Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gaz
16.10.2007 16:03

UE: Dostawy energii zimą niezagrożone

"Nie ma zagrożenia dla stabilności dostaw surowców energetycznych podczas najbliższej zimy" - zapewnia unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EPA/PAP)

*"Nie ma zagrożenia dla stabilności dostaw surowców energetycznych podczas najbliższej zimy" - zapewnia unijny komisarz ds. energii Andris Piebalgs. *
"Nie ma wątpliwości o bezpieczeństwo dostaw tej zimy. Mamy zapasy" - powiedział komisarz po spotkaniu z rosyjskim ministrem ds. przemysłu i energetyki Wiktorem Christienką.

Christienko zapewnił z kolei, że jeśli chodzi o poziom cen surowców, głównie gazu, to "nie spodziewa się znaczących zmian w porównaniu z obecną sytuacją".

ZOBACZ TAKŻE:
Ukraina: Gaz bez pośredników?
Podczas spotkania zapadła decyzja o powołaniu wspólnej grupy ekspertów, którzy przeanalizują znaczenie dla Rosji wrześniowych propozycji Komisji Europejskiej regulujących rynek energii.

Chodzi przede wszystkim o przepis, że zagraniczni inwestorzy mogliby przejmować kontrolę nad energetyczną infrastrukturą w UE tylko pod warunkiem przestrzegania rozdziału produkcji i przesyłu energii w swoim kraju. Mają to gwarantować odpowiednie umowy UE z krajami trzecimi

Taki zapis ma uchronić UE przed rosnącym uzależnieniem od rosyjskiego Gazpromu, który odpowiada zarówno za produkcję, jak i przesył, dostarcza już w tej chwili jedną czwartą gazu zużywanego w UE i wyrażał chęć zakupu europejskich sieci przesyłowych. Także na unijnym rynku energetycznym Komisja Europejska opowiedziała się za pełnym własnościowym rozdziałem produkcji od sieci.

ZOBACZ TAKŻE:
Putin: Iran może prowadzić program atomowyChristienko zastrzegł, że "polityczne stanowisko" wobec tych propozycji Rosja będzie mogła ogłosić dopiero, gdy wypowiedzą się eksperci. Ale na konferencji prasowej nie krył swojego sceptycyzmu, wskazując na brak równowagi we wzajemnych inwestycjach w sektorze energetycznym w Rosji i UE. Powiedział, że europejskie inwestycje w Rosji sięgają 55-58 mld euro, zaś rosyjskie w UE - tylko 7-8 mld.

"Wziąwszy te dane pod uwagę, chcemy rozwijać inwestycje w różnych sektorach energetyki w Unii Europejskiej - zadeklarował rosyjski minister. - Mamy nadzieję, że nowe unijne inicjatywy nie będą w żaden sposób stały na przeszkodzie realizacji tych celów".

Przyznał, że nie podziela opinii Komisji Europejskiej o konieczności rozdziału produkcji i przesyłu energii na rynku gazu. Na rynku energii elektrycznej taki podział w Rosji istnieje. "W mojej opinii regulacje rynku elektryczności i rynku gazu nie muszą się odbywać według jednego wzorca" - powiedział Christienko.

Tagi: gaz, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, gospodarka polska, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz