Notowania

biznes
16.10.2013 06:30

Zmiany w firmie. Jak wybić się na czołówkę w branży?

Zatrudnienie zewnętrznego menadżera, który wywróci wszystko do góry nogami i odejdzie, to nie jest najlepszy pomysł. Dla sukcesu ważniejsze są zmiany ewolucyjne, a nie rewolucyjne.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Squaredpixels/iStockphoto)

Większość firm to firmy dobre, czasami nawet bardzo dobre. Jednak niewiele jest firm naprawdę wielkich. Jim Collins, wykładowca akademicki, naukowiec, były pracownik takich korporacji jak McKinsey czy Hewlett-Packard dostarcza porad, co zrobić, aby przekształcić swoją firmę z dobrej we wspaniałą.

Przede wszystkim Collins uważa, że kluczem do odniesienia sukcesu nie jest rewolucja lecz ewolucja. Nie hołduje on podejściu, zgodnie z którym firmy zatrudniają zewnętrznych menadżerów, którzy to przewracają firmę do góry nogami i odchodzą. Jego zdaniem, choć sukces często wydaje się błyskawiczny, zawsze wymaga wielu lat poszukiwania i ciężkiej pracy, która, przy spełnieniu odpowiednich warunków, potrafi przynieść wspaniałe rezultaty.

Zatrudnij cichego przywódcę

Jako ważne źródło wielkiego sukcesu firmy Collins wskazuje odpowiedniego przywódcę. Jednak cechy jakie przywódca taki powinien posiadać są zupełnie różne niż mogłoby się wydawać na podstawie obserwacji większości menadżerów. Dobry przywódca według Collinsa poświęca się firmie a nie sobie. Nie tyle zależy mu na tym, aby rozwijać siebie ile na tym, aby rozwijać firmę. Nie boi się zatrudniać najlepszych ludzi, czego często unikają _ standardowi _ menadżerowie w obawie przed tym, że wyniki ich pomocników przyćmią ich własne osiągnięcia.

O AUTORZE


Paweł Szwarcbach jest członkiem zarządu i koordynatorem ds. rozwoju Stowarzyszenia Mensa Polska. Obecnie doktoryzuje się z zarządzania na SGH. Od ponad 3 lat prowadzi działalność consultingową - zajmuje się głównie optymalizacją procesów i zasobów ludzkich w przedsiębiorstwach usługowych.
* W każdą środę w serwisie Manager.Money.pl będzie publikować felietony z poradami dla przedsiębiorców w zakresie zarządzania procesami, ludźmi i innowacją.* Cichy przywódca podejmuje decyzje dobre dla długotrwałego rozwoju firmy, często nawet takie, które owocowały będą dopiero po zakończeniu jego kadencji. Tym samym, nie zależy mu nigdy na przejęciu firmy, którą przyszło mu zarządzać – sukces firmy jest dla niego najlepszą gratyfikacją. Co się natomiast jego współpracowników – skoro już nie boi się zatrudniać najlepszych ludzi często także wskazuje na nich jako na źródło sukcesu swoich działań.

Przywódcy uznani przez Collinsa za najlepszych mają jeszcze dwie cechy. Po pierwsze, mają pasję do produktów lub usług świadczonych przez firmę, którą zarządzają. Dzięki temu są w stanie przekonać zarząd do inwestowania w rozwój produktów nawet bez ściśle określonego planu komercjalizacji. To właśnie takie ryzykowne inwestycje, powodowane pasją a nie tylko suchą kalkulacją mogą bowiem doprowadzić firmę do rozwijania naprawdę unikalnych rozwiązań. Druga cecha cichych przywódców jest nieco zaskakująca – pomimo wkładania ogromnej pracy w rozwój firmy często mówią oni o swoim sukcesie jako o szczęściu.

Zatrudnij właściwych ludzi

Zgodnie z powszechnie panującą opinią, aby osiągnąć sukces w biznesie najpierw trzeba znaleźć jakąś ideę, następnie dopracować ją do perfekcji, a dopiero na końcu znaleźć najlepszych ludzi. Według Collinsa proces postępowania powinien być odwrotny – to ludzie powinny być na początku, przy czym kompletowanie odpowiedniego zespołu to nie tylko pozyskiwanie najlepszych pracowników ale także zwalnianie tych, którzy nie będą mogli przysłużyć się rozwojowi wielkiej firmy.

Odpowiedni ludzie powinni być przede wszystkim zmotywowani to osiągania rzeczy wielkich, do rozwoju siebie, lecz przede wszystkim firmy. Wielkie firmy według Collinsa wcale nie płacą znacznie więcej niż przeciętne. Konsekwentnie – szukając pracowników nie należy zatrudniać tych, dla których podstawowym motywatorem w pracy będzie wynagrodzenie, lecz tych, dla których największym motywatorem będzie właśnie możliwość rozwoju i robienia rzeczy wielkich.

Ludzie tacy powinni być przede wszystkim otwarci, nie powinni bać się ani zadawać pytań, czasami także tych niewygodnych, ani też prezentować swoich opinii, niezależnie od tego, czy opinie te spodobają się szefowi, czy też nie. Oczywiście, aby zespół taki mógł efektywnie pracować najpierw należy znaleźć odpowiedniego przywódcę.

Odpowiednie zarządzanie

Zdaniem Collinsa, w wielkich firmach panuje rygor ale nie bezwzględność. Rygor według Collinsa polega na tym, że każdy pracownik zna standardy panujące w firmie i jeśli ich nie spełnia zostanie zwolniony. Brak bezwzględności polega natomiast na tym, że w obliczu trudnych czasów firma nie posuwa się od razu do dużych restrukturyzacji i zwalniania całych departamentów. Pracownicy muszą czuć się bezpieczni tak długo, jak długo spełniają standardy.

W wielkich firmach liczą się wyłącznie fakty, a nie preferencje czy tym bardziej ego właścicieli. Wielkie firmy i wszystkie osoby w nich pracujące nie boją się konstruktywnej samooceny. Do osiągnięcia prawdziwego sukcesu należy według Collinsa zadać sobie trzy pytania:

1. W czym moja firma może być najlepsza na świecie?
2. Co daje pasję moim pracownikom?
3. Co daje mojej firmie pieniądze?

Jeśli uda się znaleźć jakiś obszar działalności, który odpowiada twierdzącą na wszystkie trzy powyższe pytania, sukces zależy już tylko od konsekwentnej pracy.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: biznes, wiadomości, praca, wiadmomości, kraj, gospodarka, strategie, zarządzanie, marketing i sprzedaż, najważniejsze, gospodarka polska, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz