Notowania

zadłużenie szpitali
05.11.2012 14:44

Sytuacja finansowa szpitali województwa śląskiego poprawia się

Sytuacja finansowa 47 jednostek ochrony zdrowia, dla których organem założycielskim jest samorząd województwa śląskiego, poprawia się.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bartosz Krupa/East News)

Sytuacja finansowa 47 jednostek ochrony zdrowia, dla których organem założycielskim jest samorząd województwa śląskiego, poprawia się - poinformowali przedstawiciele województwa. Ustabilizował się poziom zobowiązań wymagalnych, a połowa placówek ma płynność finansową.

Zdaniem zarządu to efekt wdrożonych działań oszczędnościowych, restrukturyzacyjnych i naprawczych oraz dobrze planowanych inwestycji.

_ - Sytuacja poprawia się. Ustabilizował się poziom tych najtrudniejszych zobowiązań - wymagalnych; tylko we wrześniu zmniejszyły się o 7 mln zł, a rok zaczynaliśmy na poziomie 202 mln zł. Coraz więcej naszych jednostek - ponad połowa - ma dobrą i wysoką płynność finansową _ - powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Katowicach odpowiedzialny za sprawy zdrowia wicemarszałek województwa Mariusz Kleszczewski.

Kleszczewski zaznaczył, że sytuacja na początku tego roku była niezwykle trudna. Szacowano, że koszt utrzymania szpitali będzie o 8 proc. wyższy niż w ubiegłym roku, a kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia były niższe o 36 mln zł. Jak poinformował, w sierpniu po raz pierwszy poprawił się jednak wynik finansowy na sprzedaży i działalności operacyjnej - straty zmniejszyły się o 27 procent.

Śląskie szpitale weszły w 2012 r. z zobowiązaniami wymagalnymi, czyli takimi, dla których termin płatności już minął, w wysokości 202 mln zł. 90 proc. tych należności generuje 7 dużych, zadłużonych szpitali wojewódzkich. Największą stratę przynosi pozostałość ujemnego wyniku zlikwidowanego szpitala wojewódzkiego w Tychach - to aż 50 mln zł zobowiązań wymagalnych, które województwo będzie systematycznie spłacać.

Członkowie zarządu województwa podkreślili, że bez zwiększenia przychodów, samym tylko ograniczaniem kosztów te placówki nie są w stanie sobie poradzić ze zobowiązaniami wymagalnymi. - _ Nasze szpitale nie są w przyjaznej sytuacji startowej. Obok placówek klinicznych to właśnie szpitale wojewódzkie są największe w regionie, a przez to jest największe prawdopodobieństwo znalezienia się w ciężkiej sytuacji finansowej, taka jest specyfika _ - podkreślił marszałek województwa Adam Matusiewicz.

Jak poinformował, zarząd czyni starania o powołanie skupiającej banki grupy kapitałowej, która miałaby wykupić wszystkie długi śląskich placówek. Grupa miałaby powstać przy Funduszu Górnośląskim - instytucji finansowej należącej w większości do samorządu województwa śląskiego, której głównym zadaniem jest działanie na rzecz rozwoju przedsiębiorczości i tworzenia nowych miejsc pracy w województwie.

Zarząd zakłada, że z jednym wierzycielem - wspominaną grupą kapitałową - łatwiej będzie mu się porozumieć co do spłaty niż z wieloma indywidualnie kierującymi sprawy do komornika.

Dyrektorzy 7 najbardziej zagrożonych szpitali spotykają się co miesiąc, by wspólnie rozwiązywać problemy i wdrażać dobre praktyki. Wszystkie placówki dzięki jednolitemu systemowi informatycznemu na bieżąco sprawozdają sytuację swojemu organowi założycielskiemu. - _ To dla nas cenna informacja zarządcza, która pozwala na bardzo dokładny benchmarking, a także wiarygodne źródło informacji dla dyrektorów _ - powiedział Kleszczewski.

Dobre skutki przynoszą też inwestycje w termomodernizację budynków - mimo wzrostu cen szpitale mniej płacą za energię. Stworzono też liczącą 15 szpitali grupę zakupową - dzięki wspólnym negocjacjom udało się zaoszczędzić na energii 1,5 mln zł. Podobna grupa zakupowa ma negocjować z dostawcami niższe ceny leków i sprzętu.

Poziom świadczeń wykonanych ponad limity określone w kontraktach z Narodowym Funduszem Zdrowia to 10 proc. Łącznie w tym roku śląskie szpitale wypracowały już takie świadczenia na łączną sumę 94 mln zł. Wicemarszałek wyraził nadzieję, że Narodowy Fundusz Zdrowia za nie zapłaci. Przyznał jednocześnie, że w minionych latach na drodze ugód sądowych lub przedsądowych z płatnikiem udawało się wyegzekwować zaledwie ponad 30 proc. tych należności.

Na tę chwilę zarząd planuje tylko jedno połączenie dwóch placówek - Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich i Śląskiego Szpitala Reumatologiczno-Rehabilitacyjnego w Ustroniu.

Śląskie placówki zatrudniają obecnie 17 tys. 240 osób. W ciągu ostatniego roku z pracy - najczęściej na emeryturę - odeszło ponad 200 osób. W ostatnich latach zlikwidowano 900 łóżek, utworzono natomiast 25 nowych oddziałów i 34 poradnie. Rocznie wszystkie szpitale, dla których organem założycielskim jest śląski samorząd, przyjmują 320 tys. pacjentów.

Czytaj więcej w Money.pl
Oddziały ratunkowe zostały bez pieniędzy Dobiega końca kontraktowanie świadczeń zdrowotnych na 2012 r. NFZ zapewnia, że nie będą one na niższym poziomie.
Superkomputer Watson będzie szkolił lekarzy Maszyna stała się sławna w ubiegłym roku, gdy pokonała dwóch ludzkich uczestników amerykańskiego quizu telewizyjnego Jeopardy.
Snady w USA. Właśnie ewakuowano szpital Wczoraj musiano ewakuować inny nowojorski szpital - Coney Island Hospital.
Tagi: zadłużenie szpitali, szpital, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz