Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Katarzyna Kalus
Katarzyna Kalus
|

Tanie mieszkania na wynajem. Wiemy, gdzie staną. Będą chętni?

0
Podziel się:

Eksperci chwalą program, ale nie kryją obaw. - Żeby nie skończyło się na tym, że państwo za pieniądze podatników bawi się w dewelopera.

Tanie mieszkania na wynajem. Wiemy, gdzie staną. Będą chętni?
(Maszewski/Reporter)

Warszawa, Łódź, Kraków. Jak dowiedział się portal Money.pl, to w tych miastach w pierwszej kolejności powstaną tysiące tanich mieszkań na wynajem. W tym tygodniu Bank Gospodarstwa Krajowego ogłosi, które firmy deweloperskie je wybudują. Czy program ma szansę zainteresować Polaków, którzy zamiast wynajmować, wolą brać kredyty na całe życie i kupować ciasne, ale własne M? Eksperci chwalą program, ale boją się tego, jak faktycznie będzie realizowany. - _ Żeby nie skończyło się na tym, że państwo za pieniądze podatników bawi się w dewelopera _ - mówi Konrad Płochocki, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Założenie jest proste. Bank Gospodarstwa Krajowego podpisuje umowy z deweloperami, którzy w dużych miastach, w atrakcyjnych lokalizacjach, stawiają nowe budynki w całości przeznaczone pod wynajem. Najemców ma skusić niski czynsz, który będzie o około 20 procent niższy od rynkowego. Bank nie stawia im żadnych warunków. Z oferty może skorzystać każdy, kogo stać na płacenie rachunków, wynikających z umowy. Dlatego BGK będzie sprawdzał zdolność finansową najemców.

Umowę będzie można podpisać na minimum rok, maksymalnie na 10 lat. Inwestor niechętnie odpowiada na pytania dotyczące tego, ile na wynajmowanych mieszkaniach zarobi i kiedy wyłożone na nieruchomości pieniądze się zwrócą. Przedstawiciele banku przekonują, że zależy im przede wszystkim na zrewolucjonizowaniu rynku nieruchomości.

- _ Chcemy przekonać Polaków, że nie muszą cisnąć się w małej kawalerce, którą kupili wiele lat temu, bo tylko na to ich było wtedy stać. W zamian będą mogli taniej wynająć wygodne, nowe mieszkanie i poczuć się jak u siebie _ - mówi Anna Czyż z Banku Gospodarstwa Krajowego. - _ Chcemy zmieniać przyzwyczajenia Polaków i pobudzić ich mobilność zawodową. Każda godzina spędzona w korku w drodze do pracy to stracony czas i pieniądze. Pokażemy, że można to zmienić. _

Ciasne, ale własne. Polski rynek najmu w ogonie Europy

Zdaniem eksperta Home Broker, Bank stawia sobie ambitne zadanie, bo o zmianę podejścia Polaków do kwestii mieszkaniowych będzie niezwykle trudno.

- _ Nie jesteśmy mobilni, nie szukamy nowego lokum po to, by być bliżej pracy _ - uważa Marcin Krasoń, specjalista rynku nieruchomości. - _ Daleko nam pod tym względem do krajów europejskich. W Szwajcarii pokolenia mieszkają w jednym i tym samym wynajętym mieszkaniu. W Polsce nawet ludzie, których nie stać na mieszkanie, biorą kredyt na całe życie i kupują ciasną kawalerkę, byleby mieszkać u siebie. _

To prawda. Z danych Eurostatu wynika, że w Polsce tylko cztery procent osób mieszka w lokum wynajętych na warunkach rynkowych. Podobnie jest w innych państwach tak zwanej _ nowej _ Unii Europejskiej. Jednak w porównaniu do krajów zachodnich, wypadamy blado. W Holandii, Danii i Niemczech odsetek ten wynosi 30-40 procent, w Szwajcarii ponad 50 proc. Rodzime wyniki badań z 2009 roku plasują Polskę jeszcze niżej w tabeli. Wówczas jedynie 2,2 procent obywateli realizowało swoje potrzeby mieszkaniowe na rynku najmu. Wynik ten dawał Polsce 23. lokatę na 28 badanych krajów.

Procent obywateli najmujących lokale w Europie
Lokalizacja 2009 2010 2011 2012
Źródło: Eurostat
Rumunia 0,8 1,1 1 0,8
Bułgaria 2 2,1 1,7 1,3
Litwa 2,1 1,1 1,2 1,4
Chorwacja brak danych 2,9 2 1,6
Malta 1,4 1,4 1,8 1,8
Węgry 2,2 2,4 2,9 2,8
Estonia 2,5 2,6 2,5 3
Polska 2,2 2,5 3,5 4
Słowenia 4,1 5 5,5 5,5
Słowacja 8,8 8,4 8 7,8
Łotwa 6,3 6,7 7,9 8,1
Norwegia 10,7 10,9 10,5 9,1
Finlandia 10,4 10,1 10,2 10,5
Portugalia 10,9 12,7 12,2 10,9
Cypr 9,4 10,8 10,4 11,5
Hiszpania 12 11,9 12,4 12,7
Islandia 7,8 10,4 11 13
Czechy 5,4 5 13 13,2
Włochy 13,3 14 13,3 13,3
Grecja 17,9 18,2 17,2 18,2
Francja 19,7 20,2 19,1 19,5
Luksemburg 22,3 27,6 27 24,6
Szwecja 29,8 28,7 30 29,9
Holandia 31,1 32,5 32,4 32,1
Dania 33,7 33,3 32,8 35,4
Niemcy brak danych 39,7 39,9 38,6
Irlandia 11,3 11,9 14,9 brak danych
Wielka Brytania 12,5 11,9 13,3 brak danych
Belgia 18,5 19,6 18,9 brak danych
Austria 27,7 26,7 26,2 brak danych
Szwajcaria brak danych 49,9 51,4 brak danych
Kraje „nowej unii” 2,8 2,9 4,1 4,3
Kraje „starej unii” 16,7 21,8 21,8 23,3

BGK uważa, że dzięki nowej ofercie rynek nieruchomości wreszcie się ucywilizuje. - _ W tej chwili wiele osób wynajmuje mieszkanie bez żadnej umowy. Z dnia na dzień tracą lokum, bo okazuje się, że z zagranicy wraca syn właścicielki, który chce się sprowadzić _ - dodaje Anna Czyż.

Nie trzyma się wszystkich jajek w jednym koszyku

Trudno nie zgodzić się z tymi argumentami, jednak rynek nieruchomości na Fundusz Mieszkań do Wynajęcia patrzy z dużą nieufnością. -_ Sama idea pobudzenia w ten sposób rynku najmu jest słuszna _ - uważa Konrad Płochocki, dyrektor Polskiego Związku Firm Deweloperskich. - _ Inwestorzy zagraniczni bardzo chętnie kupują u nas powierzchnie biurowe pod wynajem, rzadko natomiast decydują się na nabywanie mieszkań. I to nie dlatego, że nie są nimi zainteresowani. Ale zanim wyłożą pieniądze, chcą się dowiedzieć, jak rynek najmu instytucjonalnego rozwija się w Polsce, jakie są stopy zwrotu. A tego się nie dowiedzą, bo nie mamy takich doświadczeń. Z tego punktu widzenia pomysł jest dobry. Ale boję się, że w związku z tym, że BGK jest bankiem państwowym, pojawi się pokusa zasilenia funduszu mieszkań pieniędzmi podatników. Nie chciałbym, żeby państwo bawiło się w dewelopera, sięgając do kieszeni obywatela. _

Podobne obawy ma dr Łukasz Gębski z Katedry Rynków Kapitałowych Szkoły Głównej Handlowej. Zwraca uwagę na wyraźny kontekst polityczny, w który jego zdaniem uwikłana jest inwestycja. _ _

_ - Rządowi nie udało się wybudować setek tanich mieszkań, będą czynszówki _- zauważa Gębski. - _ Geneza pomysłu trochę mnie martwi. Moim zdaniem, to narodowy program budowania kamienic czynszowych. Boję się, że politycy będą także oczekiwać szybkiej rewizji polityki zakupowej. Presja polityków, którzy będą tupać, czekając na natychmiastowy sukces tego projektu, może tu bardzo zaszkodzić. _

_ _

Ekspert SGH zwraca uwagę także na niezrozumiałe - jego zdaniem - wymogi dotyczące inwestycji. BGK chce kupować jedynie całe budynki z mieszkaniami przeznaczonymi pod wynajem.

- _ Stara zasada mówi: nie trzymaj wszystkich jajek w jednym koszyku _ - przypomina Łukasz Gębski. - _ Gdybym chciał zainwestować w 50 mieszkań, to nie kupiłbym 25 w jednym budynku i 25 w drugim, bo to bez sensu. Lepiej nabyć nieruchomości w różnych lokalizacjach i zarabiać nie tylko na czynszu, ale także na potencjalnej wartości lokum. Bank w ogóle nie bierze pod uwagę sprzedaży mieszkań. Taka filozofia jest z punktu widzenia inwestycyjnego zupełnie niezrozumiała i krótkowzroczna. Poza tym ludzie, którzy decydują się na wynajem, lubią wiedzieć, kto będzie ich sąsiadem. W czynszówce to zawsze niespodzianka. Niekoniecznie miła. _

Metraż dla dla nikogo. Konkurencja może spać spokojnie?_ _

Czy Fundusz namiesza na rynku nieruchomości na wynajem? Tutaj zdania są podzielone. Łukasz Gębski uważa, że firmy i osoby prywatne, które zarabiają na wynajmowaniu, nie mają się czego obawiać. Zdaniem eksperta SGH Bank stawia bowiem na mieszkania z _ niewygodnym metrażem _.

- _ 50- i 70-metrowe mieszkania są najgorsze. Pierwsze to taka za duża kawalerka, drugie to mieszkanie za małe dla rodzin _ - zauważa dr Gębski. - _ Kluczowa jest także lokalizacja. Czynszówki banku będą powstawać w atrakcyjnych miejscach, ale pod względem komunikacyjnym, przy dużych węzłach. Nie będą konkurować z mieszkaniami w centrum czy w dobrych dzielnicach dużych miast. _

Innego zdania jest Monika Foremniak z Powszechnego Towarzystwa Ekspertów i Doradców Rynku Nieruchomości, która uważa że pomysł BGK uderzy w zdrową konkurencję na rynku nieruchomości. - _ Właściciele prywatnych mieszkań będą musieli obniżyć ceny. Myślę, że wielu z nich mocno trzyma kciuki za to, by ten projekt się nie powiódł _ - uważa.

Pierwsze mieszkania na wynajem zgodnie z zapowiedziami przedstawicieli BGK mają powstać jeszcze w tym roku. Szef Polskiego Związku Firm Deweloperskich jednak nie wierzy w te zapowiedzi. - _ Minął mnie więcej rok od czasu, gdy BGK ogłosił, że postawi 20 tysięcy mieszkań w 5 lat. Od tamtego czasu nic się jednak nie wydarzyło _ - zauważa Konrad Płochocki. - _ Średni czas budowy tego typu inwestycji to 18-24 miesięcy. BGK chce budować w standardzie hotelowym, a więc z materiałów o podwyższonej odporności, a to dodatkowo wydłuża czas realizacji. Nikt mnie nie przekona, że jeszcze w tym roku zobaczymy mieszkania pod wynajem. _

Dla kogo mieszkanie z Funduszu?

Czytaj więcej w Money.pl

(red. BCh)

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)