Notowania

komisja
16-11-2006 (07:00)

Zawisza: Reaktywujemy komisję bankową

Podziel się
Dodaj komentarz

Money.pl: Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego uchwała Sejmu o powołaniu komisji śledczej ds. banków jest niezgodna z konstytucją, bo zakres prac komisji jest zbyt szeroki. W jaki sposób zostanie zmieniona uchwała o powołaniu komisji, aby nie była sprzeczna z konstytucją?

Artur Zawisza, Prawo i Sprawiedliwość: Trybunał uchylił obszerną, ale nie najważniejszą część sejmowej uchwały. Rzeczywiście była ona rozbudowana, ale klucz do sprawy był w tym jej punkcie, który dotyczy badania instytucji publicznych odpowiedzialnych za prywatyzację banków. Wyraża ona intencję stojące u podstaw uchwały Sejmu. Dyskusyjna kwestia, która musi być bardzo precyzyjnie opisana w znowelizowanej uchwale, dotyczy zakresu badania nadzoru bankowego. Wedle orzeczenia TK nadzór może być badany nie poprzez pryzmat dwóch członków Komisji Nadzoru Bankowego - prezesa NBP i przedstawiciela prezydenta, ale przez pryzmat tylko pozostałych członków delegowanych przez instytucje podlegające kontroli Sejmu. Cała merytoryczna praca nad uchwałą dotyczy właśnie tych zagadnień.

Money.pl: Które dokładnie sprawy zbada komisja? Czy będzie to prywatyzacja Pekao SA i fuzja z BPH, przejęcie Banku Gdańskiego przez BiG, prywatyzację BGŻ...?

Zawisza: Balcerowicz mógłby stanąć przed komisją

A.Z.: To bardzo wyraziste przykłady spraw budzących wątpliwości. Łatwo można do tego dodać prywatyzację Banku Śląskiego, czy też Banku Handlowego.

Money.pl: A co ze SKOK-ami?

A.Z.: Działalność komisji śledczej nie może obejmować przedsiębiorstw, ani osób prywatnych - przypomniał to zresztą Trybunał. Działalność komisji może obejmować organy władzy publicznej. SKOK-i nie są jednak takim organem. Jedyna rzecz, która była wtedy przegłosowana, to działalność KNB, w zakresie wniosku o powołaniu Banku Oszczędnościowo-Kredytowego, to było jedyne, czym komisja może się zająć.

Money.pl: Będą Państwo ponownie wzywać przed komisję Leszka Balcerowicza?

A.Z.: Sprawa świadków jest rzeczą wtórną, w stosunku do zakresu komisji. Natomiast osobą wezwaną przez komisję może być każdy, kto posiada stosowną wiedzę do zakresu pracy komisji.

Money.pl: Czy Leszek Balcerowicz powinien stanąć przed komisją?

A.Z.: Jeżeli ktoś był dwukrotnie ministrem finansów i przez pięć lat przewodniczącym KNB, to oczywiście wiedzę posiada.

Money.pl: A co z Hanną Gronkiewicz-Waltz?

A.Z.: Każda osoba, która pełniła funkcje publiczne i posiada wiedzę w zakresie prywatyzacji banków oraz nadzoru bankowego może być świadkiem. Jeżeli nie takie osoby miałyby być, to kto? Każdy o tym wie, z tymi osobami na czele, że dysponują stosowną wiedzą.

Money.pl: Problem jest taki, że Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała, iż pełnienie przez nią funkcji prezesa NBP uniemożliwia wezwanie jej przed komisję.

A.Z.: To jest jej opinia, ale nie oparta na żadnej przesłance prawnej.

Money.pl: Czy komisja po reanimacji będzie w stanie odzyskać utracone polityczne punkty? Już wcześniej, w trakcie prac komisji, posłowie opozycji twierdzili, że się dyskredytuje.

A.Z: To, co miało służyć dyskredytacji komisji, to negowanie przez opozycję dużej części prac komisji. Jeżeli jej członkowie będą przekonani o celowości własnej pracy, to nie ma powodu do negatywnych ocen. To jednak zależy od wszystkich członków komisji.

Tagi: komisja, wiadomości, wywiad
Źródło:
WP Money
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie