Notowania

Protesty na Ukrainie. Okrągły stół bez prezydenta i liderów opozycji

Opozycja nie pojawiła się na spotkaniu, bo nieobecność zapowiedział wcześniej Wiktor Janukowycz.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

W Kijowie po raz drugi od początku trwających cztery tygodnie protestów zebrał się dziś okrągły stół, którego zadaniem miałoby być rozwiązanie konfliktu między władzą a opozycją. Na obrady nie przybył ani prezydent Wiktor Janukowycz, ani liderzy opozycji.

Na zdjęciu Witalij Kliczko z opozycyjnej partii UDAR

Witalij Kliczko, Arsenij Jaceniuk i Ołeh Tiahnybok zdecydowali, że nie przyjdą na spotkanie właśnie przez nieobecność szefa państwa - poinformowano w sztabie protestów na Majdanie Niepodległości. Obrady, którym przewodniczy były prezydent Ukrainy Leonid Krawczuk odbywają się pod hasłem _ Pojednamy Ukrainę _.

Kliczko, Jaceniuk i Tiahnybok zaapelowali tymczasem, by w niedzielę Ukraińcy znowu zebrali się na Majdanie i przypomnieli władzom o postulatach uczestników demonstracji.

_ - Warto ponownie przypomnieć Janukowyczowi, że istniejemy! Że jesteśmy ludźmi, którzy chcą zmian, czują się obywatelami, a nie niewolnikami i pragną żyć, a nie egzystować. Wyjdźmy wszyscy w niedzielę o godz. 12 ( godz. 11 czasu polskiego na Majdan), by pokazać, że są nas miliony i że ignorować nas nie warto _ - czytamy we wspólnej odezwie.

Po raz pierwszy okrągły stół zebrał się w ubiegłym tygodniu. Byli na nim i przywódcy opozycji i prezydent Janukowycz, który odrzucił postulaty zdymisjonowania rządu premiera Mykoły Azarowa i wymóg natychmiastowego podpisania przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z UE.

Wczoraj, podczas wywiadu telewizyjnego dla ukraińskich dziennikarzy, prezydent Janukowycz ocenił, że wydarzenia w jego kraju świadczą o próbie przewrotu.

_ - Dążenia do przejęcia władzy sposobami niekonstytucyjnymi zdarzają się nie po raz pierwszy, ja już przez to przechodziłem. Jestem kategorycznie przeciwny temu, by politycy inicjowali takie procesy. Zaczekajcie na wybory, kiedy naród ukraiński wypowie swoje słowo. Dokąd się spieszycie? _ - pytał szef państwa.

Protesty na Ukrainie wybuchły 21 listopada, gdy władze poinformowały, że nie podpiszą umowy stowarzyszeniowej z UE. Po brutalnym ataku milicji na Majdan Niepodległości nad ranem 30 listopada, oraz po zamieszkach w okolicach administracji prezydenckiej w Kijowie 1 listopada, demonstracje prounijne przerodziły się w wystąpienia antyrządowe. Trwają one do dziś.

Opozycja twierdzi, iż władze czekają obecnie, aż protesty same wygasną. Ludzie, którzy stoją na Majdanie przy minusowej temperaturze są coraz bardziej zmęczeni życiem w namiotach, jednak przygotowują się do obchodów Nowego Roku. Oznacza to, że pozostaną w otoczonym barykadami obozowisku na centralnym placu ukraińskiej stolicy jeszcze co najmniej dziesięć dni.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: ukraina w unii europejskiej, opozycja na ukrainie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, wiadmości, gospodarka światowa, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz