Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Łukaszenka: ambasada Szwecji miała związek ze zrzuceniem misiów

0
Podziel się:

Zdaniem prezydenta Białorusi organizatorzy lotu szwedzkiej awionetki współpracowali z ambasadą tego kraju.

Łukaszenka: ambasada Szwecji miała związek ze zrzuceniem misiów
(RIA Novosti/EAST NEWS)
bEENaFHF

Prezydent Alaksandr Łukaszenka oświadczył, że konflikt dyplomatyczny ze Szwecją nie ma związku ze zrzuceniem przez Szwedów nad Białorusią misiów z apelami o wolnośćwolność słowa, dodał jednak, że organizatorzy lotu współpracowali ze szwedzką ambasadą.

- _ Niektórzy wiążą ten problem a to z pluszowymi niedźwiedziami, a to ze słoniami. A są to absolutnie różne sprawy _ - powiedział Łukaszenka agencji BiełTA, nawiązując do odwołania przez Mińsk wszystkich pracowników ambasady Białorusi w Szwecji i prośby o odwołanie pracowników szwedzkiej ambasady w Mińsku.

Jak dodał, Białoruś i Szwecja uzgodniły wcześniej, że wymienią się nowymi ambasadorami, ale umowa ta została złamana przez stronę szwedzką, w wyniku czego powstał obecny konflikt. Nie wyjaśnił szczegółów.

bEENaFHH

Lot szwedzkiej awionetki, z której 4 lipca zrzucono nad Białorusią misie, to natomiast - zdaniem szefa państwa - _ inny temat _. - _ Temat ten wymaga zgodnie z międzynarodowymi standardami odpowiedzi od Szwecji i Litwy, i tym się dziś zajmujemy. Jeśli tych odpowiedzi zgodnie z międzynarodowymi standardami nie będzie, znajdziemy adekwatną odpowiedź na pluszową sprawę _ - powiedział.

Białoruś zwróciła się wczoraj do Litwy i Szwecji z prośbą o pomoc prawną w wyjaśnieniu sprawy naruszenia białoruskiej granicy przez szwedzką awionetkę. Samolot wleciał na terytorium Białorusi nielegalnie od strony Litwy.

- _ A Litwa - ciągnął Łukaszenka - niech nie siedzi jak mysz pod miotłą. Powinna nam odpowiedzieć, dlaczego udostępniła swoje terytorium w celu naruszenia granicy państwowej _.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/5/m157701.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/lukaszenka;chce;lepszej;ochrony;bialoruskich;granic,217,0,1136089.html) *Jest reakcja Łukaszenki na nalot misiów * - Naruszeniom granicy państwowej należy zapobiegać za wszelką cenę i wszelkimi metodami, w tym zbrojnymi - oznajmił prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka. Prezydent zaznaczył też, że gdy rozpoczęto śledztwo w sprawie lotu Szwedów, okazało się, że _ ci, którzy przyjeżdżali i szykowali naruszenie granicy państwowej, współpracowali z ambasadą _. _ Mamy na to dowody. Przedstawiła je ekipa śledcza _ - podkreślił. - _ Jeszcze ustalimy, jaką rolę odegrała była szwedzka ambasada w tym incydencie _ - dodał.

bEENaFHN

Szef agencji reklamowej Studio Total, która zorganizowała lot, Per Cromwell zaprzeczył w rozmowie z Radiem Swaboda, by ktokolwiek z ambasady wiedział o planach zrzucenia misiów.

W piątek białoruskie MSZ powiadomiło, że nie przedłużyło akredytacji szwedzkiemu ambasadorowi w Mińsku Stefanowi Erikssonowi. W odpowiedzi Szwecja poprosiła o opuszczenie kraju dwóch białoruskich dyplomatów. W środę Białoruś odwołała wszystkich pracowników swojej ambasady w Szwecji i wystąpiła do Sztokholmu o odwołanie do końca miesiąca pracowników szwedzkiej ambasady w Mińsku.

W związku ze sprawą lotu awionetki zatrzymano na Białorusi dwie osoby: pracownika agencji nieruchomości Siarhieja Baszarymaua, który pomógł wynająć mieszkanie szwedzkim uczestnikom akcji, oraz 20-letniego studenta dziennikarstwa Antona Surapina, który jako pierwszy opublikował w internecie zdjęcia zrzuconych misiów. Obu przedstawiono zarzut współudziału w nielegalnym przekroczeniu granicy Białorusi przez obywateli szwedzkich.

Czytaj więcej w Money.pl
Żąda szybszych żniw. "Mamy tyle kombajnów" _ Wszyscy powinni dziś maksymalnie wytężyć siły i zebrać z pola zboże, nie rozciągając żniw na półtora czy dwa miesiące, jak to zwykle bywa _ - oznajmił prezydent Białorusi.
Białoruś oskarża szwedzkiego ambasadora Sztokholm ogłosił, że ambasador został wydalony z Mińska.
Poleciały głowy za awionetkę i pluszowe misie W związku z akcją Szwedów na Białorusi zatrzymano już dwie osoby.
bEENaFIi
wiadomości
wiadmomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)