Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Polski dziennikarz w rękach islamistów

0
Podziel się:

Agencja Reuters informuje, że w Syrii uprowadzono polskiego fotoreportera Marcina Sudera.

Marcin Suder
Marcin Suder (PAP/Radek Pietruszka)

Polski dziennikarz został wzięty jako zakładnik przez islamistów w północno-zachodniej Syrii - informuje na swojej stronie internetowej agencja Reuters. Informację przekazali działacze tamtejszej opozycji.

Marcin Suder został uprowadzony z biura prasowego rebeliantów w mieście Saraqeb w prowincji Idlib. Suder był w Syrii na zlecenie, między innymi, polskiej agencja fotograficznej Melon Studio. Przedstawiciele agencji to potwierdzili - poinformował Reuters.

Paulina Okońska, narzeczona Sudera, która współpracuje również z Melon Studio, powiedziała agencji Reuters, że wymieniła maile z nim we wtorek, ale nie mógł potwierdzić, że został porwany. Syryjski opozycjonista Manhal Barish, który został pobity w trakcie nalotu na biuro, potwierdził, że zrobili to uzbrojeni islamiści.

Saraqeb to opanowane przez rebeliantów miasto. Bojownicy w trakcie napadu na biuro, ukradli komputery i pieniądze. Niektórzy z nich mieli nie być Syryjczykami.

Marcin Suder był od kilkunastu lat fotoreporterem wojennym. Pracował między innymi dla warszawskiej agencji fotograficznej Melon. Podczas tego wyjazdu był z nią w kontakcie. Andrzej Wyszyński współwłaściciel agencji zapewnił, że prowadzone są intensywne działania, aby ustalić co stało się z fotoreporterem. _ Jesteśmy w kontakcie z MSZ-tem, próbujemy też przez wszystkie organizacje, z którymi Marcin wspólpracował w Polsce, m.in.Polską Akcję Humanitarną wspólnymi siłami dotrzeć do jakiś informacji _ - powiedział.

Specjalny zespół powołany w resorcie spraw zagranicznych zajmuje się weryfikacją doniesień o porwaniu polskiego fotoreportera w Syrii. Rzecznik MSZ Marcin Bosacki poinformował, że pracują w nim specjaliści do spraw Bliskiego Wschodu. Zespół działa zarówno w centrali, jak i poza granicami kraju- mówił rzecznik w TVP Info.

Rzecznik przyznaje, że MSZ nie ma nadal 100-procentowego potwierdzenia faktu porwania, ale sprawa jest traktowana niezwykle poważnie.

Według Komitetu Ochrony Dziennikarzy (CPJ) Syria jest najbardziej niebezpiecznym miejscem dla dziennikarzy na świecie. Z jego danych wynika, że w 2012 roku co najmniej 39 dziennikarzy zginęło, a 21 zostało porwanych zarówno przez rebeliantów, jak i siły rządowe. Większość porwanych dziennikarzy zostało uwolnionych.

W rewolcie przeciwko reżimowi Asada od marca 2011 roku zginęło około 100 tys. osób. Wojna domowa, zaostrzyła podziały religijne. Syryjska opozycja domaga się nawet, by libański Hezbollah, który zaangażował się w syryjskim konflikcie po stronie reżimu prezydenta Baszara el-Asada, stanął przed sądem za zbrodnie popełnione na terytorium Syrii.

Syryjscy powstańcy, rekrutujący się w znakomitej większości spośród sunnitów, uznają opowiedzenie się szyickiego Hezbollahu po stronie Asada za deklarację wojny - wyjaśnia Associated Press.

Hezbollah pomógł syryjskim siłom reżimowym w zajęciu strategicznego miasta Al-Kusajr, leżącego na ważnych szlakach zaopatrzeniowych; uważa się powszechnie, że bojownicy Hezbollahu walczą obecnie u boku sił Asada w prowincji Hims.

Zaangażowanie wspieranego przez Iran Hezbollahu po stronie Damaszku nasila napięcia i konflikty na tle religijnym w całym, regionie - komentuje AP.

Bojownicy Hezbollahu włączyli się w konflikt zbrojny w Syrii po stronie reżimu już dwa lata temu. Przyspiesza to przelewanie się syryjskiej wojny domowej do Libanu. Powstańcy często ostrzeliwują szyickie miasto Hermel, którego mieszkańcy są zwolennikami Hezbollahu, co wydaje się być zemstą za wsparcie, jakiego bojownicy tej organizacji udzielają reżimowi Asada. Siły wierne Asadowi zapuszczają się na terytorium Libanu w pogoni za powstańcami.

W głębi Libanu wybuchają uliczne walki między poplecznikami Hezbollahu i zwolennikami syryjskich powstańców, z których znaczna większość jest sunnitami.

Czytaj więcej w Money.pl
Pentagon ujawnia koszt interwencji w Syrii Kampania lotnicza przeciwko siłom prezydenta Assada wymagałaby zaangażowania setek samolotów, wielu okrętów wojennych i łodzi podwodnych.
Szpiegował w Niemczech dla Syrii? Prokuratura, która identyfikuje mężczyznę jako Samera C., podejrzewa, że pracował on dla syryjskich służb od marca 2011 r. do lutego 2012 r.
_ Łączą się wojny w Iraku i Syrii _. Wzgórza Golan pod ostrzałem Syryjska wojna rozszerza się na Irak, a jednocześnie Irakijczycy walczą między sobą w Syrii - alarmuje wysłannik ONZ.
wiadomości
wiadmomości
kraj
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)