MICHAL DYJUK/REPORTER

Witold Ziomek, 5 listopada 2018

Umowa o dzieło czy etat? Pozwanie pracodawcy może być bardzo kosztowne

Tweetnij Komentuj

Teoretycznie, zastępowanie umowy o pracę umową cywilnoprawną jest w Polsce nielegalne. Pracownicy mogą dochodzić swoich praw w sądzie. W praktyce, decyduje się na to niewielu, a ci którzy próbują, muszą się liczyć z kosztami.

Czerwiec 2018. Do sądu trafia sprawa żądania zwrotu 11 tys. złotych składek, którego Ministerstwo Kultury domaga się od swojego byłego pracownika, który w latach 2010 - 2014 pracował na recepcji. Był zatrudniony na umowę o dzieło.

W 2016 roku sąd orzekł, że wykonywał obowiązki pracownika etatowego powinna przysługiwać mu umowa o pracę. Resort ma m.in. zapłacić zaległe składki. Problem w tym, że koszty składek na ZUS czy ubezpieczenie zdrowotne pracownik i pracodawca ponoszą zasadniczo po połowie (kwota netto i brutto wynagrodzenia). Żądanie resortu może zostać uznane przez sąd za zasadne.

CZYTAJ: Umowa zlecenie a ZUS. O czym warto wiedzieć?

Listopad 2018. Sąd Najwyższy wydaje wyrok - dziennikarka Telewizji Polskiej, która przez 9 lat pracowała na umowie o dzieło, po czym wygrała proces o ustalenie istnienia stosunku pracy, musi zwrócić TVP ponad 70 tys. złotych.

Po wygranej sprawie o zamianę śmieciówki na etat, pracodawca odprowadził do ZUS zaległe składki. Zdaniem sądu, dziennikarka bezpodstawnie się na tym wzbogaciła.

- W przypadku zatrudnienia w oparciu o umowę o dzieło istnieją dwie strony medalu. Wykonujący taką pracę pozbawiony jest jakiejkolwiek ochrony ubezpieczeniowej, z drugiej strony otrzymuje wyższe (bo nieoskładkowane) wynagrodzenie. Zasady słuszności i sprawiedliwości przemawiają więc za tym, aby pracownik nie był zwolniony z konsekwencji, jakie w prawie ubezpieczeń społecznych wynikają z sądowego ustalenia istnienia stosunku pracy - napisał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu.

- Umowa o pracę to nie tylko korzyści dla pracownika, ale i pewne obowiązki, jak np. konieczność zapłaty składek - komentuje dr Izabela Florczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. - Trzeba się liczyć z taką ewentualnością, że pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy może się, mówiąc kolokwialnie, nie opłacać. Dotyczy to zwłaszcza tych stanów faktycznych, gdzie umowa cywilnoprawna trwała przez długie lata. W sprawie dziennikarki Telewizji Polskiej było to aż 9 lat.

Kodeks dla wybranych

- Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy - czytamy w art. 22 Kodeksu Pracy.

Przepis można jednak uznać za martwy, bo pomimo zmian na rynku i ogromnego popytu na pracowników, umowa o pracę to wciąż przywilej.

Jak podaje Eurostat, na umowach śmieciowych zatrudnionych jest aż 3,4 mln osób, czyli 26,1 proc. pracujących. W całej Unii Europejskiej pracuje w ten sposób 27 mln osób, wyższy niż w Polsce odsetek jest tylko w Hiszpanii (26,8 proc.), a poza UE w Europie jeszcze w Czarnogórze (30,5 proc.).

Pozwy o ustalenie stosunku pracy należą jednak do rzadkości. W 2017 roku, po kontrolach Państwowej Inspekcji Pracy do sądu trafiło 187 pozwów. 12 spraw zakończyło się uznaniem roszczeń, 10 odrzuceniem a w 26 przypadkach strony zawarły ugodę.

Pokaż...

- Zatrudnieni wielokrotnie przekazywali inspektorom pracy pisemne deklaracje o braku zainteresowania umowami o pracę i chęci utrzymania dotychczasowego stanu prawnego. Brak zgody na zmianę podstawy prawnej świadczenia pracy, podobnie jak w latach ubiegłych, pracobiorcy w większości przypadków uzasadniali, przywołując takie argumenty, jak: dorywczość prac, sporadyczne dorabianie bez stałego zatrudnienia, oczekiwanie na lepsze oferty zatrudnienia, w tym również za granicą, a także brak zainteresowania stałą pracą - czytamy w sprawozdaniu z działalności PIP za rok 2017.

- Na każdy taki przypadek trzeba spojrzeć indywidualnie. Mamy sytuacje, w których na zawarcie umowy cywilnoprawnej świadomie godzą się obie strony i obie na tym korzystają. Są jednak takie, w których zatrudniony nie ma wyboru i jeśli w ogóle chce pracować, to musi się zgodzić na umowę cywilnoprawną - komentuje dr Izabela Florczak. - Spraw o ustalenie istnienia stosunku pracy jest niewiele, bo jeśli zatrudniony chciałby złożyć taki pozew przeciwko obecnemu pracodawcy, to raczej musi się liczyć z utratą pracy. A pozew przeciwko byłemu pracodawcy może się skończyć koniecznością zapłaty zaległych składek.

Minimalna płaca, minimalny efekt

W ramach walki z powszechnym zatrudnianiem na tzw. śmieciówkach, w 2016 roku wprowadzono minimalną stawkę godzinową dotyczącą umów zleceń.

Zdaniem ekspertów, może to mieć jednak odwrotny skutek i zamiast zachęcać pracodawców do zatrudniania na etat, zachęca zatrudnionych do „śmieciówek”.

CZYTAJ: Polska wiceliderem śmieciówek w Unii. PiS zmniejszyło zjawisko tylko o 2 proc.

- Wraz z wprowadzeniem tej regulacji zniknęło kryterium ekonomiczne. Zatrudniony "na rękę" dostanie tyle samo lub więcej, niż na etacie - mówi dr Izabela Florczak. - Trzeba jednak pamiętać, że umowa o pracę to nie tylko wynagrodzenie, ale i m.in. prawo do urlopu czy dodatkowego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.

Innym pomysłem na walkę z „umowami śmieciowymi”, jest wprowadzenie domniemania istnienia stosunku pracy, nad którym pracowała komisja kodyfikacyjna, opracowująca projekt nowego kodeksu pracy.

- Polegać by to miało na tym, że każda umowa pracownik - pracodawca jest domyślnie umową o pracę. Zawarcie umowy cywilnoprawnej byłoby możliwe jedynie przy udowodnieniu, że stosunku pracy nie ma. Odwrotnie, niż w przypadku przepisów, które obowiązują dziś - wyjaśnia dr Izabela Florczak.

Pomysł, razem z resztą opracowywanego przez komisję kodeksu, leży póki co na dnie sejmowej szafy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: MICHAL DYJUK/REPORTER

Tagi: prawo pracy

Komentuj artykuł

Wybrane dla Ciebie

Informujemy, iż w naszych serwisach internetowych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Dalsze korzystanie z naszych serwisów, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje Politykę prywatności .