Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Jaka będzie przyszłość Stoczni Szczecińskiej?

0
Podziel się:

Tylko cztery banki: PKO BP, BRE, BIG BG i BPH PBK zgodziły się na redukcję do 80 proc. zadłużenia Stoczni Szczecińskiej. Pozostałe banki, czyli Pekao SA, WestLB i ING BSK, nie zgodziły się na redukcję zadłużenia lub nie zajęły stanowiska

Tylko cztery banki: PKO BP, BRE, BIG BG i BPH PBK zgodziły się na redukcję do 80 proc. zadłużenia Stoczni Szczecińskiej - poinformował PKO BP, lider konsorcjum.

Pozostałe banki, czyli Pekao SA, WestLB i ING BSK, nie zgodziły się na redukcję zadłużenia lub nie zajęły stanowiska.

'Niespełniony pozostaje dotychczas warunek banków dotyczący skutecznego przejęcia przez Skarb Państwa kontroli nad WZA Stoczni Szczecińskiej Porty Holding SA' - napisał w komunikacie PKO BP.

Według komunikatu lidera konsorcjum bank BPH PBK zgodził się na redukcję wierzytelności stoczni, ale w niższym stopniu, niż 80 proc.

Jednak już po tej informacji BPH PBK poinformował w komunikacie giełdowym, że wyraził zgodę na redukcję w takiej samej skali, jak pozostali wierzyciele, czyli do 80 proc. długu.

Zadłużenie Stoczni wobec konsorcjum banków wynosi około 1,4 mld zł.

Jako pierwszy zgodę na redukcję długu wyraził bank PKO BP. Według źródeł bankowych jego zaangażowanie w stocznię wynosi 230 mln zł. Większy udział w konsorcjum miało Pekao SA z kwota 500 mln zł i BPH PBK z kwotą około 280 mln zł. Zaangażowanie BIG BG wynosi prawie 100 mln zł, a według prezesa BRE Banku Wojciecha Kostrzewy jego bank jest 'jednym z najmniej zaangażowanych banków w tę transakcję, są to sumy dwucyfrowe'.

Stocznia Szczecińska ma około 250 wierzycieli, którym winna jest około 240 mln zł. Natomiast cały holding jest zadłużony, wliczając zaciągnięte kredyty bankowe, na ponad 1,8 mld zł wobec ponad 700 wierzycieli.

Minister gospodarki Jacek Piechota wezwał wcześniej banki-wierzycieli Stoczni, aby do czwartku zadeklarowały, czy zgadzają się umorzyć wierzytelności wobec Stoczni Szczecińskiej o 80 proc. W przeciwnym razie firma będzie musiała ogłosić upadłość.

Piechota zadeklarował, że jeżeli wszystkie banki zgodzą się na redukcję, to Agencja Rozwoju Przemysłu poręczy kredyt pomostowy w wysokości 40 mln USD dla stoczni.

Minister Skarbu Państwa Wiesław Kaczmarek powiedział w czwartek wieczorem, że MSP jest skłonne podnieść kapitał stoczni o 40 mln USD.

'Na podstawie wczorajszych rozmów bardzo źle widzę tę sytuację (...). Przedłużanie stanu niefunkcjonowania stoczni oddala z każdym dniem perspektywę wznowienia działalności' - powiedział Kaczmarek.

'Skarb państwa ma niecałe 10 proc. Jesteśmy gotowi podnieść kapitał o 40 mln USD' - dodał.

Kaczmarek powiedział, że nie ma sensu ograniczać się do kredytowania tylko statków będących akurat w produkcji. Projekt ratowania stoczni musi obejmować także dalsze finansowanie.

'Banki postawiły warunek dalszego kredytowania nie tylko budowy statków, będących w toku produkcji, ale też dalszego finansowania stoczni. Naprawdę nie ma sensu uruchamiać tego projektu dla skończenia paru statków. Albo podejmujemy projekt i dajemy mu szansę dalszej egzystencji, albo niech się banki martwią same, co zrobią z pieniędzmi, które zaangażowały w stocznię' - powiedział Kaczmarek.

'Niektóre banki zgadzają się na redukcję do 80 proc. Stawiają natomiast warunek: chcą mieć wyniki audytu. Zapytałem przedstawicieli banków, co ma zawierać audyt i na to pytanie nie otrzymałem odpowiedzi' - powiedział Kaczmarek.

Ministerstwo Gospodarki powinno podjąć decyzję w sprawie stoczni w piątek.

'Trudno przesądzać sprawę. Zgodnie z harmonogramem wciąż przygotowywana jest umowa kredytowa, która oczywiście nie wejdzie w życie, jeżeli nie zostanie spełniony warunek, że wszystkie banki redukują zadłużenie do 80 proc.' - powiedział rzecznik Ministerstwa Gospodarki Paweł Badzio.

'Musimy mieć całkowitą pewność co do tego, że banki nie podejmą się finansowania stoczni' - dodał.

Badzio powiedział też, że Ministerstwo Gospodarki rozważa inne sposoby finansowania działalności stoczni.

'Są jeszcze omawiane inne sposoby finansowania stoczni, ale na pewno są one utrudnione, jeżeli nie dojdzie do zgody tych wszystkich banków. Różne instytucje szykują się do alternatywnych koncepcji, ale za wcześnie, by o tym mówić' - powiedział.

wiadomości
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)