Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Rewolucja w OFE. "Krok na skróty", "łupienie obywateli"

0
Podziel się:

Donald Tusk - zdaniem komentatorów - znalazł rozwiązanie, dzięki któremu przetrwa dwa lata, jakie dzielą go do wyborów.

Rewolucja w OFE. "Krok na skróty", "łupienie obywateli"
(PAP/Radek Pietruszka)
bECkpNnV

_ Premier robi wszystko żeby znaleźć miliardy, które pozwolą mu dalej w sposób rozrzutny wydawać pieniądze. Zamiast przeprowadzić reformy, zrobił skok na nasze składki, na nasze pieniądze! _ - grzmią krytycy ogłoszonej wczoraj reformy. Kazimierz Marcinkiewicz nie ma wątpliwości: _ Ta decyzja skutecznie pozbawi rząd malejącego od dawna poparcia _.

Wczoraj poznaliśmy szczegóły zmian w systemie emerytalnym, dotyczących drugiego filaru, czyli oszczędzania w Otwartych Funduszach Emerytalnych. Donald Tusk zadecydował, że od momentu wprowadzenia zmian, Polacy będą mieli dowolność w wyborze sposobu oszczędzania. Rząd pozwoli nam albo zostawić część pieniędzy w OFE, albo przejść w całości do ZUS.

Zmian będzie jednak dużo więcej. Wątpliwości budzi przede wszystkim decyzja o umorzeniu części obligacyjnej. Na koniec lipca fundusze miały ponad 152 miliardy złotych w obligacjach - 121 miliardów w skarbowych papierach wartościowych i 31 miliardów w pozaskarbowych.

bECkpNnX
Portfel inwestycyjny OFE. Dane w miliardach złotych
skarbowe papiery wartościowe depozyty i bankowe papiery wartościowe akcje pozaskarbowe dłużne papiery wartościowe inne lokaty razem
źródło: Komisja Nadzoru Finansowego, stan na koniec lipca 2013
121,242 18,842 111,403 31,287 1,444 284,221

Co prawda minister finansów Jacek Rostowski zapowiedział, że likwiduje w OFE całą część obligacyjną, jednak najprawdopodobniej chodziło mu wyłącznie o 121 miliardów papierów skarbowych. Pozostała część to bowiem na przykład obligacje korporacyjne spółek z GPW, których nie da się umorzyć ot tak - mogliby się na to nie zgodzić ich wierzyciele, czyli OFE.

Niemniej skala zmian i tak istotnie wpłynie na działalność funduszy. Rząd zabierze im możliwość bezpiecznego inwestowania w papiery skarbowe i OFE zostaną skazane na akcje lub inne, ryzykowne papiery. _ Brak dywersyfikacji prowadziłby do bardzo dużej zmienności wyceny portfeli i byłby przyczyną likwidacji OFE w sytuacji najbliższego krachu na giełdach _ - czytamy w raporcie _ Wpływ reformy na polski rynek kapitałowy _Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Reakcja krajowej giełdy na zmiany zaproponowane przez Donalda Tuska była histeryczna. Indeks WIG20 stracił wczoraj 2,5 procent, podczas gdy większość grup najważniejszych spółek w Europie rosła.

Wczorajsze notowania indeksu WIG20

bECkpNod

_ Przejęcie tych aktywów przez Skarb Państwa spowodowałoby drastyczną zmianę poziomu ryzyka, gdyż akcje stanowiłyby 68 procent w składzie portfeli OFE _ - czytamy w raporcie Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych. Eksperci twierdzą, że w końcu fundusze po prostu przejdą do historii. - _ Choć nie jest to możliwie najgorsze rozwiązanie spośród zaproponowanych wcześniej warunków, to w dłuższym terminie prowadzi do dekonstrukcji II filara emerytalnego w Polsce _- pisze w przesłanym do Money.pl komentarzu Przemysław Gerschmann, z Biura Maklerskiego Deutsche Bank PBC.

