Sklepy na dworcach

Spod mocy ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta uciekną placówki bezpośrednio położone na dworcach, czyli w miejscach przeznaczonych do odprawy pasażerów. Trzeba jednak spełnić pewne warunki. Sklep musi znajdować się w pobliżu przystanku komunikacyjnego, punktu sprzedaży biletów oraz punktu informacji dla podróżnych. Taki wyjątek wystarczył wielu handlowcom.

Przykład? Jeden ze sklepów sieci Biedronka zlokalizowany na Dworcu Centralnym w Warszawie.

Zgodnie z interpretacją Państwowej Inspekcji Pracy, placówka ta jest zlokalizowana bezpośrednio w hali dworca i dlatego jej działalność może być uznana za służącą obsłudze podróżnych. Podobnie sytuacja wygląda jeszcze w kilku innych sklepach tej sieci, m.in. w Krakowie, Poznaniu czy Grudziądzu.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Bat
2018-03-14 21:55
Księża powinni mieć w niedziele wolne. Powinni spędzać czas ze swoimi dziećmi.
Klarcia
2018-03-12 23:27

Znaczy ja jako lekarz nie mam prawa do życia rodzinnego? Moja znajoma jako bileterka w kinie gorsza niż ty wykładowco chemii w markecie?


Po pierwsze - zdecydowana większość lekarzy ma niedziele wolne. Pracują tylko mający dyżury w szpitalu.
Po drugie - zarówno lekarz, jak i pielęgniarka (także dyżury, w szpitalu w niedziele nie ma pełnej obsady), a już tym bardziej bileterka w kinie, mają bardzo lekką pracę w porównaniu do ekspedientki, która w ciągu dnia przerzuca kilka ton towaru.
kupiec
2018-03-12 17:34
Czy znajdzie się jeden mądry człowiek w tym państwie, który zaskarży tą ustawę która znowu podzieliła kupców na tych którzy mogą handlować i na polskich kupców którzy podnajmują lokale w galeriach ,dają pracę polskim pracownikom,sprzedają polskie towary a handlować nie mogą.
Pokaż wszystkie komentarze (248)