Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
03.07.2005 18:50

Tomasz Nałęcz jest niezadowolony, że W. Cimoszewicz został kandydatem SLD na prezydenta

Tomasz Nałęcz jest niezadowolony, że Włodzimierz Cimoszewicz został kandydatem SLD na prezydenta. Polityk Socjaldemokracji Polskiej wyjaśnił, że nie będzie to sprzyjało wewnętrznym zmianom w lewicy. W rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, Tomasz Nałęcz powiedział, że znów dojdą do głosu ci, którzy winni są grzechów Sojuszu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Tomasz Nałęcz jest niezadowolony, że Włodzimierz Cimoszewicz został kandydatem SLD na prezydenta. Polityk Socjaldemokracji Polskiej wyjaśnił, że nie będzie to sprzyjało wewnętrznym zmianom w lewicy.

W rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, Tomasz Nałęcz powiedział, że znów dojdą do głosu ci, którzy winni są grzechów Sojuszu. Według niego, dzięki temu że Włodzimierz Cimoszewicz będzie firmował Sojusz, działacze, którzy odsunęli się do drugiej linii będą chcieli wrócić do aktywności.

Tomasz Nałęcz podzielił jednak opinię Włodzimierza Cimoszewicza, że prawica przesadnie dramatyzuje sytuację w kraju. Przypomniał jednak, że był przewodniczącym komisji śledczej do spraw afery Rywina. Podkreślił, że nie została ona rozliczona a ludzie, którzy za nią odpowiadają ciągle są bezkarni. "Boli mnie, że ludzie lewicy z szeregu SLD tą bezkarność firmują" - dodał.

Odnosząc się do manifestu wyborczego SLD wiecemarszałek Sejmu podkreślił, że ocenia to ugrupowanie po jego czynach. Wyjaśnił, że od liderów SLD chciałby się dowiedzieć, czy były w Polsce afery i czy zostaną rozliczeni ich bohaterowie.

Tagi: wiadomości, gospodarka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz