Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
roman giertych
03.09.2006 13:01

Kryzys w awanturniczym rządzie?

Jeśli nie będzie podwyżek dla nauczycieli to Liga Polskich Rodzin nie zagłosuje za budżetem na 2007 rok. Wówczas czekają nas wcześniejsze wybory.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Jacek Turczyk)

Jeśli nie będzie podwyżek dla nauczycieli to Liga Polskich Rodzin nie zagłosuje za budżetem na 2007 rok - powiedział dziennikarzom lider LPR wicepremier i minister edukacji Roman Giertych. Jak podkreślił, jeśli zaś nie będzie budżetu, "to będą wybory".

Giertych odniósł się w ten sposób do sobotnich słów Andrzeja Leppera, który ocenił, że Prawo i Sprawiedliwość dąży do przedterminowych wyborów parlamentarnych w przyszłym roku.

Lepper dodał, że zagrożeniem dla trwałości koalicji może być kształt przyszłorocznego budżetu. _ " _Jeżeli kształt budżetu będzie taki jak minister Kluza przedstawiał, to się z tym nie zgadzam" - oświadczył. Przypomniał, że Samoobrona chce, żeby w budżecie na 2007 rok zagwarantowane zostały odpowiednie środki na służbę zdrowia, naukę, pomoc socjalną, coroczną waloryzację rent i emerytur oraz rolnictwo.

Według Giertycha - "Jeżeli nie będzie podwyżek dla nauczycieli, nie będzie pieniędzy, by zrealizować obietnicę ministerstwa finansów i moją w tym zakresie, to LPR za budżetem nie zagłosuje. Jeśli będzie jakiś kryzys, to będzie on przy okazji budżetu"

_ Zdaniem lidera Ligi, przy rozmowach koalicjantów nt. budżetu 2007 r. z pewnością będzie bardzo ostry spór. LPR będzie w tym sporze uczestniczyć _. "Jest oczywiste, że odpowiadamy za część pracy rządu i w ramach tej części musimy proporcjonalnie podzielić wpływy i wzrost gospodarczy " - dodał.

Giertych wyraził jednak nadzieję, że koalicjantom uda się porozumieć. "Najlepszą drogą rozwiązywania takich sytuacji jest ostra męska rozmowa i dyskusja, która doprowadzi do konsensusu. Jeśli jednak konsensusu nie będzie, jeśli nie będzie podwyżek dla nauczycieli to budżetu nie będzie, jeśli nie będzie budżetu, to będą wybory" - zapowiedział.

Zdaniem lidera PO Jana Rokity, do tarć w koalicji należy podchodzić z dystansem. _ " Obserwowaliśmy przez 15 lat różne spory, w różnych koalicjach, w różnych rządach. Ale tego rodzaju awanturnictwa z jakim mamy do czynienia teraz między Kaczyńskimi a Lepperem, jeszcze nie było. Oni i pod tym względem osiągnęli Himalaje " _ - powiedział Rokita.
_ Mamy awanturniczy rząd, awanturniczą koalicję i awanturniczych przywódców. Awanturniczy przywódcy mogą w każdej chwili doprowadzić do kryzysu. Kiedy? Nie wiem _ - mówi Jan Rokita.
Pytany, czy tarcia między Lepperem a PiS należy traktować poważnie i czy wybory parlamentarne mogłyby odbyć się na wiosnę 2007 r. Rokita ocenił, że wszystko jest możliwe.

Szef prezydenckiej Kancelarii Aleksander Szczygło pytany o wypowiedź Leppera powiedział, że przypomina mu to film "Rejs".

"Jest weekend, niektórzy politycy myślą, że nie będzie ich na "jedynkach" w mediach, więc coś mówią. To jest kontrast do sceny z "Rejsu", kiedy inżynier Mamoń mówi o polskich filmach: nudne, nudne, nudne._ _Stwierdzają więc (politycy), że koniecznie trzeba coś powiedzieć" - żartował minister.

Tagi: roman giertych, wiadomości, gospodarka, polityka, najważniejsze, gospodarka polska, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz