Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

SLD chce kontrolować Rostowskiego

0
Podziel się:

Sojusz wraca do pomysłu powołania Rady Fiskalnej.

SLD chce kontrolować Rostowskiego
(Witold Rozbicki/REPORTER)

Sojusz wraca do pomysłu powołania Rady Fiskalnej, która - jak przekonują politycy Sojuszu - miałaby patrzeć na ręce ministra finansów i przedstawiać wiarygodne informacje dotyczące finansów państwa. Projekt w tej sprawie ma trafić do Sejmu.

Według dr Wojciecha Szewko, członka zarządu krajowego SLD powołanie Rady Fiskalnej jest potrzebne po to, aby żaden z ministrów finansów _ nie mógł czarować kolejnymi, nieprawdziwymi danymi dotyczącymi stanu finansów publicznych _. Rzecznik SLD Dariusz Joński poinformował na konferencji prasowej, że Sojusz ponownie złoży projekt ustawy ws. powołania Rady, czyli _ instytucji, która patrzyłaby na ręce ministra finansów _. Jak przypomniał, w ubiegłym roku propozycja SLD w tej sprawie została odrzucona przez Sejm.

_ Poparła nas wtedy cała opozycja, ale niestety projekt został odrzucony w pierwszym czytaniu przez PO i PSL _ - zaznaczył Joński. _ Składamy (projekt) po raz kolejny, będziemy składali do skutku, aż nasz projekt przejdzie, aby powstała w Polsce instytucja, która byłaby złożona z ekonomistów, ludzi nauki, którzy informowaliby, przedstawiali diagnozę, kontrolowali sytuację finansów państwa _ - mówił rzecznik SLD. Rada, jak dodał, miałaby też za zadanie przedstawiać _ wiarygodne informacje dotyczące danych makroekonomicznych _.

_ Zaufanie do ministra finansów, po tym wszystkim, co się ostatnio dzieje, jest bliskie zeru _ - ocenił rzecznik SLD. Rząd zapowiedział, że w sierpniu przedstawi propozycję nowelizacji tegorocznego budżetu w związku z niższymi dochodami. Deficyt budżetowy zostanie zwiększony o 16 mld zł, a oszczędności w resortach wyniosą 8,5 - 8,6 mld zł. Premier Donald Tusk i minister finansów Jacek Rostowski zapowiedzieli ponadto, że zawieszony zostanie próg ostrożnościowy 50 proc. relacji długu publicznego do PKB.

SLD, jak mówi, liczy, że tym razem propozycję w sprawie utworzenia Rady Fiskalnej poprze koalicyjne PSL, _ widząc, co się dzieje _. Szef klubu PSL Jan Bury powiedział jednak, że takie ciało nie jest potrzebne, bo o ważne wskaźniki - z punktu widzenia państwa - dba Rada Polityki Pieniężnej. _ Rząd jest miejscem, gdzie się ścierają różne poglądy. Jeśli minister finansów potrzebuje konsultacji, czy opinii - ma dostępne duże grono ekspertów _ - wyjaśnił.

Szewko przypominał podczas konferencji, że powołanie Rady Fiskalnej to jeden z czterech punktów planu ratunkowego dla gospodarki i finansów publicznych, o którym mówił szef SLD Leszek Miller. Szewko zaznaczył, że Miller uwarunkował poparcie dla projektu nowelizacji budżetu i zmiany ustawy o finansach publicznych od przedstawienia przez rząd takiego planu.

Pozostałe trzy punkty planu, o którym mówi SLD, to: pakiet rozwiązań umożliwiających powrót na ścieżkę szybkiego, co najmniej 3-proc. wzrostu gospodarczego; aktywna rola państwa w inwestycjach bezpośrednich oraz pakiet osłonowy w związku z planowanymi cięciami. Szewko podkreślał, że powołanie Rady Fiskalnej jest potrzebne po to, aby żaden z ministrów finansów _ nie mógł czarować kolejnymi, nieprawdziwymi danymi dotyczącymi stanu finansów publicznych _.

_ Rada Fiskalna przynajmniej częściowo rozwiązuje problem wiarygodności danych, na podstawie których pracują ludzie odpowiedzialni za proces ustawodawczy _ - powiedział Szewko. We wrześniu 2012 r. Sejm - głosami PO i PSL - odrzucił w pierwszym czytaniu projekt SLD w sprawie powołania Rady Fiskalnej.

Rada miała - zgodnie z projektem - kontrolować finanse publiczne. Rada Fiskalna miała - według projektu SLD - stanowić wolny od wpływów politycznych oraz innych podmiotów organ władzy publicznej. Powołanie Rady miało zapewnić niezależną od pozostałych organów władzy kontrolę nad jednostkami sektora finansów publicznych w zakresie planowanych przez nie wydatków, przestrzegania dyscypliny finansów publicznych oraz efektywnego i racjonalnego planowania długookresowych wydatków.

Rada miała ponadto analizować zgodność polityki finansowej państwa z obowiązującymi regułami fiskalnymi oraz ze zobowiązaniami międzynarodowymi Polski. W skład Rady mieli wchodzić: trzej członkowie powoływani przez Sejm, po jednym powoływanym na wniosek prezydenta, prezesa NBP, prezesa Polskiej Akademii Nauk.

Czytaj więcej w Money.pl
Prof. Dariusz Filar dla Money.pl: Tusk nas zadłuży, bo na nic więcej go nie stać - _ Zawiedli politycy i ich filozofia uników, stanęliśmy pod ścianą _. Ekonomiczny doradca rządu mówi, co nas czeka.
Premier zapowiada zmiany i cięcia. "Chcemy pobudzić gospodarkę" Rząd zamierza zmienić ustawę o finansach publicznych, ale nie tylko. Donald Tusk ujawnił, ile zabraknie pieniędzy w kasie państwa.
Rządowi brakuje 25 mld złotych. Zabierze... Wiemy, jak rząd będzie ratował budżet państwa. Kolejne sztuczki ministra Jacka Rostowskiego.
wiadomości
wiadmomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)