Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Rosyjski konwój z pomocą humanitarną dla Ukrainy nadal czeka na granicy

0
Podziel się:

Nad ranem agencja prasowa RIA Nowosti - powołując się na źródło obeznane z sytuacją - napisała, że ciężarówki przekroczą granicę po uzgodnieniu wszelkich niezbędnych procedur. O jakie procedury chodzi - nie uściśliła.

Rosyjski konwój z pomocą humanitarną dla Ukrainy nadal czeka na granicy
(PAP/EPA)

Rosyjskie ciężarówki z pomocą humanitarną dla wschodniej Ukrainy nadal stoją po rosyjskiej stronie przejścia granicznego. Moskiewskie media twierdzą, że wyjazd ciężarówek jest uzależniony od decyzji Ukrainy.

W nocy rosyjskie media informowały, że ukraińskie władze obiecały rozpoczęcie wpuszczania białych TIR-ów po tym, gdy otrzymają ostateczne potwierdzenie od Czerwonego Krzyża o gotowości dostarczenia pomocy do miejsca przeznaczenia.

Nad ranem agencja prasowa RIA Nowosti - powołując się na źródło obeznane z sytuacją - napisała, że ciężarówki przekroczą granicę _ po uzgodnieniu wszelkich niezbędnych procedur _. O jakie procedury chodzi - nie uściśliła.

Pierwszych 16 ciężarówek stoi od dwóch dni na rosyjsko-ukraińskim przejściu Donieck-Izwarino. W sumie niemal 300 rosyjskich Kamazów już od tygodnia czeka w pobliżu granicy. Moskwa zapewnia, że pojazdy są załadowane pomocą humanitarną - żywnością, lekarstwami i generatorami prądotwórczymi. Rosyjska pomoc budzi wiele kontrowersji na Ukrainie, ze względu na wspieranie przez Moskwę separatystów w Donbasie.

Czytaj więcej w Money.pl
Jak Unia odpowie na możliwą agresję Rosji? We wstępnej części spotkania wielu z ministrów mówiło konieczności ostrzeżenia Rosji przed wszelkimi formami wypadu wojskowego na Ukrainę.
Nowe ofiary starć na wschodzie Ukrainy 34 cywilów zginęło, a 29 zostało rannych w ciągu ostatniej doby w czasie podczas starć w Doniecku.
Zemsta Putina na USA. Zamyka McDonald'sy Obecnie w Rosji działa ponad pół tysiąca barów tej sieci, z tego 160 w samej Moskwie. Wśród czterech zamkniętych jest najdłużej działający w Rosji i największy w Europie.
KOMENTARZE
(0)