tylko dla mnie...

Był hojny: pierwsze od dwóch lat święta spędzamy z nadzieją na normalność władzy mówiącej ludzkim głosem. Z nadzieją, że nie trzeba cudów, by było lepiej - wystarczy rozsądek wyborców. To oczywiście odczucie subiektywne i konstytucyjnie dozwolone. A nawet potwierdzone badaniami społecznymi: 20 procent rodaków wśród najważniejszych wartości życia codziennego wymienia pomyślność ojczyzny.

Dlatego, oprócz tradycyjnego zdrowia, spokoju i szczęścia rodzinnego życzę wszystkim czytelnikom by żyło się im lepiej. Wszystkim.

Autor jest dziennikarzem i publicystą, ekspertem w zakresie etyki i prawa reklamy, mediów i PR. Był doradcą ds. wizerunku w sztabach wyborczych różnych ugrupowań politycznych w latach 2000, 2001, 2002 i 2005.

Tagi: święta, przykazania, katolicy, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz