Notowania

Szydło: Minister finansów zachłystuje się wskaźnikami

Kreatywna księgowość to znak firmowy ministra Rostowskiego.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Money.pl: Jaką ocenę wystawiłaby Pani ministrowi finansów Jackowi Rostowskiemu? *

*Beata Szydło, posłanka PiS: *Z przykrością muszę przyznać, że _ jedynkę _! PiS już dwukrotnie składał wnioski o odwołanie ministra Rostowskiego. To jest jednoznaczne z tym, że jego styl rządzenia oceniamy negatywnie.

Nie wiem czy walka z kryzysem okazała się skuteczna. Raczej nie skoro rośnie bezrobocie, polskie firmy mają problemy i rośnie zadłużenie.

*Ekonomiści wskazują, że gwałtowny wzrost długu publicznego jest ściśle związany z rosnącym deficytem finansów publicznych. Jeden z ekspertów mówi, że _ Rostowski nie miał w tej mierze dużego pola manewru _. *

Miał, gdyby wcześniej wziął się do roboty. W 2007 ekipa Donalda Tuska odziedziczyła finanse państwa i gospodarkę w bardzo dobrym stanie. Rząd Jarosława Kaczyńskiego zostawił zadłużenie na poziomie 45 procent PKB, a deficyt finansów był na poziomie 22 miliardów złotych, a obecnie przekroczył już 100 miliardów. Przyrost jest drastyczny.

*Co poza rosnącym deficytem finansów publicznych zarzucacie Rostowskiemu? *

Można tu dużo mówić. Rosnący dług publiczny to jeden z przykładów.W zeszłym roku jego przyrost wyniósł 94 miliardy złotych. Dług rośnie, bo powiększa się deficyt, mimo że w zeszłym roku rosło również polskie PKB, czyli jest to bardzo niepokojąca informacja. Zresztą według danych Eurostatu jesteśmy jednym z pięciu krajów, które odnotowały wzrost zadłużenia w ubiegłym roku. Niestety jesteśmy też na 6 miejscu w Europie, jeżeli chodzi o wielkość deficytu.

Jednak według GUS prześlizgnęliśmy się pod progiem ostrożnościowym. W 2010 r. nasz dług nie przekroczył 55 proc. PKB.

Kreatywna księgowość to już znak firmowy ministra Rostowskiego. Nie jest na przykład księgowane zadłużenie krajowego funduszu drogowego. A to jest dług państwa, znikąd to się nie bierze. To państwo będzie musiało kiedyś te pieniądze wypłacić.

Minister Rostowski lubi być Europejczykiem, ale tylko wtedy kiedy mu to pasuje. Jeżeli trzeba liczyć dług, to liczymy już wtedy po polsku. Jeżeli przyjąć dane Eurostatu, to my ten próg 55 procent już dawno przekroczyliśmy.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/239/t113391.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/sprzedaz;detaliczna;zaskoczyla;analitykow,191,0,818623.html) Sprzedaż detaliczna zaskoczyła analityków
Zresztą przez całe trzy lata próbował udawać, że wszystko jest w porządku. Myślę, że to była taka taktyka uśpienia. Rząd cieszył się władzą, spokojnie czekał i myślał _ może nam się uda _.

Proszę zauważyć, że przez dwa lata minister Rostowski twierdził, że kryzysu nie ma w ogóle.

*Premier Tusk mówił broniąc ministra finansów, że taki spokój miał robić dobre wrażenie na rynkach. *

Tylko niestety na dobrym wrażeniu za daleko się nie pojedzie. W pewnym momencie ta bańka pęka i okazuje się, że rzeczywistość jest zupełnie inna i trzeba posprzątać.

W tej chwili zapędziliśmy się w kozi róg, a jedyne co rząd proponuje, to podnoszenie podatków, szukanie środków tam gdzie nie powinien tego robić - czyli na przykład w systemie emerytalnym.

Minister Rostowski bardziej jest politykiem niż ministrem finansów. Tylko, że w tych czasach minister finansów powinien być przede wszystkim dobrym finansistą i powinien swoją mądrością pilnować, żeby stan finansów publicznych i budżet państwa były stabilne.

*W sejmie mówiła Pani, że minister Jacek Rostowski odpowiada też za drożyznę. *

Tak.

*Ceny, na przykład żywności, to skutek wzrostu cen surowców na światowych rynkach. Aż tak daleko nie sięga decyzyjność polskiego rządu. *

Zgadza się. Tylko rząd jest od tego, żeby w odpowiednim momencie zareagować. Działania ministra finansów mają zapobiec tej sytuacji.

Co powinien robić?

Jedno z rozwiązań, to pomoc społeczna. PiS proponował dodatek drożyźniany, można też rozmawiać o akcyzie w paliwie. Tutaj rząd kompletnie nic nie robi, bo jest mu tak wygodnie.

W tej chwili w Polsce jest ogromne rozwarstwienie społeczne. Przeciętne wynagrodzenie to jest około 1300 złotych.

*Rząd zaproponował podwyżkę do 1500 złotych w przyszłym roku. *

Jak wyliczono rzeczywista podwyżka będzie tylko o 14 złotych. Bo 99 złotych to będzie to, co należy się z waloryzacji. Poza tym to jest tylko obietnica i ma być dopiero zrealizowana.

Trzeba przyjąć, że bardzo duża liczba Polaków ma właśnie takie dochody. Ludzie nie są w stanie za tak małe pieniądze normalnie funkcjonować. Jak dołożymy do tego bezrobocie wśród młodych, wykształconych ludzi, to mamy obraz tej Polski o której trzeba zacząć myśleć. Rząd kompletnie nic nie robi. Tylko zachłystuje się wskaźnikami i cały czas utwierdza się w mylnym przekonaniu, że jest wszystko w porządku.

Czytaj w Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/247/t137719.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/piekarska;nie;ma;sojuszu;sld;z;pis;nie;dzialamy;bez;sensu,161,0,815009.html) Piekarska: Nie ma sojuszu SLD z PiS. Nie działamy bez sensu Wotum nieufności to jedyny sposób, by zmusić rząd do dyskusji.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/106/t128618.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/po;broni;rostowskiego;najlepszy;na;trudne;czasy,33,0,802593.html) PO broni Rostowskiego. "Najlepszy na trudne czasy" Los wniosku SLD wydaje się przesądzony, Koalicyjny PSL ma jasne stanowisko.
Tagi: minister, wiadomości, wywiad
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz