Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Resort finansów idzie na wojnę z Trybunałem Konstytucyjnym

2
Podziel się:

Chce przywrócić przepisy, które już raz zakwestionowali sędziowie. Chodzi o klauzulę, która pozwala uznaniowo naliczyć wyższy podatek.

Resort finansów idzie na wojnę z Trybunałem Konstytucyjnym
(Stanislaw Kowalczuk/East News)

Resort finansów chce przywrócić przepisy, które już raz zakwestionował Trybunał Konstytucyjny. Chodzi o klauzulę obejścia prawa, która pozwala naliczyć wyższy podatek w razie uznania, że dana transakcja miała na celu jedynie obniżenie opodatkowania.

_ - Ministerstwo finansów pracuje nad projektowaniem założeniami do nowelizacji Ordynacji podatkowej. Prace te są na wstępnym etapie uzgodnień wewnętrznych. Na razie trudno określić, kiedy etap analizy zgłoszonych uwag i propozycji się zakończy. Uzgodnień zewnętrznych można spodziewać się w najbliższych miesiącach _ - powiedziała rzeczniczka prasowa Ministerstwa Finansów Wiesława Dróżdż.

Rzeczniczka wskazała, że w projekcie mogą się znaleźć m.in. przepisy wprowadzające tzw. klauzulę obejścia prawa podatkowego oraz Radę ds. Unikania Opodatkowania, która miałaby wydawać opinie postępowaniach dotyczących obejścia prawa. Planowanej jest także poszerzenie zakres informacji o podatnikach, które organy skarbowe mogłyby uzyskać od banków. _ Ponieważ prace są na etapie wstępnych założeń, nie jest przesądzone, że rozwiązania te ostatecznie znajdą się w projekcie _ - dodała.

Eksperci podatkowi zwracają uwagę, że klauzula obejścia prawa podatkowego nie byłaby nowym rozwiązaniem w polskich przepisach. Przewidywała ona, że fiskus mógł wymierzyć podatnikowi wyższy podatek, gdy uznał, że jego czynności nie były uzasadnione biznesowo, a ich jedynym celem było zapłacenie niższego podatku.

Partner w firmie doradczej Crido Taxand Andrzej Puncewicz powiedział, że mimo iż przepisy o klauzuli obejścia prawa były dość dobrze napisane, zakwestionował je Trybunał Konstytucyjny. TK ocenił bowiem, że klauzula dawała zbyt duże pole uznaniowości organom podatkowym.

Puncewicz uważa, że wprowadzenie klauzuli obejścia prawa, która spełniałaby określone w wyroku wymogi TK może być trudne. Zaznaczył, że zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych podatnik ma prawo wyboru drogi najniższego opodatkowania. _ Czasem granica między wyborem takiej drogi, a unikaniem opodatkowania nie jest jednoznaczna _ - ocenił partner w Crido Taxand.

Według niego argumentem ministerstwa świadczącym o tym, że klauzula zapewni podatnikom odpowiedni poziom ochrony może być właśnie próba powołania Rady ds. Unikania Opodatkowania. Podobne organy - oceniające, czy doszło do obejścia prawa podatkowego - działają w niektórych krajach.

Puncewicz uważa, że działania resortu finansów są zgodne z trendem widocznym w Europie i na świecie. Przypomniał, że w grudniu ubiegłego roku Komisja Europejska zarekomendowała państwom UE wprowadzenie do ich systemów podatkowych generalnej klauzuli obejścia prawa podatkowego, a w wielu krajach takie rozwiązania już istnieją.

_ - Brak klauzuli obejścia prawa w Polsce w dłuższej perspektywie nie wydaje się uzasadniony. Są argumenty za jej wprowadzeniem - bez niej możliwe jest stosowanie przez polskich podatników całkowicie sztucznych i nieuzasadnionych ekonomicznie rozwiązań podatkowych _ - powiedział Puncewicz.

_ - Jeżeli przyjrzymy się informacjom płynącym z ministerstwa finansów w ostatnich latach, to okazuje się, że w zasadzie wszystkie z nich mówią o zaostrzeniu polityki fiskalnej. Środowisko podatkowe staje się coraz bardziej wymagające, a obciążenia podatkowe będą się zwiększać _ - podsumował Puncewicz.

Krytycznie plany resortu finansów ocenił partner w kancelarii KNDP Marek Kolibski. Powiedział, że TK jasno wskazał, iż państwo nie może zabraniać podatnikom wybrania takiego sposobu prowadzenia działalności, z którym wiąże się najmniejsze obciążenia podatkowe. _ Propozycje ministerstwa finansów są następnym działaniem wymierzonym w przedsiębiorców. Klauzula obejścia prawa ma być kolejnym instrumentem państwa w ściąganiu dodatkowych podatków, który będzie oparty na uznaniu administracyjnym _ - ocenił Kolibski.

Jest on przekonany, że przedsiębiorcy zaskarżą nowe przepisy do Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli wejdą one w życie. Jego zdaniem firmy już dziś narzekają na uznaniowość fiskusa i _ profiskalną _ wykładnię przepisów, a proponowana przez MF zmiana spowoduje, że organy skarbowe będą mogły jeszcze więcej interpretować na swoją korzyść.

Kolibski dodał, że od 2005 r. w Ordynacji podatkowej funkcjonuje tzw. mała klauzula obejścia prawa, która mówi, że pomijane przez organy podatkowe są pozorne czynności prawne podatników. _ Ten przepis jest wystarczający, nie trzeba do niego niczego dodawać _ - ocenił.

Czytaj więcej w Money.pl
To uderzy w polskie firmy. Już nie uciekną Depozyty powyżej 100 tysięcy euro mają zostać obarczone jednorazową 10 procentową daniną, powyżej 500 tysięcy euro - 15 procentową.
Zmiany w konstytucji. Naciski nie pomogą Przewodniczący Solidarności, Piotr Duda, może liczyć na rozmowę z prezydentem Bronisławem Komorowskim w sprawie zmiany konstytucji.
Pakiet internet plus telewizja - co z ulgą internetową? Do skorzystania z ulgi na internet nie potrzeba już faktura VAT. Wystarczy dowolny dokument dokumentujący poniesione wydatki na ten cel.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(2)
85 lat
2 lata temu
Wraca stara "sprawiedliwość" domiar decyzją urzędnika.
Ręce opadły
2 lata temu
Drodzy rządzący! Uświadomcie sobie wreszcie, że wasze apanaże nie pochodzą z Brukseli, ale w głównej mierze od polskich podatników. Polacy nie są idiotami! Owszem, pozwalają sobie dokuczać, naruszać swoje prawa i przywileje. Jednak takie działania będą znoszone w miarę cierpliwie do pewnego czasu. Skąd pewność? Historia, proszę państwa. Historia! Z innymi zaborcami było podobnie. Nie przypuszczam, żeby rodacy rozpoczęli powstanie, choć pewności co do tego mieć nie można, ale usiądą, policzą i przeniosą swoje firmy do innych krajów, które mają przewidywalne i uczciwe systemy prawne. Szczególnie dotyczące prawa podatkowego. Nie wiem jakimi sposobami pan premier oraz inne odpowiedzialne za rozwój gospodarczy persony, chcą przyciągnąć kapitały (w tym te zagraniczne), skoro każdy właściciel kapitału zwraca szczególna uwagę na bezpieczeństwo swoich inwestycji. Oceniając na podstawie kilku ostatnich lat, niestety, ale inwestycje w Polsce do bezpiecznych nie należą. Dlaczego? W dużej mierze dlatego, że niedouczone oszołomy wprowadzają na chybił-trafił swoje nieprzemyślane pomysły, przyczyniając się do degrengolady gospodarki i upadku zaufania wobec państwa. Przysłowiowy Kowalski trzęsie się ze strachu przed jakąkolwiek kontrolą, bo za byle niedopatrzenie grozi mu mandat. Politycy i urzędnicy popełniają kardynalne głupoty, a odpowiedzialność przenoszą na ....Kowalskich, bo to oni ostatecznie za wszystko płacą i odpowiadają. Wiem, że nasz rząd doskonale o tym wie i dlatego z tego chętnie korzysta. Tylko obawiam się, że jak zniecierpliwieni Kowalscy przeniosą już swoje biznesy gdzieś indziej, to nie wrócą. A wówczas biada tym wszystkim z nas, którzy tu zostaną i nie będą posiadali "wujka w ekipie rządzącej". Zresztą, rząd też się nie utrzyma, bo nie będzie miał z czego.... Panie premierze, parlamencie - zastanówcie się dokładnie nad tym co robicie i jakie to przyniesie efekty, ZANIM dokonacie tych zmian.