Oto wszystkie zmiany w systemie emerytur

Reforma Tuska to _ demolka _Ekonomiści i politycy twierdzą, że zmiany zapowiedziane przez Donalda Tuska - nie licząc samego premiera, który proponowaną reformę przedstawia jako poprawę emerytalnego bezpieczeństwa dzisiejszych klientów OFE - wcale nie mają na celu polepszenia naszych emerytur. O co więc chodzi rządowi?

|

bECkpNoe

| Donald Tusk premier Przedstawione rozwiązania w bardzo dużym stopniu wypełniają najważniejsze oczekiwania społeczne. System OFE jest budowany w części na rosnącym długu publicznym, dlatego też okazałby się w przyszłości bardzo kosztowny i zwiększającym zadłużenie publiczne. Przeniesienie obligacji do ZUS-u da stuprocentowe bezpieczeństwo emerytury w części obligacyjnej. W rzeczywistości będzie to zamiana obligacji, które dziś są w dyspozycji OFE, na wierzytelność przyszłą, i to gwarantowaną przez państwo na poziomie ustawowym. Obywatele, którzy są płatnikami składki, będą zadecydować, czy chcą dalej uczestniczyć w grze inwestycyjnej na giełdzie, jaką proponuje OFE. Jeśli uznają, że wolą państwową, gwarantowaną emeryturę, od tej z OFE, opartej na akcjach na giełdzie, będą mogli dokonać tego wyboru na rzecz ZUS-u. Muszę jednak podkreślić, że gdyby przez te trzynaście lat, które minęły od powstania OFE, pieniądze emerytów były na subkoncie, tak jak
to planujemy, emerytury byłyby dużo wyższe. |
| --- | --- |
| | |
|

| Jarosław Kaczyński prezes PiS Zabieg, który jest zaplanowany, ma przede wszystkim ratować finanse publiczne. W oczywisty sposób zmniejsza on zadłużenie kraju. Decyzje wydają mi się dziwne tym bardziej, że premier ogłosił niedawno, że nie ma kryzysu. PiS od dawna krytykuje OFE, dlatego też sam zamysł, by coś z tym systemem zrobić, jest moim zdaniem rozsądny. Jeżeli jednak decyzje w tej sprawie mają podejmować obywatele, to okres na jej podjęcie musi być znacznie dłuższy, niż ten zaproponowany przez rząd i obejmować na przykład pół roku. Ponadto zmiany powinny zostać poprzedzone wielką kampania informacyjną. Obywatele muszą wiedzieć, w jakiej sprawie decydują. Tymczasem zdecydowana ich większość nie orientuje się, czym dokładnie jest system OFE. Kiedyś nazwałem OFE, nawiązując do prawa rzymskiego, lwimi spółkami, to znaczy takimi, w których tylko jedna strona ponosi ryzyko, a druga ma zagwarantowany zysk. Niestety, rząd nie jest w stanie
przyznać się, że tak się sprawy mają i że to z jego powodu zmiany w systemie emerytalnym są forsowane. Kiedy Polacy zorientują się, że zostali oszukani pustymi obietnicami wczasów pod palmami na Hawajach, to ogromna ich część przejdzie do ZUS-u. Ta decyzja powinna być jednak swobodna i niewymuszona. |
| | |
|

bECkpNof

| prof. Witold Orłowski ekonomista Po tej decyzji widać ewidentnie, że premier preferuje wyraźnie interesy własnego rządu względem OFE. Na jednej szali był interes ministra finansów, który chciał zmniejszyć dług zapisywany, na drugiej zaś interes funduszy. Jeśli te zmiany zostaną wprowadzone, to zyski OFE na pewno będą mniejsze. A skutki tych wszystkich decyzji poniosą emeryci. Niestety, ta propozycja w niewielkim stopniu zmienia zasadnicze problemy, z jakimi się borykamy i długo jeszcze będziemy, na przykład starzejące się społeczeństwo. To nie zmieni się, niezależnie od tego, czy będzie OFE i ZUS, czy tylko ZUS. Tutaj dotychczasowe posunięcia nie wystarczą. Ale niestety, ciągle zwyciężają krótkoterminowe interesy rządu. Tymczasem nam potrzebna jest reforma finansów, gospodarka rozwijająca się w szybszym tempie, większa aktywność zawodowa ludzi oraz skłonność do dobrowolnego oszczędzania, a nie liczenie, czy z tej składki do ZUS lub
OFE będzie odpowiednia emerytura. |
| | |
|

| Ryszard Petru przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich Sytuacja, kiedy OFE mogą kupować obligacje greckie, a nie mogą polskich, wydaje mi się absurdalna. Przy jakimkolwiek spadku na giełdach o 20, 30 procent, spadnie także o tyle ich wycena i ludzie zażądają likwidacji Funduszy. Tak też zrobią politycy. Z tego punktu widzenia uważam, że jest to demontaż systemu emerytalnego. Oczywiście, nie nastąpi on od razu. To będzie postępowało przez kilka lat. Tym niemniej jestem bardzo zaskoczony tą propozycją i nie wiem, dlaczego została zgłoszona. W żaden sposób nie jest kompromisowa. Można było znaleźć inne rozwiązania, które nie demontowały rynku, a wychodziły naprzeciw oczekiwaniom ministra finansów. Celem tych zmian nie jest to, żeby emerytury były wyższe, lepsze, bardziej pewne. Ich celem jest tak naprawdę obniżenie długu do PKB. Pod hasłem reformowania systemu emerytalnego chodzi o zaoszczędzenie pieniędzy w budżecie. OFE , które inwestują
tylko w akcje, nie są dobre dla emerytów. Cała ta konstrukcja jasno wskazuje na to, że nie o nich tu chodzi. |
| | |
|

bECkpNog

| *Kazimierz Marcinkiewicz były premier * Z jednej strony cieszę się, że OFE zostają. I myślę, że większość z osób, które mają tam pieniądze, pozostanie w nich. Jednak wkurza mnie to, że rząd zmusza mnie żebym po raz drugi podejmował decyzję. Tym bardziej, że już raz to zrobiłem. Druga zła wiadomość to kwestia obligacji i tego, że OFE nie będą mogły w nie inwestować. Pamiętajmy, że są one pewnego rodzaju stabilizatorem, zwłaszcza kiedy rynek jest rozchwiany. Premier zamiast przeprowadzić reformy, zrobił skok na nasze składki, na nasze pieniądze! Myślę, że ta decyzja skutecznie pozbawi rząd malejącego od dawna poparcia. Kiedy pojawi się ustawa, jest bardzo możliwe, że zostanie skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. A to dlatego, że pewność zasad w państwie powinna obowiązywać. Szczególnie, jeśli dotyczy emerytur. |
| | |
|

| Mariusz Błaszczak poseł PiS Wprowadzenie systemu OFE doprowadziło do obniżenia emerytur, a więc było aspołeczne. Zmiany są nie w porządku wobec tych ludzi, którzy zostali przymusowo zapisani do tego systemu. Bo inaczej by to wyglądało, gdyby każdy podjął decyzje samodzielnie. Intencje premiera przy przedstawionej propozycji są oczywiste. Zadłużenie Polski wzrosło do biliona złotych, skończyły się rezerwy finansowe, wyprzedano majątek. Teraz Donald Tusk szuka możliwości, dzięki którym przetrwa dwa lata, jakie dzielą go od zakończenia kadencji. Nie chodzi mu o to, by upodmiotowić obywateli naszego kraju, tylko żeby znaleźć kolejne źródło, z którego będzie mógł zaczerpnąć pieniądze do załatania dziury budżetowej. Donald Tusk jest premierem sześć lat. Przez te lata udowodnił, że jego polityka sprowadza się do kupowania czasu, a więc do zadłużania Polski i obciążania podatkami najbiedniejszych. Wszystko dlatego, że jest zakładnikiem silnych grup
interesu. Przykładem na to może być jego reakcja na propozycję Prawa i Sprawiedliwości o wprowadzeniu podatku bankowego. Premier stwierdził, że nie będzie łupił banków. Woli łupić obywateli naszego kraju. Takie też są intencje jego najnowszej decyzji w sprawie emerytur. Premier robi wszystko żeby znaleźć te miliardy, które pozwolą mu dalej w sposób rozrzutny wydawać pieniądze do końca tej kadencji. |
| | |
|

| Adam Hofman poseł PiS Zamiast dać ludziom prawdziwy wybór pomiędzy OFE a ZUS, czyli zrobić rzetelną kampanię informacyjną, o czym PiS mówiło już dawno temu, to co robi premier? Wczoraj ogłasza koniec kryzysu, a dzisiaj zabiera obligacje. Co więcej, chce to zrobić jak najszybciej, bo brakuje mu pieniędzy w kasie państwa. A więc te pieniądze nie trafią do ludzi. Donald Tusk podniósł wiek emerytalny, ogłosił koniec kryzysu, aż w końcu zabrał Polakom obligacje. PiS od dawna podkreślało, że OFE zarabiają świetnie, a ludzie nie mają gwarantowanych swoich oszczędności i emerytur. To jest nie do zaakceptowania. |
| | |
|

| Grzegorz Napieralski poseł SLD Skończy się za chwilę taka sytuacja, że w Polsce będzie skąd brać pieniądze. Błąd rządu polega na tym, że nie przedstawia on żadnych ustaw i pomysłów na to, jak pobudzić gospodarkę i wyjść z kryzysu. Idzie więc na skróty: są gdzieś pieniądze odłożone, to je zabierają. Gdyby istniała chęć zreformowania systemu emerytalnego, to ja byłbym skłonny uwierzyć w dobre intencje, ale to jest po prostu skok na kasę. Brakuje pieniędzy i wiemy, że dług państwa będzie się powiększał. Rząd nie potrafi już tego zatrzymać, więc na chwilę przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, samorządowymi oraz krajowymi, robi taki manewr. I mówi nam jeszcze: zobaczcie udało się opanować sytuacje. Najgorsze w tym wszystkim, co zrobił Tusk jest to, że młode pokolenia absolutnie straci zaufanie do państwa, jeśli chodzi o system emerytalny. Eksperci, zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy OFE, już dawno powiedzieli, że w tym, co robi premier,
nie ma krzty uczciwości. Tu nie chodzi o reformę, chodzi o to, żeby zabrać pieniądze odkładane przez Polaków, przenieść je na inną kupkę. Pytanie tylko, czy bezpieczniejszą. A co, jak Rostowski znów powie _ przepraszam, pomyliłem się _? |
| | |
| | prof. Piotr Gliński kandydat PiS na premiera rządu technicznego Spodziewałem się takiej decyzji, bo sytuacja finansowa jest bardzo ciężka. Z zapowiedzi ministra finansów już dawno było widać, że sprawa jest przesądzona. Ewidentnie zasłaniano się OFE jako główną przyczyną pogłębiania długu publicznego. Proces dochodzenia do tej decyzji to maskarada, tak jak wszystko, co robi ten rząd. Pan premier wciąż operuje technikami marketingu politycznego, które wykorzystuje do manipulowania czasem. Zapowiada, że coś się wydarzy za tydzień, za miesiąc, po wakacjach. Co więcej, decyzja o tym, że będzie przeprowadzona rekonstrukcja systemu, jest podejmowana w sposób mało transparentny. Założę się o wszystko, że 99 procent Polaków nie ma pojęcia w dalszym ciągu, co ona oznacza. Po za tym, że ułatwia funkcjonowanie z punktu widzenia obniżenia długu publicznego. Świadomość społeczeństwa na temat OFE jest zerowa. Można więc było ten zmarnowany czas wykorzystać na uczciwą debatę ze społeczeństwem. Tymczasem ludzie nie
bardzo wiedzą, co się w ogóle dzieje. |
| | |

Komentarz Money.pl

Czytaj więcej w Money.pl
Skok na pieniądze z OFE. Rząd zabiera nam 150 miliardów złotych O tym, jak oszczędzać dalej, zdecydujemy sami. Będą jednak poważne zmiany w dziedziczeniu środków.
Olbrzymie emocje na GPW. WIG20 zanurkował po słowach Tuska W komentarzu analityka Money.pl zobacz, co dziś wydarzyło się na warszawskiej giełdzie.
Towarzystwa emerytalne ostro o zmianach w OFE _ Wbrew zapewnieniom przedstawicieli rządu, zapowiadane kroki nie zwiększą bezpieczeństwa emerytalnego _ - twierdzą przedstawiciele Izby.
bECkpNoy
emerytury
giełda
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)