Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

PKB Polski. Piechociński: przez Ukrainę nasz wzrost może spowolnić

1
Podziel się:

Tegoroczne tempo wzrostu PKB może zwolnić o więcej niż 0,2 punktu procentowego - ocenia wicepremier i minister gospodarki.

PKB Polski. Piechociński: przez Ukrainę nasz wzrost może spowolnić
(PAP/Andrzej Grygiel)

Sytuacja na Wschodzie może obniżyć tegoroczne tempo wzrostu PKB o więcej niż 0,2 punktu procentowego - ocenił wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński. Jego zdaniem wzrost PKB w tym roku wyniesie 3,1-3,3 procent.

[Aktualizacja godzina 12:31]

_ - W tym roku idziemy na wynik, jeśli chodzi o wzrost PKB, na poziomie 3,1-3,3 proc. - z uwzględnieniem tego, co się dzieje w związku z Ukrainą _ - powiedział dziennikarzom w Katowicach Piechociński.

_ - Sądzę, że ten konflikt, nie tylko sytuacja na samej Ukrainie, ale także to, co się dzieje - nie tylko w wymiarze dyplomatyczno-politycznym - z gospodarką w Rosji, obniży w tym roku polskie PKB o więcej niż 0,2 pkt procent. Gdyby nie to, spodziewałbym się wzrostu bliżej 3,5 procent _ - dodał.

Jak mówił, zdecydują o tym takie czynniki jak osłabienie koniunktury, załamanie rosyjskiej gospodarki, zmniejszenie inwestycji oraz spadek popytu na towary wysyłane przez Polskę na rynek wschodni, np. wyroby przemysłu maszynowego. Na to nakłada się spadek eksportu niemieckiego - to ważne także dla Polski, bo nasze firmy świadczą liczne usługi dla niemieckich eksporterów.

Przypomniał, że mimo obserwowanego wzrostu gospodarczego badania wśród przedsiębiorców wskazują na pogorszenie atmosfery wśród nich.

_ - To jest spowodowane kłótliwością w polskiej polityce, a przede wszystkim obrazem, który płynie z Ukrainy i ze Wschodu - z tego bliskiego wschodu, z którym mamy dobrze ponad 10 proc. wymiany handlowej _ - wyjaśnił wicepremier, przypominając, że na rynku rosyjskim działa ponad 10 tysięcy polskich firm, a na Ukrainie około 12 tysięcy.

_ - Na przykład dla firm z Lubelszczyzny rynek ukraiński jest drugim miejscem eksportu po rynku niemieckim. To nierówno rozkłada się dla poszczególnych branż i poszczególnych obszarów, ale destabilizacja jest widoczna _ - wskazał wicepremier.

Wzrost osiągnięty w pierwszym kwartale Piechociński ocenił na około trzy procent. Podkreślił jednak, że od szczegółowej wysokości wzrostu ważniejsza jest tendencja, która - jak mówił - jest wyraźnie wzrostowa.

_ - Rozpędzamy się, o czym świadczy fakt przyspieszenia inwestycji w przedsiębiorstwach. Do eksportu, który był naszą mocną stroną w okresie spowolnienia, zaczyna dołączać także konsumpcja, która stabilizuje się. Ale przede wszystkim idą inwestycje, co bardzo wyraźnie pokazuje, że nasi przedsiębiorcy już nie chcą i nie mogą czekać na wyjaśnienie sytuacji, jaka będzie koniunktura czy dekoniunktura w najbliższym czasie _ - skomentował minister.

Piechociński przywołał prognozy Komisji Europejskiej, według których w tym roku tylko dwa kraje Unii mogą nie zanotować wzrostu PKB. _ - Tylko dwa kraje w tym roku idą na wynik poniżej zera, a jest duży optymizm co do przyszłego roku. A każde ożywienie koniunktury wewnątrz Unii daje impuls, którego brakowało jeszcze kilkanaście miesięcy temu _ - ocenił.

Za pewne wicepremier uznał, że początkowe pesymistyczne prognozy zapisane w budżecie, dotyczące wzrostu polskiego PKB w pierwszym kwartale, nie sprawdziły się. _ Będzie zdecydowanie wyżej _ - wskazał.

_ - Ważna jest tendencja wzrostowa, ona była już w zeszłym roku, w którego drugiej połowie była widoczna dynamika; ona spowodowała, że osiągnęliśmy to, co wydawało się nie do osiągnięcia, czyli ponad 1,5 proc. PKB _ - podsumował wicepremier.

Czytaj więcej w Money.pl

wiadomości
wiadmomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1)
666
miesiąc temu
A kim że jest ten Piechociński kolejnym ekspertem jedynie czym zasłynoł ten ekspert to niesamowitą tolerancją wobec przestępcy Burego i to 8 lat