Notowania

Polska sprawdziła się jako spinacz, ale miała pecha

Unijny komisarz ocenia polską prezydencję i przewodnictwo Jerzego Buzka w PE.

Podziel się
Dodaj komentarz
(ec.europa.eu)

*Money.pl: Przed prezydencją Polski w Unii Europejskiej mówiło się, że _ Polski euroentuzjazm, to nasz wielki kapitał. _Udało nam się przez te pół roku zarazić Europę tym entuzjazmem? *

*Janusz Lewandowski, Komisarz UE ds. budżetu i programowania finansowego: *Zalety polskiej prezydencji są dużo większe, dlatego nie można tego rozpatrywać na zasadzie prozaicznego rachunku _ co się udało a co się nie udało _. Polska odegrała role _ spinacza _ i _ pokrzepiciela _ w Europie, która zaczyna w siebie wątpić.

To był główny walor naszej prezydencji, do tego bardzo doceniony. Byliśmy prezydencją krzepiącą, działającą w sposób wiarygodny na rzecz spoistości Unii Europejskiej. Kiedy słyszę te komplementy na temat naszej prezydencji, to jest dodatkowy powód, dla którego jestem dumny z tego, że jestem Polakiem.

Dopiero dalej następuje rachunek zysków i strat, który oczywiście jest w cieniu kryzysu finansowego, ale kryzysu strefy euro a nie naszego. Do tego ten kryzys nie zdezorganizował ustalonej agendy prezydencji, która jednak została bardzo pozytywnie oceniona. Pomijając oczywiście porachunki partyjne i awantury, wyniesione przez część polskich posłów na forum europarlamentu.

Te awantury nie zaszkodziły nam wizerunkowo?

Nie, zawsze był taki folklorystyczny element w Parlamencie Europejskim.Oni raczej wystawali świadectwo samym sobie. Pierwsze pytanie, jakie pod adresem tych ludzi powinno być zadawane, w każdej sytuacji w kraju, to pytanie: - _ co robią w Polsce? Czy w ogóle te ich diety czemuś służą? _ Za rzadko zadaje się takie pytania europosłom.

Sama zdolność przenoszenia awantur partyjnych na forum europejskie tylko zniesmacza. Robiło to już kilka krajów, robili to Polacy, ale jestem spokojny, bo wystawiają świadectwo nie naszemu krajowi ale sobie. Zresztą, coraz bardziej sami się dzielą i lądują w coraz bardziej antyeuropejskich ugrupowaniach, co na pewno nie sprzyja jedności Europy.

Więc ich zostawmy a wróćmy do prezydencji. Mieliśmy pecha, bo nasze przewodnictwo przypadło na czas dużych turbulencji wewnątrz UE.

To była tak zwana _ próba ekstremalna _, być krajem spoza strefy euro, przy kłopotach wspólnej waluty, które ujawniły się z całą mocą.Jeżeli strefa ma przetrwać, musi uleczyć wady, ale w tej sprawie głos decydujący należy do tych, którzy dzielą wspólny los euro.

Naszym celem nie jest, żeby rozmawiać jak dzielić się greckim długiem. To nie powinien być polski problem. My powinniśmy przy każdej możliwej okazji inwestować w spoistość Unii, oczywiście również w przetrwanie strefy euro, ale na takich zasadach, które są bezpieczne.

Czyli na przykład pożyczka dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego?

Tak, bo to jest bezpieczny sposób dbałości o stabilizację strefy euro.

*Jednym z głównych celów naszej prezydencji było _ nie pozwolić na przecięcie europejskiego stołu na pół _. To się chyba nie udało. Jak wynika z nowego projektu umowy, Polska i inne kraje spoza strefy euro nie będą brały udziału w szczytach Eurolandu, nawet jeśli podpiszą nowy traktat międzyrządowy o pakcie fiskalnym. *

To się okaże. Rzeczywiście, jesteśmy wszyscy zniesmaczeni ostatnimi wersjami umowy, jakie znamy. One rodzą się na poziomie technicznych a nie politycznych uzgodnień. Mam nadzieję, że poziom polityczny odwoła to, co jest złe w tych zapisach.

A co w tych zapisach jest najgorszego?

Wyeliminowanie Parlamentu Europejskiego i tylko informacyjna rola dla krajów spoza strefy euro. To jest niedopuszczalne. A jeszcze mniej dopuszczalne powinno być to, co zapisano jako takie ambicje tego nowego paktu wychodzące poza sprawy finansowe.

To jest wyraźnie zarysowane w artykule 9, w ostatniej wersji jaką znam. To jest trochę lekceważone w Polsce, ale właśnie w tym artykule rodzi się niebezpieczeństwo rozdwojenia Europy. Polska powinna kontynuować misję dobrej woli rozpoczętą w grudniu, jako takiego _ spinacza _ Europy.

Tylko pytanie, czy ktoś będzie chciał nas teraz słuchać?

Pierwsi, którzy chcą nas słuchać, o czym wiem, bo byłem przedwczoraj w Kopenhadze, są Ci, którzy przejęli w tej sztafecie prezydencję czyli Duńczycy. Oni są w podobnej sytuacji i w podobnym kłopocie, w jakim była Polska.

Chcieliby działać na rzecz spójności Europy, dlatego równie jak my są zniesmaczeni próbami dzielenia Europy, które kryją się w nowych wersjach paktu. Rzeczą polityków jest teraz temu zapobiegać.

Skończyła się również kadencja Jerzego Buzka na stanowisku przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. Wykorzystaliśmy polski czas w Europie?

Oczywiście. Jesteśmy uczestnikami awansu wizerunkowego. Polska przybrała na znaczeniu w czasie tego półrocza i dwóch lat urzędowania Jerzego Buzka. Teraz wszystkie ważne stolice europejskie muszą się konsultować z Polską w najważniejszych sprawach. W wielu wypadkach możemy być przewodnikiem zadowolonych lub niezadowolonych.

Jerzy Buzek był natomiast taką żywą personifikacją zjednoczenia Europy. Dlatego był tak dobrze przyjmowany, on sam w sobie symbolizuje zjednoczenie kontynentu europejskiego. Oczywiście stawał wobec różnych wyzwań, z jakimi borykała się polska prezydencja, jak na przykład, że Parlament Europejski nie jest tym ciałem, na którym rozstrzyga się decydująca batalia o przyszłości strefy euro.

Co mógł zrobić, to przy pomocy polskiej prezydencji zrobił, mówi na przykład o tak zwanym _ sześciopaku _. Jak się czyta oryginalne wersje porozumienia międzyrządowego zwanego _ unią fiskalną _, to w gruncie rzeczy jest to powtórzenie zapisów _ sześciopaku _.

W jakim miejscu jest teraz Polska? I po prezydencji i po kadencji Jerzego Buzka?

Jesteśmy bardziej świadomi swojej siły. Mamy też pewne elementarne doświadczenie w kuluarach, wiemy jak wykorzystywać swoją większą pozycję w instytucjach unijnych i to niezależnie od zajmowanych stanowisk. To się przyda na przyszłość.

Czytaj w Money.pl
Tusk w Kopenhadze. Ostatnia taka misja Tym razem uroczystość odbywa się stosunkowo późno, bo 11 stycznia. Przewidziano m.in. uroczysty koncert.
Gratulują Polsce sukcesów w sprawach UE Ministrowie rozmawiali m.in. o sprawach, które polska prezydencja przekazała do dalszej realizacji prezydencji duńskiej.
Życzy Węgrom wyjścia z kryzysu. Gani metody Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek podczas wizyty w Parmie we Włoszech wyraził zaniepokojenie metodami, które rząd węgierski wybrał do walki z kryzysem gospodarczym.
Tagi: jerzy buzek, prezydencja, wiadomości, wywiad
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz