Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
01.10.2005 10:40

Nic nie zagraża życiu poszkodowanych we wczorajszej katastrofie drogowej w Jeżewie

Z miejsca katastrofy przewieziono do szpitali w Białymstoku i Zambrowie około 40 osób.

Podziel się
Dodaj komentarz

Większość z nich wróciła już do domów. Najwięcej, bo 14 osób, leży na Oddziale Chirurgii Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Białymstoku. Pełniący dyżur doktor Andrzej Matulewicz ocenia stan wszystkich jako dobry. Pacjenci przebywają na obserwacji i bedą mogli opuszczać szpital od poniedziałku.
Na oddział neurologii trafiły trzy osoby. Dwie po badaniu tomograficznym odebrali rodzice. Przebywa tam jeszcze chłopiec z obrażeniami zewnętrznymi. Jego stan lekarze oceniają jako stabilny.
Najbardziej poszkodowana 18-letnia dziewczyna została przewieziona z Państwowego Szpitala Klinicznego do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
Lekarz dyzurny centrum powiedział, że rodzina dziewczyny wyraziła wolę nieinformowania nikogo o stanie zdrowia poszkodowanej.
Wczoraj w katastrofie drogowej pod Jeżewem na trasie Białystok - Warszawa zginęło12 osób. Policja nie wyklucza, że liczba ta może wzrosnąć.
W katastrofie uczestniczyły trzy pojazdy - autokar wiozący uczniów białostockich szkół do Częstochowy, TIR i osobowy bus. Według zeznań świadków, kierowca autokaru wyprzedzał "na trzeciego" i zderzył się z TIR-em. Autokar stanął w płomieniach. Policja ustala obecnie okoliczności wypadku.

Tagi: wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz