Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Konflikt na Ukrainie uderzył w polskie firmy? Zaskakujące wyniki badań

0
Podziel się:

Kryzys za wschodnią granicą może dotknąć 12 tysięcy polskich firm. Instytut Mands sprawdził dla Money.pl, czy przedsiębiorcy odczuli zawirowania.

Konflikt na Ukrainie uderzył w polskie firmy? Zaskakujące wyniki badań
(industrieblick - Fotolia.com)

Gospodarka Ukrainy balansuje na granicy załamania. Gdyby pakiet reform nie został przyjęty przez parlament w Kijowie, skurczyłaby się w tym roku aż o 10 proc. i stałaby się niewypłacalna. Rząd Arsenija Jaceniuka założył, że spadek PKB wyniesie 3 proc. Podobną prognozę przedstawił Bank Światowy. Konflikt z Rosja może dotknąć aż 12 tysięcy polskich firm. Mimo że w tej chwili mówić o sprzyjającej sytuacji inwestycyjnej na Ukrainie, to jednak z sondażu przeprowadzonego przez instytut Badania Rynku i Opinii Mands na zlecenie Money.pl wynika, że większość właścicieli polskich firm nie odczuła skutków kryzysu za wschodnią granicą.

Jak wynika z danych Ministerstwa Gospodarki, Ukraina zajmuje ósme miejsce wśród najważniejszych polskich rynków eksportowych z udziałem 2,81 proc. eksportu Polski za granicę ogółem (z punktu widzenia importu - 21 miejsce, udział 1,08 proc.). W eksport na Ukrainę zaangażowanych jest ok. 12 tys. polskich firm, w tym w zdecydowanej większości małych i średnich przedsiębiorstw.

W 2013 r. obroty towarowe pomiędzy Polską i Ukrainą wzrosły o 1,4 proc. i wyniosły blisko 8 mld dolarów, w tym Polski eksport na Ukrainę zwiększył się o 8,5 proc. i osiągnął wartość 5,7 mld dolarów, natomiast import spadł o 13 proc. do poziomu 2,2 mld dolarów.

Widać więc wyraźnie, że Ukraina jest dla naszych firm przede wszystkim rynkiem zbytu. Polska jest 5 dostawcą towarów na rynek ukraiński z udziałem około 4 proc. Najwięcej eksportujemy wyrobów elektro - maszynowych (ponad 25 proc.) oraz chemicznych (prawie 20 proc.).

##Polsko-ukraińskie obroty handlowe w latach 2010-2013 (w dolarach)
2010 2011 2012 2013
Dane: GUS
Obroty Handlowe 5,73 mld 7,47 mld 7,83 mld 8,21 mld
Eksport na Ukrainę 3,91 mln 4,68 mld 5,28 mld 5,72 mld
Import z Ukrainy 1,82 mln 2,79 mld 2,55 mld 2,49 mld

Według danych GUS, za pierwszy okres 2013 roku najwięcej za wschodnią granicę eksportowaliśmy wyrobów przemysłu elektromaszynowego (26,5 proc.), następnie były wyroby przemysłu chemicznego (17,1 proc.), produkty mineralne (13,1 proc) i artykuły rolno-spożywcze (12,6 proc).

Niestety od stycznia do marca w porównaniu z początkiem ubiegłego roku, polski eksport na Ukrainę zaczął mocno spadać - aż o blisko 12 proc. (jego wartość wyniosła 672 mln dolarów). Tylko w tym w styczniu 2014 roku polski eksport obniżył się o 4,3 proc. i wyniósł 320 mln dolarów, a w lutym 2014 r. o 17,7 proc. i wyniósł 352,2 mln dolarów.

Trzeba też wspomnieć, że Ukraina jest też ważnym miejscem bezpośrednich inwestycji zagranicznych polskich firm. Dotychczas polskie firmy ulokowały na Ukrainie, łącznie blisko 832 mln dolarów.

Bez strachu o skutki krachu na Ukrainie

Zdecydowana większość polskich firm twierdzi, że sytuacja u naszych sąsiadów nie wpłynęła niekorzystnie na ich działalność - wynika z badania przeprowadzonego przez instytut Badania Rynku i Opinii Mands na zlecenie Money.pl. Mówi tak, aż ponad 75 proc. badanych. Przeciwnego zdania jest jedynie 7,3 proc. respondentów.

Przedstawiciele co szóstego badanego przedsiębiorstwa nie potrafią ocenić oddziaływania wydarzeń na Ukrainie.

Źródło: Mands dla Money.pl

Mimo że niezależnie od branży, większość firm biorących udział w badaniu nie odnotowała negatywnego oddziaływania sytuacji u naszych południowo-wschodnich sąsiadów na własną działalność, to można wskazać branże, które odczuły ja najbardziej.

Transport i produkcja to z kolei branże, które w porównaniu do innych deklarują częściej niekorzystny wpływ sytuacji na Ukrainie na prowadzone przez nich firmy (kolejno 18,3 proc. oraz 12,6 proc.).

Źródło: Mands dla Money.pl

Sytuacja na Ukrainie wpłynęła najbardziej na firmy zatrudniające największą liczbę pracowników. Badanie wykazało, że to firmy zatrudniające od 100 do 249 osób oraz od 50 do 99 osób najczęściej spośród reszty grup zauważają niekorzystne oddziaływanie wydarzeń na Ukrainie na ich działalność (odpowiednio 23,9 proc. oraz 10,4 proc.).

Czarne chmury nad Ukrainą, ale nie ma strachu?

Rząd Arsenija Jaceniuka odziedziczył po poprzednich władzach ogromną dziurę budżetową. Dlatego zmuszony został do cięcia wydatków i dochodów o równowartości ok. 4,5 mld dolarów, w tym m.in. zamrożenie poziomu minimum socjalnego, płacy minimalnej i redukcję programów socjalnych. Uchwalona została także ustawa o przeciwdziałaniu katastrofie finansowej i stworzeniu warunków dla wzrostu gospodarczego. Od kwietnia podniesione zostały także ceny gazu dla krajowych odbiorców komunalnych (64 proc.) i przemysłowych (30 proc.). W maju wzrosną ceny dla ludności (co najmniej o 50 proc.).

Rządowe plany stabilizacji finansów publicznych opierają się na oczekiwaniu wielomiliardowej pomocy finansowej z Zachodu, w wysokości około 20 mld euro. Moskwa nęka Kijów podnosząc drastycznie ceny za gaz oraz nakładając embarga na wybrane produkty. Wprawdzie wzajemna wymiana handlowa maleje od dwóch lat, jednak prawdziwe załamanie nastąpiło na początku roku. W styczniu ukraiński eksport do Rosji spadł aż o 32,6 proc. W tym roku - jak prognozują władze w Kijowie i Bank Światowy, PKB Ukrainy skurczy się o 3 proc., ale w przyszłym roku spodziewają się wzrostów.

Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan i doradca ekonomiczny premiera wskazuje jednak, że pełzająca wojna na wschodzie Ukrainy i rosnące napięcie w stosunkach z Rosją nie pozostaje bez wpływu na kondycję naszej gospodarki: _ dane dotyczące obrotów towarowych z zagranicą w lutym pokazują silny spadek dynamiki eksportu w stosunku do stycznia - z 10,7 proc. do 3,4 proc. rok do roku. Tak silne osłabienie dynamiki eksportu już w pierwszych miesiącach oddziaływania negatywnych skutków konfliktu rosyjsko-ukraińskiego, zapowiada, że kolejne miesiące mogą być, niestety, jeszcze słabsze. Do rosyjskiego embarga na polskie mięso i jego przetwory doszły już bowiem ograniczenia w imporcie produktów mleczarskich, a za chwilę można się spodziewać restrykcji w odniesieniu do warzyw i owoców - _argumentuje Starczewska-Krzysztoszek.

Jej zdaniem, otwarte pozostaje pytanie, w jaki sposób konflikt za naszą wschodnią granicą, wpłynie na inne branże, dla których rynki Rosji i Ukrainy są ważne, w tym dla przemysłu maszyn i urządzeń._ - Na szczęście, w Niemczech, u naszego głównego partnera biznesowego, utrzymuje się bardzo dobra koniunktura. Poprawia się również sytuacja w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie trafia ponad 70 proc. naszego eksportu. Polskie firmy pokazały także w 2013 r., że coraz skuteczniej potrafią lokować swoje produkty poza rynkiem europejskim. Jest zatem szansa, aby to osłabienie dynamiki eksportu było czasowe. Ale na pewno w pierwszej połowie roku będzie niestety odczuwalne - _ mówi doradca ekonomiczny premiera.

Piotr Soroczyński, główny ekonomista Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych podziela jej opinię. Jak wskazuje wpływ konfliktu między Rosją i Ukrainą jest na tyle silny, iż istotnie kształtować będzie wysokość eksportu z Polski, wpłynie też na kierunki ekspansji naszych producentów._ - W przypadku części dostaw spłycenie popytu w krajach Europy Środkowej i Wschodniej możliwe będzie do skompensowania sprzedażą na inne rynki - _przekonuje.

Korporacja oczekuje, że w pierwszym kwartale tego roku, eksport okaże się większy niż przed rokiem o 5,8 proc. Zdaniem jej ekspertów, eksport w roku bieżącym powinien zamknąć się kwotą 698,1 mld, co odpowiadać będzie wzrostowi o 7,2 proc. w stosunku do wyników wypracowanych w 2013 roku. W miarę poprawy koniunktury na rynku europejskim oraz normalizacji sytuacji u naszych wschodnich partnerów, zwiększać się też będzie dynamika polskiego eksportu. W roku 2015 eksport może zwiększyć się do 763,5 mld zł (wzrost o 9,4 proc.).

Jak wskazują eksperci, przedstawiciele firm, szczególnie współpracujący z Ukrainą, mogą w tej sytuacji spodziewać się kilku istotnych zagrożeń:

  • pogorszenie się konkurencyjności polskiego eksportu i dalszy, znaczący spadek zamówień; m.in. w związku z dewaluacją ukraińskiej waluty,
  • wzrost skali nie wywiązywania się przez partnerów handlowych z ich zobowiązań płatniczych wobec polskich firm,
  • wzrost kosztów pozyskiwania i spłaty kapitału przez polskich inwestorów na rynku wewnętrznym Ukrainy.

Instytut Badania Rynku i Opinii - Mands. Metoda badawcza

Czytaj więcej w Money.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)