Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
budżet 2012
06.05.2011 07:10

Opozycja o budżecie na 2012 rok: To bujanie w obłokach i zamki na piasku

Według polityków, projekt jest fikcją wyborczą rządu i został przyjęty po to, by obiecać złote góry przed wyborami.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Paweł Supernak)

Nad budżetem powinno się pracować wtedy, gdy będą znane wskaźniki ekonomiczne na przyszły rok - uważa szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Według niego, projekt jest _ kolejną fikcją wyborczą _ rządu i został przyjęty po to, by _ obiecać złote góry _ przed wyborami. *_ Bujanie w obłokach i próba bałamucenia, że bez poważnych reform finansów publicznych da się obniżyć deficyt - _ tak ocenia go Joanna Kluzik-Rostkowska z PJN. Marek Wikiński z SLD porównał projekt do _ zamków na piasku _.*

_ - To kolejna fikcja rządu Donalda Tuska. Powtarza się scenariusz, który już raz przerabialiśmy w 2009 r., kiedy uchwalono budżet nierealny, a następnie po zakończeniu kampanii wyborczej budżet był nowelizowany _ - komentował przyjęcie przez rząd projektu budżetu Błaszczak.

_ - PiS wówczas mówiło, że wskaźniki są nierealne. Teraz też wskaźniki są nierealne: bezrobocie obecnie wynosi 13 proc., w projekcie budżetu ma być 10 proc. W jaki sposób rząd zamierza doprowadzić do zmniejszenia bezrobocia, skoro pieniądze na aktywne formy wspierania bezrobotnych zostały zmniejszone? _ - pytał.

Rząd przyjął wczoraj projekt budżetu na 2012 r. Zakłada on, że deficyt nie przekroczy 35 mld zł, dochody budżetu wyniosą 292,7 mld zł, zaś wydatki nie będą wyższe niż 327,7 mld zł. Projekt budżetu na 2012 r. skonstruowano przy założeniu wzrostu PKB o 4 proc. i inflacji średniorocznej o 2,8 proc. Bezrobocie na koniec przyszłego roku ma wynieść 10 proc.
Według niego, prace nad budżetem powinny toczyć się _ na podstawie realnych wskaźników _. _ Jeżeli rząd zakłada inflację na poziomie poniżej 3 proc., a dziś mamy inflację powyżej 4 proc., to widać, że jest to wielką fikcją wyborczą _ - podkreślił.

_ - Skoro te wskaźniki będą znane późnym latem, to wówczas należy pracować nad budżetem, a nie przykładać kalendarz wyborczy do prac nad budżetem. Chodzi o to, co zwykle robi Donald Tusk - żeby obiecać wszystkim złote góry. A po wyborach - zobaczymy. To filozofia rządu PO-PSL _ - podkreślił Błaszczak.

Bujanie w obłokach i próba bałamucenia, że bez poważnych reform finansów publicznych da się obniżyć deficyt - tak Joanna Kluzik-Rostkowska skomentowała rządowy projekt budżetu. Jej zdaniem to _ budżet wyborczy, nie rzeczywisty _.

Według szefowej klubu PJN, rządowy projekt został przygotowywany na 23 października tego roku (możliwy termin wyborów parlamentarnych), a nie na 2012 rok. _ To budżet wyłącznie wyborczy, a nie rzeczywisty _ - oceniła.

Jej zdaniem największym pytaniem jest, _ jak rząd bez poważnych cięć, bez poważnej reformy finansów publicznych, bez odważnych decyzji zamierza obniżyć deficyt do 35 mld, czyli do 3 proc. PKB _.

Według szefowej klubu PJN to _ pobożne życzenie, nie poparte żadnymi realistycznymi założeniami _. Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że bez poważnych reform - w tym reformy finansów publicznych i cięć - jest to _ po prostu nierealne _.

Wiceszef klubu SLD Marek Wikiński jest zdania, że założenia zaprezentowane w projekcie budżetu są bardzo optymistyczne. Przyjmowanie projektu ustawy budżetowej w maju to tak jak budowanie zamków na piasku - ocenił Wikiński.

_ - Rząd zakłada przyjęcie budżetu przed przewodnictwem w Radzie UE, po to tylko, by w trakcie kampanii parlamentarnej kandydaci PO nie mówili o sprawach, które dotyczą Polski i Polaków, tylko zachwycali się kolejnymi spotkaniami premiera Tuska z dostojnikami europejskimi _ - ocenił Wikiński.

W jego opinii, założenia do projektu ustawy budżetowej są _ bardzo optymistyczne _. _ 10-proc. wysokość bezrobocia na rok 2012 najprawdopodobniej zakłada exodus Polaków do Austrii i Niemiec po otwarciu rynku pracy _ w tych krajach - ironizował polityk Sojuszu.

Za zbyt optymistyczne Wikiński uważa także założenie 2,8-proc. inflacji w 2012 roku. _ Podwyżki dla nauczycieli na poziomie 2,2 proc. nawet nie zrekompensują wzrostu inflacji, a premier z uśmiechem mówi, że nauczyciele mają 50-proc. podwyżki liczone do roku 2007 roku _ - mówił.

W opinii Wikińskiego, minister finansów Jacek Rostowski _ jest politykiem i ma zadanie do wykonania _. _ Chce uchwalić ustawę budżetową i dopchnąć ją kolanem, a po wyborach będzie kolejna nowelizacja ustawy budżetowej _ - uważa Wikiński.

PSL _ koalicyjnie _ ostrożny w ocenach

Projekt budżetu na 2012 r. to próba pogodzenia walki z deficytem z działaniami na rzecz wzrostu PKB - ocenia Janusz Piechociński (PSL). Przestrzega jednak, by rząd nie traktował zbyt doktrynalnie ograniczania deficytu samorządów.

Piechociński ocenił, że projekt budżetu nie jest zaskoczeniem. Jak zauważył, jego główne założenia były znane już wcześniej. _ Ten projekt to próba pogodzenia dwóch tendencji. Z jednej strony działań na rzecz wzrostu PKB, stymulowania gospodarki, a z drugiej walki z deficytem finansów publicznych, który może być - w kontekście nieprzewidywalności zdarzeń gospodarczych - najistotniejszym zagrożeniem dla makroekonomicznej równowagi państwa _ - powiedział.

Zdaniem Piechocińskiego rząd nie powinien _ w zbyt doktrynalny sposób _ podchodzić do kwestii ograniczania deficytu samorządu terytorialnego. _ Samorządy realizują inwestycje, są w trakcie wykorzystywania środków z UE _ - zauważył. Jego zdaniem plany ministra finansów, który chce nałożyć na samorządy limit deficytu, mogą stanowić zagrożenie dla inwestycji realizowanych przez samorządy. _ Wydaje się, że właśnie wokół tej kwestii w Sejmie będą duże konflikty _ - ocenił.

W ocenie posła PSL rząd w przyjętym projekcie nie doszacował poziomu inflacji. _ Ale to jest klasyczny zabieg każdego ministra finansów _ - dodał.

Z rezerwą odniósł się też do zapowiedzi ministra finansów, że w przyszłym roku mniej środków dostanie resort rolnictwa. Zwrócił uwagę, że ministerstwo rolnictwa - obok ministerstwa środowiska - odpowiada m.in. za ochronę przeciwpowodziową. Jego zdaniem z tego powodu należy być ostrożnym w cięciu wydatków temu resortowi.

Zdaniem szefa klubu PSL Stanisława Żelichowskiego działania rządu zmierzające do ograniczenia deficytu są ze wszech miar potrzebne. Pochwalił też rząd za zwiększenie środków na kulturę i naukę o około 9 proc.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/26/t138778.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/tusk;bedziemy;wydawac;tylko;tam;gdzie;to;niezbedne,221,0,823773.html) Tusk: Będziemy wydawać tylko tam gdzie to niezbędne Budżet na 2012 rok podporządkowano cięciom. _ Ministrowie nie są z niego zadowoleni, ale przynajmniej oszczędzimy ludziom obniżanie płac _.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/103/t138855.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/unia-europejska/wiadomosci/artykul/resort;finansow;zaczal;wymiane;euro,28,0,823836.html) Resort finansów zaczął wymianę euro Potwierdził to po posiedzeniu rządu Jacek Rostowski, minister finansów.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/170/t138154.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/ekonomisci;ocenili;rostowskiego;minister;na;troje;z;plusem,209,0,818129.html) Ekonomiści ocenili Rostowskiego: Minister na tróję z plusem Najsłabszą notę szef resortu finansów dostał za zmiany w OFE. Najlepiej radził sobie z kryzysem.
Tagi: budżet 2012, budżet, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz