Notowania

winiecki
08.03.2010 06:00

Winiecki: PO to popłuczyny po liberalizmie

Wybory za pasem - jedne, drugie i trzecie - i politycy, niestety, muszą się wykazać rewolucyjną czujnością, która usatysfakcjonowałaby elektorat. No, i wykazują się.

Podziel się
Dodaj komentarz

Niedawno apelowałem, by nie popadać w manię prześladowczą i nie demonizować kontaktów ludzi biznesu z politykami. Przedsiębiorca ma prawo być wysłuchany przez polityków, Konstytucja mu to gwarantuje, jak każdemu obywatelowi. Tyle, że inaczej niż np. w Ameryce ten proces wysłuchań nie jest u nas wymuszony prawem.

Mało tego, przedsiębiorca ma wręcz moralny obowiązek starań o wysłuchanie i przekonywanie do swego stanowiska, gdy natrafia na jakieś przeszkody (a biurokrację mamy u nas wielce _ upierdliwą _, że użyję modnego przymiotnika). Oczywiście oferta łapówki, gdyby się taka zdarzyła jest przestępstwem, natomiast apelowanie np. o pomoc do posła ze swego okręgu uważam za rzecz normalną i pożądaną. Z opieszałością, niekompetencją, czy wręcz złą wolą trzeba walczyć - tym bardziej, że np. opóźnienie realizowanej inwestycji uderza i w przedsiębiorcę, i w jego pracowników, czyli dotyczyć może dziesiątków, setek i tysięcy obywateli.

Ale politycy nie ustają w wysiłkach, by postraszyć przedsiębiorców, odwołując się do - ich zdaniem zawsze popularnej - zawiści wobec bogatszych. Przeczytałem niedawno wywiad z nowym ministrem ochrony środowiska, który idąc utartym tropem grozi, że _ bardzo prędko przyjdzie moment, kiedy nieuczciwi przedsiębiorcy będą wyprowadzani w kajdankach _ (_ Gazeta Wyborcza _ z 3 marca).

[

ONZ ostrzega: Elektrośmieci groźne dla ekologii ]( http://news.money.pl/artykul/onz;ostrzega;elektrosmieci;grozne;dla;ekologii,195,0,590019.html )
Po pierwsze minister Kraszewski znalazł się chyba w niewłaściwej partii (nawet pomijając to, że i w niewłaściwej roli!). Platforma w obecnym stanie to nie partia liberalna, lecz raczej jakieś popłuczyny po liberalizmie. Ale nawet w takiej partii pan Kraszewski jest ciałem obcym. W wyprowadzaniu w kajdankach specjalizowała się inna partia, za której działania Rzeczpospolita płaci w kolejnych procesach wytaczanych właśnie przez wyprowadzanych niegdyś w kajdankach. Przypominam, że Rada Europy zwraca Polsce regularnie uwagę na ogromną liczbę bezpodstawnych aresztowań. Czy pogłębianie tej kompromitującej sytuacji leży w interesie Polski i partii, która mianowała ministrem pana Kraszewskiego?

A co do meritum, to rzeczywiście Polacy śmiecą znacznie powyżej europejskiej przeciętnej. Sam mieszkam w wielce zaśmieconym miasteczku, wokół którego lasy są zarzucane śmieciami. Rozwiązanie tego problemu nie może polegać jednak, jak się wydaje ministrowi na _ zglajszaltowaniu _reguł tak, by opłaty dla wszystkich ustanawiały samorządy.

Rynek powinien funkcjonować i marchewką będą różnice ceny wywozu śmieci. Ale rynek, to nie tylko marchewka, ale i kij. Dlatego samorządy powinny lokalnie ustalić jakieś minima ilościowe i określić także kary dla tych mieszkańców, którzy kontraktów na wywóz śmieci w ilości nie mniejszej niż owo minimum nie mają. Kiedy ktoś zawrze umową z firmą na owo minimum (lub więcej) wywożonych śmieci, to nie będzie ze śmieciami chodzić do lasu (jak to czyni nierzadko dotychczas). No, ale takie rozwiązanie, to z jednej strony wysiłek intelektualny, nieczęsto zauważany u polityków, a z drugiej okazja do narażenia się _ śmieciarskiemu elektoratowi _. O wiele prościej jest postraszyć przedsiębiorców...

Autor jest profesorem ekonomii, członkiem Rady Polityki Pieniężnej.

    * [ Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej ]( http://www.money.pl/webmaster/do_pobrania/artykuly/ )
    * [ Najważniejsze informacje w twojej skrzynce e-mail! ]( http://www.money.pl/egazety/ )
Tagi: winiecki, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz