Notowania

boeing
07.08.2014 16:06

Zamiast malezyjskiego samolotu, miał spaść rosyjski?

Separatyści chcieli zestrzelić maszynę Aerofłotu, ale przez pomyłkę trafili boeinga - oświadczył szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Zestrzelenie nad wschodnią Ukrainą malezyjskiego samolotu pasażerskiego z prawie 300 osobami na pokładzie mogło być pomyłką. Sprawcy chcieli zestrzelić samolot Aerofłotu - oświadczył szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wałentyn Naływajczenko.

Powiedział, że działający na wschodzie Ukrainy _ rosyjscy najemnicy _ planowali strącić samolot rosyjskich linii Aerofłot, co miało posłużyć za pretekst do wkroczenia na Ukrainę wojsk Federacji Rosyjskiej.

_ - Wszystko wskazuje na to, że terroryści się pomylili _ - powiedział Naływajczenko na konferencji prasowej. Według szefa SBU samolot Aerofłotu, który chciano zestrzelić, leciał z Moskwy do Larnaki.

_ - Organy wywiadowcze Ukrainy ustaliły w trakcie śledztwa w sprawie zamachu na (malezyjskiego) boeinga, że właśnie tego dnia, 17 lipca, w tym samym czasie najemnicy wojskowi i terroryści z Federacji Rosyjskiej planowali akt terrorystyczny przeciwko samolotowi pasażerskiemu Aerofłotu, który leciał z Moskwy do Larnaki _ - oświadczył.

Jak oznajmił, _ ten cyniczny zamach _ na maszynę Aerofłotu był planowany w tym samym dniu i w tym samym czasie, gdy przelatywał samolot malezyjskich linii lotniczych _ jako pretekst do dalszej inwazji wojskowej Federacji Rosyjskiej _ na Ukrainę.

Rozejm ogłoszony w obwodzie donieckim przestał obowiązywać - poinformował dziś rząd w Kijowie. W oświadczeniu rządu napisano, że eksperci zgodzili się co do tego, że reżim zawieszenia broni w rejonie strącenia samolotu (...) nie będzie obowiązywał do rozpoczęcia drugiego etapu śledztwa.Władze w Kijowie ogłosiły rozejm w promieniu 20 km wokół miejsca katastrofy, na terenach kontrolowanych przez separatystów.

Wczoraj o zawieszeniu międzynarodowej misji poszukiwawczej ze względu na trwające tam starcia sił ukraińskich z prorosyjskimi separatystami poinformował premier Holandii Mark Rutte. Poszukiwania prowadziło kilkudziesięciu ekspertów holenderskich, australijskich i malezyjskich.

Tego samego dnia holenderski urząd ds. bezpieczeństwa (OVV), na prośbę władz ukraińskich kierujący śledztwem w sprawie przyczyn katastrofy, poinformował, że ze względu na utrudniony przez walki dostęp do miejsca wypadku swój wstępny raport opublikuje we wrześniu, a nie - jak planowano - w sierpniu.

17 lipca w katastrofie Boeinga 777 lecącego z Amsterdamu do Kuala Lumpur zginęli wszyscy pasażerowie i cała załoga - łącznie 298 osób, w większości obywatele Holandii. Wszystko wskazuje na to, że samolot został strącony rakietą ziemia-powietrze z rejonów na wschodniej Ukrainie, które znajdują się pod kontrolą prorosyjskich separatystów.

Czytaj więcej w Money.pl
Brytyjscy eksperci zbadają czarne skrzynki W. Brytania zaakceptowała wniosek Holandii - poinformował we wtorek brytyjski premier David Cameron.
Rosjanie najadą Ukrainę? Obawy Brukseli Unia ujawnia informacje na temat nowych rodzajów broni dostarczanych z Rosji na Ukrainę w znaczących ilościach i kolejnych atakach.
Tagi: boeing, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, prawo, najważniejsze, wiadmości, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz