Notowania

katastrofa kolejowa
05.03.2012 19:56

Zderzenie pociągów. Urządzenia sterujące ruchem były sprawne

Zdaniem prezesa PKP PLK komisja badająca katastrofę kolejową musi wyjaśnić, dlaczego nie użyto systemu tzw. radiostopu.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Piotr Polak)

Urządzenia sterujące ruchem pociągów w Starzynach i w Sprowie były sprawne - powiedział prezes PKP PLK Zbigniew Szafrański.

- _ Bezpieczeństwo na kolei jest zapewnione po pierwsze przez urządzenia, a po drugie przez procedury postępowania _ - tłumaczył Szafrański, odnosząc się do tragicznej katastrofy kolejowej, która zdarzyła się w sobotę wieczorem w pobliżu Szczekocin koło Zawiercia.

- _ Wiemy, że człowiek jest omylny. A zatem te urządzenia sterujące ruchem, niezależnie od tego, jak są skonstruowane, nie pozwalają dyżurnemu ruchu zrobić operacji niedozwolonej. Nie można wpuścić dwóch pociągów z dwóch stacji na ten sam tor, nie można tak przepuścić pociągów, żeby na skrzyżowaniach, na rozjazdach uległy kolizji _ - zaznaczył.

Podkreślił, że zdarzają się sytuacje, kiedy należy przejść z systemu prowadzenia ruchu według urządzeń - na prowadzenie ruchu według procedur. - _ Na przykład, kiedy stacja jest w przebudowie, jeśli musimy rozjazd odłączyć od urządzeń sterujących, to wówczas stosujemy specjalne, zaostrzone procedury postępowania dyżurnych ruchu _ - powiedział.

Dodał, że zarówno w Starzynach, jak i w Sprowie urządzenia były sprawne. - _ W związku z tym, jeżeli została zastosowana ta procedura operacyjna, komisja też musi wyjaśnić dlaczego do tego doszło. To musi wyjaśnić (badająca katastrofę) komisja na podstawie dokumentów. Wszelkiego rodzaju domysły są w tej chwili przedwczesne _ - zaznaczył.

Podkreślił, że _ na odcinku szlaku kolejowego Starzyny-Sprowa - te dwa pociągi nie powinny się znaleźć na jednym torze, a jednak się znalazły _. - _ I to jest przedmiotem badania komisji wypadkowej _ - zaznaczył.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/227/m206563.jpg ) ] (http://prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/katastrofa;kolejowa;zwiazkowcy;groza;skarga;do;brukseli,4,0,1039620.html) *Maszyniści grożą skargą do Brukseli * Według związkowców firmy działające na kolei kierują się zasadami zysku, a nie bezpieczeństwa. Minister transportu nie zgadza się z zarzutami kolejarzy. Wyjaśnił, że nawet jeśli został popełniony błąd - przez człowieka - to komisja musi znaleźć odpowiedź, dlaczego ten błąd został popełniony. - _ Być może były jakieś pośrednie przyczyny i tego typu sytuacja powinna być wyjaśniona bardzo dogłębnie. Natomiast w każdym systemie czy transportu kolejowego, czy lotniczego - które generalnie są uważane za bardzo bezpieczne - zdarzają się sytuacje, jakie wcześniej nie zostały przewidziane czy to przez konstruktorów urządzeń, czy przez procedury _ -
podkreślił.

W ocenie prezesa PKP PLK komisja powinna wyjaśnić, jaka była komunikacja między maszynistami a dyżurnymi ruchu. - _ Dlaczego się nie dopytywał maszynista, dlaczego dyżurny się nie dopytywał? Łączność pomiędzy dyżurnym ruchu a maszynistą jest na bieżąco. To nie są wypadki jak np. z lat 70, gdzie dyżurny wiedział, że pociąg minął semafor i nie był w stanie go zatrzymać. Mamy w tej chwili ciągłą łączność pomiędzy dyżurnym ruchu a maszynistą _ - powiedział.

Przekazał, że na kolei działa system tzw. radiostopu. - _ Jeżeli dyżurny ruchu albo któryś z maszynistów zorientowałby się, że wyjeżdża ze stacji w nieprawidłowym kierunku, może jednym przyciskiem zatrzymać wszystkie pociągi w okolicy, żeby nie doszło do katastrofy. To są kolejne pytania, które wyjaśni komisja: dlaczego nie użyto tego systemu _ - zaznaczył.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/153/m206489.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/katastrofa;kolejowa;sa;pierwsze;zatrzymania,245,0,1039349.html) *Są pierwsze zatrzymania w sprawie katastrofy. Będą zarzuty * Dyżurnemu ruchu grozi do ośmiu lat więzienia za nieumyślne spowodowanie katastrofy. - _ Dyżurny wyświetlając zielone światło na semaforze ręczy za to, że tor jest wolny do następnego posterunku ruchu _ - podsumował.

Minister transportu Sławomir Nowak powiedział w poniedziałek, że obok Państwowej Komisji Badania Wypadków Kolejowych okoliczności katastrofy będzie badał specjalny, dodatkowy zespół powypadkowy, którym kieruje przewodniczący Komisji Tadeusz Ryś.

O północy z niedzieli na poniedziałek rozpoczęła się dwudniowa żałoba narodowa, ogłoszona przez prezydenta Bronisława Komorowskiego w związku z katastrofą. Według dotychczasowych danych, zginęło w niej 16 osób, a ponad 50 zostało rannych.

W sobotę wieczorem w pobliżu Szczekocin koło Zawiercia zderzyły się czołowo pociągi TLK _ Brzechwa _ z Przemyśla do Warszawy Wschodniej i Interregio _ Jan Matejko _ relacji Warszawa Wschodnia - Kraków Główny. Pociąg Warszawa-Kraków wjechał na tor, po którym z naprzeciwka jechał pociąg Przemyśl-Warszawa. Śledztwo pod kątem sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym w wielkich rozmiarach prowadzi Prokuratura Okręgowa w Częstochowie.

katastrofie pod Szczekocinami czytaj w Money.pl
Politycy o katastrofie. Który rząd jest winny? Stan przygotowania instytucji państwowych, które trzymają pieczę nad bezpieczeństwem kolejowym jest niewystarczający - uważa były minister transportu Jerzy Polaczek z PiS.
Kir na flagach i odwołane imprezy masowe Prezydent ogłosił żałobę narodową po tragicznej katastrofie kolejowej.
Zaledwie dzień po katastrofie robią sobie jaja z tragedii Gdzie jest granica ludzkiej przyzwoitości? Nigdzie - uważa Bartosz Chochołowski.
Tagi: katastrofa kolejowa, bronisław komorowski, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz