Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
22.08.2005 05:27

Prasa o Światowych Dniach Młodzieży w Kolonii

Podziel się
Dodaj komentarz

Dzisiejsze dzienniki obszernie komentują zakończone wczoraj Światowe Dni Młodzieży w Kolonii i pierwszą zagraniczną podróż papieża Benedykta XVI.

Jan Turnau pisze na łamach "Gazety Wyborczej", że nowy papież idzie śladem Jana Pawła Drugiego. Przypominając spotkanie z młodzieżą, wizytę w synagodze i rozmowy z muzułmanami, publicysta pisze jednak, że najgorzej odebrał potraktowanie w Kolonii innych chrześcijan. "Benedykt XVI powtórzył im formuły soboru sprzed 40 lat, a cała impreza utrzymana była w stylu katolickim, choć odbywała się w kraju, gdzie katolików tylu, ilu protestantów, i choć zaproszono młodzież różnych wiar i niewiar" - pisze Turnau. Publicysta podkreśla jednak, że nowy papież trafił do młodych słowem, nie tylko wzruszającym przezwyciężaniem nieśmiałości. Jego zdaniem, papież nie potępiał, nie wyklinał liberalizmu i relatywizmu, tylko radził pójść śladem ewangelijnych mędrców ze Wschodu. "Mówił młodzieży, żeby stała się ludźmi prawdy, prawa, dobroci, przebaczenia i miłosierdzia. Co innego może rzec kaznodzieja? Czy może rzec coś lepszego?" - pisze Jan Turnau.

Z kolei Piotr Jendroszczyk pisze w "Rzeczpospolitej", że Benedykt XVI nie pozostawił najmniejszej wątpliwości, jaką rolę odegra idea ekumenizmu w czasie jego pontyfikatu. Według niego jest to o tyle ważne, że Niemcy są krajem reformacji. Jendroszczyk zauważa również, że atmosfera pobytu Benedykta XVI na ojczystej ziemi nie przypominała w niczym pielgrzymek Jana Pawła Drugiego do Polski. "Niemiecki naród nie wyczekiwał z utęsknieniem na swego przewodnika. Benedykt XVI nie jest i zapewne nie będzie przewodnikiem duchowym Niemców, ponieważ niemiecki katolicyzm ma inny charakter niż polski" - pisze Piotr Jendroszczyk na łamach "Rzeczpospolitej".

Według Sławomira Jagodzińskiego z "Naszego Dziennika", zakończona wczoraj pierwsza pielgrzymka zagraniczna Benedykta XVI stała się świętem zarówno jego rodaków, Niemców, jak i całego świata reprezentowanego przez setki tysięcy młodych ludzi ze wszystkich kontynentów. Według niego, niezwykle wymowne było też sobotnie potępienie totalitaryzmu, który nie wyzwala człowieka, lecz odbiera mu jego godność i zniewala. Sławomir Jagodziński pisze też na łamach "Naszego Dziennika" o niedzielnej mszy świętej, która - jego zdaniem - stała się swoistym wielkim katolickim finałem Światowych Dni Młodzieży, które wbrew sceptykom okazały się niezwykle udanym, wielkim świętem wiary i młodości.

IAR/Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Nasz Dziennik/mb/chod.

Tagi: wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz