Notowania

pis
16.08.2007 06:51

Najpierw gospodarka, potem wybory

Ostatnie posiedzenie Sejmu planowane jest na początek września. A to oznacza, że najważniejsze ustawy dotyczące gospodarki trafią do kosza.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Andrzej Wiktor)

Wcześniejsze wybory mogą spowodować, że zostaniemy bez emerytur. Ostatnie posiedzenie Sejmu planowane jest na początek września. Oznacza to, że wszystkie najważniejsze ustawy dotyczące gospodarki mogą trafić do kosza.

Wszystko wskazuje na to, że rozpoczynające się 22 sierpnia posiedzenie Sejmu będzie ostatnim merytorycznym spotkaniem posłów. Premier zapowiedział, że w sierpniu parlament przyjmie najważniejsze ustawy dotyczące wejścia Polski do strefy Schengen, a na następnej sesji będzie głosowany wniosek o skrócenie kadencji. Tymczasem wejście do strefy Schengen jest jednym z najmniej istotnych problemów, z którymi powinien zmierzyć się Sejm przed końcem kadencji.

*Emerytury i "Pakiet Kluski" ciągle czekają *
Wciąż nie rozwiązany jest problem wypłaty emerytur po 1 stycznia 2009. Teoretycznie ustawa kończąca reformę emerytalną jest gotowa. Jednak nie zaakceptował jej jeszcze nawet rząd. A potem musi trafić do Sejmu i przejść całą drogę legislacyjną zanim znajdzie się na biurku prezydenta.

Jeśli ustawa nie trafi do Sejmu zostanie wyrzucona do kosza na śmieci. Tam zgodnie z zasadą dyskontynuacji prac trafią wszystkie projekty legislacyjne, które nie zostały przyjęte przed końcem kadencji.

Teoretycznie rząd nowej kadencji może sięgnąć do ustawy przygotowanej przez poprzedników lub konkurentów politycznych. Jest to jednak rzadkość. PiS w ten sposób odrzucił propozycje rozwiązań dotyczących wprowadzenia jednego okienka dla przedsiębiorców.

Ustawy ułatwiające rejestrację firm, które składają się na pierwszą część tzw. „Pakietu kluski" zostały przyjęte przez radę ministrów 6 czerwca. Do dziś jednak nie trafiły do Sejmu.

Nawet jeśli zostaną tam przesłane dziś lub jutro i tak nie ma szansy, aby zostały rozpatrzone na posiedzeniu rozpoczynającym się 22 sierpnia. Bowiem zgodnie z przepisami posłowie muszą zapoznać się z omawianymi propozycjami ustaw najpóźniej siedem dni przed początkiem obrad Sejmu.

A wiec jeśli czekają nas jesienne wybory ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nadal pozostanie martwa z powodu braku jednego okienka.

Operacja Euro 2012 zagrożona

Wcześniejsze wybory mogą zagrozić także Euro 2012. Bezpośrednio po wyborach politycy zamiast rządzić będą ustalali warunki funkcjonowania koalicji i podział stanowisk.

Tymczasem nie ma nawet planu obiecywanych przez rząd specjalnych ustaw mających ułatwić przygotowanie do organizacji mistrzostw. A bez nich jak przyznaje minister do spraw koordynacji budowy stadionów nie ma szans, aby zdążyć z przygotowaniami na czas.* *

Reforma finansów trafi do kosza?

Wciąż nie zmieniono ustawy o akcyzie. A obowiązujące przepisy łamią dyrektywy unijne - akcyzę za prąd bowiem płacą elektrownie, a powinny to robić zakłady energetyczne. W Sejmie leży także nowelizacja prawa telekomunikacyjnego.

Wcześniejsze wybory oznaczają, że nie wejdą w życie zmiany ułatwiające życie abonentom. A także ustawa o reformie finansów publicznych. Ustawa miała mieć pierwsze czytanie w lipcu, ale z powodu zawirowań koalicyjnych marszałek zdjął punkt dotyczący tego projektu z obrad..

Sprawa jest ważna bo reforma, jak zapewniał rząd, miała przynieść budżetowi spore oszczędności. Przedterminowe wybory oznaczają także koniec marzeń przedsiębiorców o poprawie przepisów dotyczących podatku VAT. Projekt zmian leży w Sejmie już rok.

Dla dobra gospodarki wybory powinny odbyć się najwcześniej wiosną. Do wyborów parlamentarzyści powinni zajmować się już tylko sprawami pilnymi dla gospodarki. To może pomóc im w uniknięciu kłótni, bo najmniej polityki i ideologii jest właśnie w gospodarce.

Tagi: pis, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz