Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
07.10.2005 17:17

Ostatnie godziny kampanii wyborczej kandydatów na prezydenta

Lech Kaczyński zapowiada, że będzie prezydentem komromisu, poszukującym porozumienia wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe. Podczas konferencji powtórzył, że będzie dobrym prezydentem. zapewnił, że jego prezydentura będzie stanowcza.

Podziel się
Dodaj komentarz

Kandydat PiS na prezydenta zarzucił swojemu rywalowi - Donaldowi Tuskowi, że jest agresywny.
Odnosząc się do sprawy pozbawienia Warszawy pieniędzy na dokończenie pierwszej linii metra, Lech Kaczyński powiedział, że była to decyzja polityczna.
Donald Tusk podkreślił, że relacje Polski z Rosją powinny być oparte na stanowczości i prawdzie historycznej. Kończąc swoją kampanię przed pierwszą turą wyborów dodał, że stosunki z Rosją powinny także się bazować na poważnych rozmowach o konkretach gospodarczych.
Mówiąc o polityce Polski wobec Białorusi zapowiedział, że jako prezydent będzie dbał o to, aby nasz wschodni sąsiad zasłużył na miano sąsiada europejskiego i przyjazanego wobec Polski.
Donald Tusk zaproponował Lechowi Kaczyńskiemu dwa tygodnie merytorycznej kampanie przed drugą turą wyborów.
Edukacja i szachy - pod takim znakiem przebiega końcówka kampanii wyborczej Marka Borowskiego. Na finiszu batalii o prezydenturę lider Socjaldemokracji Polskiej spotkał się ze studentami Uniwersytetu Łódzkiego i łodzianami w centrum miasta. Jedną z atrakcji była możliwość rozegrania partii szachów z kandydatem na prezydenta.
Andrzej Lepper powiedział, że liderzy rankingów prezydenckich nie są kandydatami zwykłych ludzi, lecz
liberalnych elit. Kandydatem zwykłych ludzi jestem ja, przyjeżdżam do was i jestem z wami - mówił kandydat Samoobrony na prezydenta podczas spotkania z mieszkańcami podwarszawskiego Błonia.

Tagi: wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz