Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Tusk jak król Julian. Zobacz dlaczego

Rząd nie chce się nikomu narażać i to się nie zmieni - pisze Łukasz Pałka.

Podziel się
Dodaj komentarz
<a href="http://www.facebook.com/palka.moneypl" rel="nofollow" target="_blank"><b>Łukasz Pałka</b>, Analityk Money.pl</a> <br> Dziennikarz ekonomiczny, który w 2009 r. porzucił prasę papierową dla internetu. Giełdowy optymista, dla którego analiza techniczna to wróżenie z fusów, bo liczą się tylko twarde dane. Czasami zdarza mu się świadomie łapać noże, a w okresie bessy śpi spokojnie.

Zadziwiająca jest wiara ekonomistów w to, że po wygranych wyborach rząd zdecyduje się na poważne reformy finansów publicznych. Do tego trzeba mieć odwagę, a premier przez ostatnie cztery lata jej nie pokazał.

*Czytaj w Money.pl *

W powyborczych komentarzach ekonomistów pojawiło się sporo nadziei na to, że _ nowa-stara _ ekipa wreszcie zdecyduje się reformować finanse publiczne. Po doświadczeniach z ostatnich czterech lat niezwykle trudno w to uwierzyć.

Już pod koniec 2009 roku profesor Stanisław Gomułka w rozmowie z Money.pl stwierdził, że premier Donald Tusk od samego początku nie chciał reform. Zdaniem ekonomisty, który przez krótki czas był w rządzie PO-PSL wiceministrem finansów, głównym celem premiera było przetrwanie do kolejnych wyborów i utrzymanie się przy władzy.

Stwierdzenie być może mało zaskakujące, ale jakże trafne i szczere w odniesieniu do przykładającego niezwykłą wagę do swojego wizerunku Donalda Tuska. Wszak _ mienie władzy to obowiązek króla _.

Można to osiągnąć poprzez: uniki, obiecanki, wskazywanie, że chociaż polski dług rośnie, to przynajmniej najwolniej w Europie, dowodzenie, że zmniejszenie składki do OFE wcale nie wpłynie na spadek emerytur i takie tam gierki słowne. Warto też czasami pokazać się na tle czerwonej mapy Europy z _ zieloną wyspą. _

Co prawda, takie działania nie przybliżyły Polski do jakiejkolwiek sensownej reformy finansów publicznych, ale na to również znalazło się wytłumaczenie: światowy kryzys, zawirowania na rynkach finansowych, zły i niechętny do współpracy prezydent. A potem... Cóż, przyszła kolejna kampania wyborcza, a w jej trakcie trudno o jakiekolwiek decyzje. Bo jak tu narażać się rolnikom w sprawie KRUS albo policjantom w sprawie mundurówek. To przecież cenne głosy ich samych, a także ich rodzin.

Dlatego wbrew opinii wielu optymistów nie wierzę, by _ nowy-stary _ rząd w kolejnych czterech latach zdecydował się na reformy, które choć potrzebne, to byłyby dotkliwe zwłaszcza dla uprzywilejowanych grup społecznych i zawodowych. A szkoda. Premier powinien wziąć lekcję od swojego łotewskiego odpowiednika. Valdis Dombrovskis przeprowadził na Łotwie drastyczne reformy, a i tak zdecydowanie wygrał kolejne wybory. Jak widać, i takie cuda się zdarzają. Trzeba tylko zaryzykować.

Autor jest dziennikarzem Money.pl

Czytaj wyborcze rozmowy Money.pl
[ ( http://static1.money.pl/i/h/92/t90204.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/nelly;rokita;przegrana;pis;to;przegrana;polakow,162,0,932770.html) Rokita dla Money.pl: PO oszukała Polaków Posłanka PiS uważa, że Polacy _ drogo zapłacą _ za poparcie udzielone Platformie.
[ ( http://static1.money.pl/i/h/21/t103189.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/posel;pis;wie;ze;partia;przegrala;przez;tomasza;lisa;,153,0,932761.html) PO "prowadzi nas jak barany do rzeźni" Marek Kuchciński uważa, że to była najlepsza kampania w historii PiS.
Tagi: wybory 2011, wybory, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz