Notowania

fso
22.10.2004 07:47

W FSO możliwa wspólna inwestycja Brytyjczyków, Chińczyków i Ukraińców

Brytyjski koncern MG Rover i jego chiński partner SAIC prawdopodobnie zainwestują w żerańskiej FSO wspólnie z ukraińską spółką Avto ZAZ - poinformował w czwartek PAP szef Związku Zawodowego Inżynierów i Techników FSO, Marek Dyżakowski.

Podziel się
Dodaj komentarz

"MG Rover prawdopodobnie złoży ofertę z chińskim partnerem, ale toczą się już rozmowy na temat wspólnego udziału w fabryce z ukraińskim Avto ZAZ-em" - powiedział Dyżakowski.

Według Dyżakowskiego, złożenie oferty przez MG Rover i jego partnera, największego w Chinach producenta samochodów Shanghai Automotive Industry Corp. (SAIC), jest tylko kwestią czasu. Rover wniósłby technologie, a strona chińska środki finansowe. Natomiast partnerstwo z ukraińską spółką pozwoliłoby na realizację planów rozwoju FSO.

"Jest dwóch inwestorów, którzy wyrazili zainteresowanie inwestycją - MG Rover wraz z chińskim partnerem i Avto ZAZ, który jest głównym odbiorcą samochodów na Ukrainie. Na ten rynek zakontraktowano 60 tys. samochodów" - informował podczas wtorkowych obrad połączonych sejmowych Komisji Gospodarki i Skarbu Państwa wiceminister skarbu Dariusz Marzec.

"Warunkiem transakcji jest utrzymanie produkcji na Żeraniu, prawa do produkcji, restrukturyzacja finansowa i oddłużenie spółki" - mówił wiceminister.

"Jeśli ta oferta spełni te wymagania, będziemy występować do Rady Ministrów o zgodę na zawarcie umowy z inwestorem" - dodał.

Zaznaczył, że obecnie głównym problemem FSO jest fakt, że za dwa lata skończą się prawa do produkcji na Żeraniu dwóch produkowanych obecnie modeli Daewoo.

Prezes FSO Janusz Woźniak informował posłów, że żerańska spółka przymierza się do produkcji samochodów na rynek rosyjski. Pozwala na to koncesja, którą polska delegacja wynegocjowała w kwietniu tego roku w Korei. Obecnie 90 proc. produkcji jest przeznaczane na Ukrainę i sprzedaż ta systematycznie wzrasta.

O zamiarach inwestycyjnych MG Rover i Chińczyków dotyczących FSO pisał w połowie października brytyjski "Financial Times". Brytyjski koncern w połowie marca tego roku przedstawił biznesplan ewentualnej inwestycji. Jednak później poinformował stronę polską, że przywiązuje większą wagę do projektu w Chinach. Równocześnie strona polska rozpoczęła poszukiwanie innych inwestorów.

We wtorek połączone sejmowe komisje wysłuchały informacji rządu na temat sytuacji FSO. Marzec przypomniał, że kłopoty spółki wynikają z bankructwa głównego udziałowca - koreańskiego koncernu Daewoo Motor oraz załamania polskiego rynku samochodowego. Do 1998 r. koreański koncern zainwestował na Żeraniu 1.020 mln USD, podczas gdy umowa inwestycyjna z 1995 r. przewidywała 1.121 mln USD.

Po uchwale Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy z grudnia 2003 r. akcje Koreańczyków stały się akcjami niemymi - bez prawa głosu. Decydujący głos na WZA ma od tego momentu Skarb Państwa. Obecnie 78 proc. akcji posiada strona koreańska, 20 proc. Skarb Państwa, a 2 proc. drobni akcjonariusze.

Wiceminister gospodarki Krzysztof Krystowski oszacował, że w razie bankructwa FSO, pracę straciłoby 30 tys. osób w całej Polsce, w tym 6-7 tys. w Warszawie.

Posłowie opowiedzieli się za odrzuceniem projektu uchwały Ligi Polskich Rodzin, wzywającej rząd do przedłożenia Sejmowi wyczerpującej informacji na temat m.in. przebiegu prywatyzacji FSO i odpowiedzialności przedstawicieli Skarbu Państwa za sposób funkcjonowania Daewoo w Polsce.

Tagi: fso, daewoo, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz