Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
tłum. Robert Susło
|

Wojna za 3 biliony dolarów

0
Podziel się:

Ekonomiści krytykują administrację Busha. Wystarczyło, że podliczyli koszty okupacji Iraku, które poniosą amerykańscy podatnicy.

Wojna za 3 biliony dolarów
(PAP / EPA)

Rząd Busha jest od niedawna atakowany przez grupę, którą uważano za apolityczną - ekonomistów. Podliczyli koszty okupacji Iraku, które poniosą amerykańscy podatnicy.

Co dla nowoczesnej ekonomii jest największą białą plamą? Martin Feldstein, profesor ekonomii na Harwardzie i szef grupy badawczej NBER, ma na to pytanie jednoznaczną odpowiedź: polityka bezpieczeństwa. „To w naszym zawodzie jeden z najważniejszych tematów, który jest najmniej zbadany”, powiedział Feldstein podczas corocznego posiedzenia American Economic Association (AEA) w Chicago.

Wydatki na celowniku

Białe plamy zaczynają jednak nabierać barwy – od 11 września i ogromnych problemów wojskowych USA w Iraku polityka bezpieczeństwa narodowego znalazła się w centrum zainteresowań ekonomistów.

_ Sytuacji w Iraku Nie polepszymy za pomocą środków militarnych, podkreśla Clark Abt, teoretyk gier i założyciel prywatnej firmy doradczej Abt. _Głównym tematem światowego kongresu ekonomistów w Chicago były koszty wojny w Iraku: „Są większe niż się to wydaje”, powiedziała profesor Harvardu Linda Bilmes. Polityczna dyskusja ogranicza się wyłącznie do bieżących wydatków - dodatkowe trwałe obciążenia budżetowe są całkowicie pomijane.

Leczenie rannych i dożywotnie renty

Tymczasem ogólne koszty związane z wojną w Iraku ekonomiści szacują obecnie na około 3 biliony dolarów. Przede wszystkim ze względu na większe długoterminowe wydatki związane z wypłatami rent i leczeniem powracających z Iraku żołnierzy.

_ Nawet, gdyby do Iraku nie wysyłano już żadnych żołnierzy a armia wycofałaby się całkowicie do roku 2010, 640 000 weteranów wojny w Iraku będzie otrzymywać do końca życia rentę inwalidzką. _Bilmes zaprezentowała w Chicago nowe dane, które opracowała wspólnie z różnymi związkami weteranów wojennych. Na zaspokojenie ich potrzeb Amerykanie wydadzą w przyszłości od 416 do 790 mld dolarów. Największa część tej kwoty przypadnie na leczenie żołnierzy rannych podczas walk.

Co najmniej 640 tys. weteranów

Na jednego z 3 000 poległych do tej pory w Iraku żołnierzy przypada 16 rannych. W ten sposób na amerykańskich podatników spadnie lawina kosztów, bo rząd USA musi opłacić wydatki związane z przywróceniem ich do zdrowia.

_ Analizując sytuacją w Iraku z ekonomicznego punktu widzenia, wszystko opowiada się za wycofaniem wojsk: „Koszty zaangażowania w Iraku przewyższają wyraźnie korzyść.” _Nawet, gdyby do Iraku nie wysyłano już żadnych żołnierzy a armia wycofałaby się całkowicie do roku 2010, 640 000 weteranów wojny w Iraku będzie otrzymywać do końca życia rentę inwalidzką.

Wydatki związane z budową infrastruktury medycznej dla weteranów będą ogromne. Obecna infrastruktura nie wystarcza bowiem od dawna.

Ogromne koszty alternatywne

Poza stratami życia ludzkiego i kosztami finansowymi, wojna w Iraku niesie dla społeczeństwa amerykańskiego także inne, niezauważalne bezpośrednio obciążenia. Cierpią także rodziny powołanych żołnierzy, a szczególnie ich dzieci, co widać po ich pogarszających się wynikach szkolnych.

„Dalece mylące jest przekonanie, że wojna dobrze wpływa na rozwój gospodarki USA”, podkreśliła profesor Bilmes. Pieniądze wydawane na wojnę z Irakiem można było wydać na budowę infrastruktury lub na cele społeczne. „Nasz rząd kupił sobie wojnę za 3 biliony dolarów”, powiedziała Bilmes. „Równie dobrze mógłby kupić mosty lub zbudować nowe szkoły”.

Worek bez dna

Wielu naukowców krytykowało brak strategii wyjścia z Iraku. „Zanim wkroczy się na wojnę należy wiedzieć przedtem, jak się z niej wycofać”, mówi laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii Thomas Schelling. „Wygląda na to, że w administracji Busha nikt o tym nie pomyślał”.

Rząd USA powtarza tym samym błędy z wojny w Wietnamie. "Tym razem sytuacja jest jeszcze gorsza niż wówczas", twierdzi Michael Intriligator, profesor ekonomii Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA). „W Północnym Wietnamie działał wtedy rząd, który mógł przejąć rządy na południu kraju.” W Iraku nie zanosi się na porównywalną sytuację.

Rząd nigdy nie przyzna się do błędu

Zdaniem ekonomistów jest mało prawdopodobne, by obecny prezydent USA, George Bush sam skorygował błędy, które popełnił w Iraku. „Historyczne doświadczenia pokazuje, że rząd nigdy nie daje za wygraną, a sprzątanie pozostawia swemu następcy”, powiedział Schelling.

Na zmianę kursu politycznego odnośnie Iraku można liczyć dopiero po wyborach prezydenckich w roku 2008. „Także po wycofaniu wojsk nie możemy pozostawiać Iraku samego sobie” żąda noblista. „Rozbiliśmy kraj i doprowadziliśmy do wojny domowej, dlatego musimy się zastanowić, w jaki sposób możemy pomóc Irakijczykom stanąć ponownie na nogi.”

Wysyłanie dodatkowych oddziałów prowadzi donikąd

Sytuacji w Iraku Nie polepszymy za pomocą środków militarnych, podkreśla Clark Abt, teoretyk gier i założyciel prywatnej firmy doradczej Abt. „Powinniśmy wycofać nasze wojska i postawić zamiast tego na pomoc ekonomiczną”, radzi Abt, który w latach sześćdziesiątych prognozował na podstawie analiz teorii gier porażkę USA w wojnie z Wietnamem.

Zamiast wydawać 100 miliardów dolarów rocznie na okupację Iraku, USA powinny wydać 25 miliardów na pomoc gospodarczą. „Każdy mieszkaniec Iraku otrzymałby rocznie subwencję wysokości około 1 000 dolarów”, mówi Abt. „W ten sposób moglibyśmy osiągnąć wiele więcej niż poprzez ciągnącą się okupację.”

Wojna jest przegrana

Według opinii prywatnego doradcy ds. bezpieczeństwa - Douglasa MacGregora, Amerykanie i tak już przegrali w Iraku. „Nasi żołnierze zabarykadowali się w 14 twierdzach”, mówi były pułkownik armii USA.

„Na to, co wydarzy się w Iraku nasza obecność nie ma już strategicznego znaczenia.” MacGregor opowiada się za szybkim wycofaniem wojsk z Iraku. Podobne argumenty podaje Michael Intriligator, ekonomista z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Analizując sytuacją w Iraku z ekonomicznego punktu widzenia, wszystko opowiada się za wycofaniem wojsk: „Koszty zaangażowania w Iraku przewyższają wyraźnie korzyść.”

wiadomości
gospodarka
KOMENTARZE
(0)