Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Money.pl: Rząd przyjął pakiet zdrowotny. Jest w nim ustawa o lekach refundowanych. Teraz ministerstwo zdrowia będzie mogło narzucić sztywne marże i ceny na niektóre leki. To poprawi sytuację w służbie zdrowia?

Bolesław Piecha, poseł PiS, były wiceminister zdrowia: System refundacji jest zbiorem skomplikowanych zależności. Z jednej strony mamy pacjentów, którzy płacą za leki. Z drugiej refundację przez ubezpieczyciela jakim jest obecnie Narodowy Fundusz Zdrowia. A do tego dochodzi trzecia strona, którą są apteki i hurtownicy.

Kluczowe w tym wszystkim jest to, że Unia Europejska gwarantuje swobodny przepływ towarów. W efekcie producenci leków mogą oferować aptekom leki, nawet te refundowane, po niższych cenach niż te wynegocjowane z ministerstwem. Te rabaty mogą sięgać nawet 60 procent.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/216/t85720.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/lekarze;ostrzegaja;rzadowe;ustawy;sa;zagrozeniem,38,0,692774.html) Lekarze ostrzegają: Rządowe ustawy są zagrożeniem I korzystają na tym pacjenci, którzy płacą mniej za leki sprzedawane w aptece.

Klienci zyskują tylko pozornie. W praktyce wygląda to następująco. Załóżmy, że jest jakaś insulina, za którą NFZ płaci 100 złotych. To jest cena jaką ministerstwo zdrowia wynegocjowało z producentem.

Pacjent za wydanie leku dopłaca 3,50 złotych.Jednak ponieważ mamy wolny rynek producent dogaduje się hurtownikami, czy siecią aptek i sprzedaje im tą insulinę z 60 proc. rabatem. W efekcie apteka wprowadza promocję dla klienta i sprzedaje ją za 1 grosz.

Pacjent zaoszczędził 3,50 zł, które kosztowałaby go ta insulina. Jednak Narodowy Fundusz Zdrowia i tak musi zapłacić cenę wynegocjowaną przez ministra zdrowia, czyli 100 złotych, bo jego nie interesują faktury i kwoty, jakie przepływają pomiędzy apteką i producentem, czy hurtownią.

Dla apteki, czy hurtownika był to więc bonus, który dostawał od NFZ, czyli od wszystkich podatników. Powstał ogromny rynek, który umożliwia różnego typu nieprawidłowości.

*Propozycja rządu zmierza do ukrócenia takich praktyk? *

Tak. Ta propozycja zmierza do tego, by nie można było obniżać cen leków obchodząc stawki NFZ. Ceny byłyby tworzone na linii ministerstwo zdrowia - producent, czyli tak jak obecnie, ale nie można będzie tego porozumienia obchodzić. To uporządkuję rynek farmaceutyczny i zlikwiduje obecne nieprawidłowości.

*Czy to jednak nie przypomina minionego systemu i gospodarki centralnie sterowanej? Pacjentom może się nie spodobać to, że znikną promocje. *

Niekoniecznie. W wielu krajach stosowane są podobne systemy, narzucające odgórnie ceny leków i wprowadzające nakaz ich stosowania. W wielu państwach jest przyjęta sztywna opłata za wydanie leku, która jest średnią pochodzącą od ceny najpopularniejszych, najtańszych leków, które mają największy udział w rynku.

Usztywnienie cen i marż to zaledwie jeden ze środków. Kolejnym powinno być objęcie refundacją wszystkich leków przepisywanych na receptę.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/112/t112752.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/10;mld;zl;dlugow;kopacz;uzdrowi;system,68,0,689220.html) 10 mld zł długów. Kopacz uzdrowi system?

*Zmiany mają przynieść oszczędności. Czy objęcie wszystkich leków na receptę refundację nie doprowadziłoby do dodatkowych wydatków? *

Jeżeli wszystkie leki byłyby refundowane to znika kwestia tych wszystkich przepychanek i lobbowania za wpisaniem konkretnego specyfiku na listę. [Bolesław Piecha sam był bohaterem skandalu związanego z wpisaniem na listę leków refundowanych iwabradyny. Prokuratura i CBA sprawdzały, czy w zamian za wpisanie leku na listę, biznesmeni załatwili mieszkanie synowi ówczesnego wiceministra zdrowia w rządzie PiS. Piecha twierdził, że cała sprawa to czarny PR - dop. red]

O tym czy lek jest bezpieczny i nadaję się do użycia zdecyduje specjalna komisja. Powinno być tak, że każdy lek dostępny na receptę byłby refundowany do pewnego poziomu, który obliczałoby się biorąc 10 podobnych leków i wyciągając z nich średnią cenę. I to byłby poziom refundacji.

Nie sądzę, by budżet Narodowego Fundusz Zdrowia na tym ucierpiał. Producenci wiele wysiłku i pieniędzy wkładają w to żeby leki znalazły się na liście refundowanej. Jeżeli trafiałyby tam wszystkie, nie będą musieli ponosić kosztów marketingu. W efekcie czego będą mogli obniżyć ceny.

*A co z pacjentami, którzy woleliby nowocześniejszy specyfik? *

Jeżeli ktoś chce lek z wyższej półki, z jakimiś dodatkowymi składnikami, to musi do niego więcej dopłacić. Można oczywiście mówić, że to nierówne traktowanie, bo nie wszystkich stać na drogie leki. Jednak osoby biedne również miałyby zapewniony dostęp do leków refundowanych, np. generyków, zawierających tą samą substancję czynną.

*[ ( http://static1.money.pl/i/h/199/t85191.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/balicki;samorzady;wpadna;w;pulapke;przez;dlugi;szpitali,157,0,689309.html) Balicki: Samorządy wpadną w pułapkę przez długi szpitali Specjaliści z branży farmaceutycznej, a także UOKiK straszą, że wprowadzenie zmian proponowanych przez rząd spowoduje wzrost cen leków. Szacuje się, że ceny poszłyby w górę o około 10 proc. *

Na początku ceny mogą wzrosnąć, ale nie powinny to być jakieś dramatyczne podwyżki. Jednak później może nastąpić ich spadek, w związku z mocniejszą pozycją ministerstwa zdrowia, które będzie negocjować ceny leków refundowanych.

Poza tym zmiany przełożą, się na niższe wydatki NFZ na refundację W efekcie Fundusz będzie mógł przeznaczyć więcej środków na inne cele.

*A co z lekami sprzedawanymi bez recepty? Producenci mogą chcieć odbić sobie straty poniesione na lekach refundowanych. *

Oczywiście największa gra toczy się o leki bez recepty, bo jest to ogromny rynek. Polacy biorą chyba najwięcej leków w Europie. Dorosły człowiek przyjmuje dziennie średnio 10 tabletek. Jednak proszę pamiętać, że te środki nie tylko nas leczą, ale również szkodzą. Około 10 proc. wszystkich powikłań powstaje w wyniku nadużywania leków przez pacjentów.

To musi być ograniczone. Potrzebna jest ogromna medialna akcja, która zniechęci pacjentów do nadużywania leków. Podwyżki cen mogą być jednym z bodźców. Jednak tak naprawdę potrzebny jest jednolity medyczny system informatyczny, w którym lekarz będzie mógł sprawdzić co pacjent bierze, co przepisał inny lekarz, stwierdzi dzięki temu co pacjent ma w apteczce, itd. Bez tego dalej będzie panował chaos i nie uda się wyeliminować błędu polipragmazji, czyli niewłaściwej ordynacji leków.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/216/t85720.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/prywatna;sluzba;zdrowia;czy;politycy;slusznie;nia;strasza,100,0,633188.html) Prywatna służba zdrowia: Czy politycy słusznie nią straszą? Wydatki na leczenie Polaków mogą przekroczyć w tym roku 80 mld zł. Prywatne lecznictwo ma w tej kwocie coraz większy udział.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/51/t85811.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/resort;zdrowia;ma;pomysl;jak;skrocic;kolejki;do;lekarzy,0,0,645120.html) Resort zdrowia ma pomysł jak skrócić kolejki do lekarzy Ma w tym pomóc szczegółowa kontrola danych pacjentów.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/251/t99835.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/nawet;7-letnie;kolejki;do;operacji;po;i;pis;nic;nie;zrobily;by;je;skrocic,241,0,638193.html) Nawet 7-letnie kolejki do operacji. PO i PiS nic nie zrobiły by je skrócić! Mimo że od 2005 roku wydatki na leczenie wzrosły o ponad 22 mld zł, wciąż na niektóre zabiegi trzeba czekać nawet 7 lat.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/182/t20918.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/na;rozladowanie;kolejek;do;szpitali;potrzeba;3;mld;zlotych,106,0,636010.html) Na rozładowanie kolejek do szpitali potrzeba 3 mld złotych By zdobyć te pieniądze, wystarczyłoby podniesienie składki zdrowotnej średnio o 15 złotych miesięcznie.
Tagi: bolesław grzegorz piecha, wiadomości, wywiad
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz