Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zmiany w OFE. Dziś o 13.00 poznamy szczegóły

Zmiany w OFE. Dziś o 13.00 poznamy szczegóły

Fot. Stanislaw Kowalczuk/East News

Czy rząd wybierze jeden z trzech znanych wariantów? A może przedstawi zupełnie nowy? - Szukamy rozwiązań prorozwojowych, a do takich rozwiązań należą decyzje dotyczące Otwartych Funduszy Emerytalnych - powiedział wczoraj premier. - Naszym głównym celem jest zdjęcie tego ciężaru, który jest przygniatający z punktu widzenia finansów publicznych i w związku z tym jest jedną z barier rozwojowych dla Polski. Mówię o tej części, która poprzez dług finansuje OFE.

Jak na razie rząd przedstawił trzy warianty reformy funduszy emerytalnych, jednak niewykluczone jest, że pojawi się też czwarty. Do dziś nie było jednak szczegółów w tej sprawie. Nie wiadomo więc ani który wariant wybierze Platforma, ani jak on będzie wyglądał. Dziś o godzinie 13.00 premier na specjalnej konferencji ogłosi decyzję rządu w tej sprawie. Oto, jak ekonomiści i politycy komentują słowa Donalda Tuska:

- Premier powiedział, że decyzja na pewno pomoże w sprawie zadłużenia państwa i finansów publicznych. Tylko że wszystkie trzy propozycje miały tak naprawdę na celu odciążenie budżetu i długu publicznego. Nawet jeżeli zostanie sformułowane czwarte rozwiązanie, to też to będzie miało na celu. To jedyne co jest absolutnie pewne - komentował wczoraj słowa premiera ekonomista Witold Orłowski.

Zdaniem Orłowskiego najbardziej prawdopodobne jest, że Platforma przedstawi dziś właśnie wariant czwarty. Świadczy o tym już sam fakt, że doszło do rozmów o możliwości takiego rozwiązania. - Nie po to się robi dyskusje żeby w ogóle nie zmodyfikować tego co się zaproponowało - uważa ekonomista w rozmowie z Money.pl.

Tego samego zdania jest profesor Dariusz Filar, członek Rady Gospodarczej przy premierze, był członek Rady Polityki Pieniężnej. Jednak on również nie chce prognozować, jak czwarty wariant może wyglądać. Profesor Filar jest jednak przekonany, że zmiany w OFE nie będą służyć ludziom, a łataniu dziury budżetowej: - Prawdziwy problem tego kraju to deficyt budżetowy i zbyt wysoki dług publiczny. Do tego dochodzi strukturalna nierównowaga w ZUS, który bez względu na zmiany i tak będzie deficytowy. Skorzystanie ze środków zgromadzonych w OFE poprawi sytuację tylko na krótką metę - stwierdził ekonomista w rozmowie z Money.pl.

Beata Szydło z PiS nie spodziewa się wielkich zmian w propozycji, którą przedstawi rząd. - Myślę, że nic nowego nie będzie, będzie tylko wielkie show. OFE jest potrzebne w tej chwili żeby załatać dziurę budżetową i boje się, że to pójdzie w tym kierunku. PiS przypomnę mówi, że powinna być dowolność wyboru, a dyskusja powinna bardziej dotyczyć bezpieczeństwa systemu emerytalnego - twierdzi posłanka.

Z kolei zdaniem Kazimierza Marcinkiewicza, byłego premiera, PO przedstawi dziś czwarty wariant. Według niego powinien być on oparty o pomysł Stefana Kawalca, który proponował, by część pieniędzy z OFE trafiła do ZUS jako subfundusz obligacji skarbowych, ale nadal była zarządzana przez fundusze emerytalne.

- Mam nadzieje, że rząd się cofnie i skorzysta z opracowania profesora Kawalca po to, by zjeść ciastko i ciągle je mieć - mówi Money.pl Marcinkiewicz. - Rozwiązanie to spowoduje, że dług publiczny będzie nieco inaczej liczony i dzięki temu zmniejszony, a OFE będzie nadal drugim ważnym kapitałowym filarem naszego systemu emerytalnego - dodał i stwierdził, że gdyby to od niego zależałą decyzja, na pewno postąpiłby w ten sposób.

W demontaż OFE nie wierzy też prezes GPW Adam Maciejewski. - Nie wiem, jaka będzie ostateczna decyzja i nie chcę spekulować tuż przed jej podjęciem, ale nie wierzę, że rząd zachowa się nieroztropnie. Biorąc pod uwagę tendencje demograficzne konieczne jest rozwiązanie problemów z zabezpieczeniem emerytalnym naszych obywateli. To kwestia zasadnicza - mówił pod koniec sierpnia w rozmowie z Money.pl.

Pomysły Platformy na reformę OFEJak wyglądają trzy podstawowe warianty w sprawie OFE, zaprezentowane w czerwcu przez rząd? Propozycje zakładają: likwidację obligacyjnej części OFE, dobrowolność udziału w OFE i dobrowolność udziału w OFE z dodatkową składką (tzw. dobrowolność plus). Zdaniem autorów rekomendacji zmiany - bez względu na to, który wariant zostanie wybrany - korzystnie wpłyną na wysokość emerytur, zapewnią dopływ środków do gospodarki, przyczynią się do obniżenia długu publicznego i zrównoważenia funduszu emerytalnego w ZUS. Zmiany mają też doprowadzić do prawdziwej konkurencji między OFE.

Trzy warianty zmian w emeryturach
  • Pierwszy zakłada umorzenie wszystkich obligacji, które są w posiadaniu OFE. Fundusze mogłyby całość składki (wynosiłaby ona wtedy 2,92 proc.) inwestować na giełdzie, ale miałyby zakaz kupowania papierów dłużnych. Progi ostrożnościowe zostałyby obniżone o wartość umorzonych środków. W tym rozwiązaniu na dziesięć lat przed emeryturą co roku jedna dziesiąta składki przenoszona byłaby z OFE do ZUS.
  • Drugim wariantem jest dobrowolność. Każdy będzie musiał wybrać, czy zostaje w OFE, czy wybiera ZUS. Kto się nie zdeklaruje automatycznie trafi do ZUS-u. By więc zostać w OFE, trzeba będzie się przejść do urzędu i złożyć deklarację. Rząd liczy zapewne, że wielu niezainteresowanym osobom nie będzie się chciało fatygować. I tutaj na dziesięć lat przed emeryturą rozpoczęłoby się przenoszenie środków do ZUS.
  • W trzecim wariancie też można będzie zadeklarować, że pieniądze zostają w OFE, ale przyszły emeryt musiałby ze swoich pieniędzy dokładać 2 proc. miesięcznie do składki. Inwestycje funduszy możliwe byłyby tylko na giełdzie. W przypadku tego rozwiązania nie byłoby przenoszenia składek z OFE do ZUS na dziesięć lat przed emeryturą.

Niemal połowa Polaków uważa, że reformy systemu emerytalnego idą w złym kierunku. - wynika z badań CBOS. Natomiast aż 70 procent z nas czułoby się bezpieczniej, gdyby część emerytury wypłacał ZUS, a część pochodziła z oszczędności zgromadzonych w OFE - mówią wyniki badań Instytutu GFK Polonia, przeprowadzonych na zlecenie Konfederacji Lewiatan. Tymczasem plany rządu są takie, żeby to ZUS w całości zajął się wypłacaniem emerytur.

Tylko 16 proc. respondentów oświadczyło, że czułoby się bezpieczniej, gdyby całą przyszłą emeryturę wypłacał ZUS ze składek i podatków płaconych przez następne pokolenia. 14 proc. ankietowanych odpowiedziało, że nie wie, w której sytuacji czułoby się bezpieczniej - czytamy w komunikacie Lewiatana.

Ankietowani przyznają jednak, że fundusze nie działają bez zastrzeżeń. Ocenę dobrą lub bardzo dobrą wystawia im zaledwie połowa uczestników badania Lewiatana. Z kolei 37 procent uważa, że OFE działają raczej źle lub bardzo źle.

Do jeszcze bardziej radykalnych wniosków prowadzą wcześniejsze badania CBOS. Wynika z nich, że Polacy działania OFE oceniają raczej negatywnie, ponadto w ciągu ostatnich dwóch lat opinia wyraźnie się pogorszyła.

źródło: CBOS

Obecnie blisko połowa badanych (47 proc., od kwietnia 2011 roku wzrost o 9 pkt.) uważa, że OFE źle gospodarują powierzonymi im pieniędzmi przyszłych emerytów, a tylko niespełna jedna piąta (19 proc., spadek o 8 punktów) jest zdania, że robią to dobrze - czytamy w komentarzu do badań.

Polacy chcą oszczędzać w OFE

Zaledwie jeden na pięciu respondentów badanych przez GfK Polonia zadeklarował, że zdecydowałby się na przekazanie pieniędzy ze swojego rachunku w OFE do ZUS, gdyby rząd wprowadził taką możliwość. Natomiast 57 procent odpowiedziało, że nie zgodziłoby się na takie rozwiązanie, a kolejne 23 procent stwierdziło, że nie wie, jak odniosłoby się do takiej propozycji.

Podobne deklaracje złożyli ankietowani przez CBOS - gdyby przekazywanie części składki emerytalnej do funduszy było dobrowolne, to połowa z nich nadal chciałaby ją odprowadzać do OFE. Więcej niż jedna trzecia (36 proc.) deklaruje, że nie zdecydowałaby się na to. Część osób (14 proc.) jeszcze nie wie, jak by postąpiła - podano w komunikacie CBOS.

źródło: CBOS

Ankieterzy CBOS poprosili badanych o uzasadnienie zarówno pozytywnych, jak i krytycznych opinii na temat zmian dotyczących OFE. Osoby uważające, że propozycje rządu idą w dobrym kierunku, odnosiły się najczęściej do funkcjonowania OFE, które - ich zdaniem - działają źle i powinny zostać zlikwidowane lub też ich działalność powinna zostać ograniczona - napisano w komunikacie.

Wśród zarzutów pod adresem OFE wymieniano przede wszystkim pobieranie przez nie zbyt wysokich prowizji i wysokie zarobki w OFE. Przywoływano też najważniejszy argument podnoszony przez rząd - to, że działalność funduszy przyczynia się do narastania długu publicznego. Wyrażano również niepokój o finansowe wyniki działalności OFE, szczególnie w okresie słabszej koniunktury.

Szczególnie często wyrażano nadzieję, że zmiany będą oznaczać wyższe świadczenia emerytalne (na ogół nie precyzując, czy chodzi o obecnych, czy też o przyszłych emerytów). Ponadto formułowano przekonanie, że ZUS daje większą gwarancję wypłaty świadczeń emerytalnych w przyszłości. Zwolennikom zmian podoba się także zakładana dobrowolność odprowadzania składek do OFE - wyjaśnia CBOS.

Przegłosowanie zmian nie takie pewneNiezależnie od tego, jak będzie wyglądał wariant, który przedstawi dziś Platforma, nie wiadomo, czy uda się go przegłosować. Większość koalicyjna została uszczuplona po odejściu posła Godsona. Niewykluczone, że PO będzie musiała szukać poparcia u opozycji.

- Wydaje się, że każda ustawa, która przynajmniej zatrzyma ten zły proceder, jakim jest finansowanie OFE poprzez zadłużanie państwa polskiego - bo tak naprawdę to jest dla nas istota problemu - będzie mogło chyba liczyć na większość w parlamencie, niezależnie od koloru danej partii - przekonywał Tusk.

Opozycja nie chce na razie deklarować ewentualnego poparcia, bo nie wie, co się w założeniach do ustawy znajdzie. Ma zresztą swoje propozycje zmian, za którymi twardo stoją. - Na pewno nie zgodzimy się na to, żeby pieniądze z OFE zostały zabrane na spłacanie dziury budżetowej bez gwarancji dla przyszłych emerytów - mówiła poseł Beata Szydło z PiS i tłumaczyłą, że jej partia złożyła własny projekt ustawy.

Zakłada on dobrowolność wyboru między OFE a ZUS oraz zabezpieczenie przyszłych emerytów. Jeżeli propozycja PO będzie zakładała taką możliwość, PiS dokładniej przyjrzy się zapisom i będzie zgłaszało dodatkowe poprawki.

SLD mógłby poprzeć projekt PO, jeżeli uwzględniałby on możliwość publicznego OFE. - Jesteśmy za publicznym OFE, które mogłoby inwestować także na giełdzie - tłumaczył poseł Dariusz Joński z SLD. - Sama likwidacja nie ma najmniejszego sensu.

Brak poparcia dla zmian w OFE już teraz deklarują natomiast Solidarna Polska i Ruch Palikota. - Uważamy, że to, co robi Jacek Rostowski, to zamach na zgromadzone realne pieniądze obywateli. Nie można ich kosztem ratować relacji długu do PKB i na to naszej zgody nie ma - mówił poseł Andrzej Dera z Solidarnej Polski.

- Jest to kradzież naszych oszczędności, jesteśmy absolutnie przeciwni - deklarował Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. - Jeżeli minister Rostowski nie radzi sobie z finansami, to niech poda się do dymisji, a nie rusza nasze oszczędności.

Czytaj więcej w Money.pl
Co z czterema ważnymi dla budżetu ustawami?
Rząd musi znowelizować tegoroczny budżet, wprowadzić zmiany w OFE, w VAT i uchwalić budżet na 2014 rok. Czy wystarczy mu głosów?
Tusk o dymisji Rostowskiego: Nie ma tematu
- Nikt nie był w stanie przewidzieć, że pierwszy kwartał tego roku w Unii Europejskiej będzie tak wyraźnie gorszy od przewidywać. Stąd przeszacowanie budżetu - powiedział premier.
ZUS przekazał do OFE 443,2 mln zł
Od początku 2013 roku przekazano OFE 7 mld 262,72 mln zł. Transfery do OFE w 2012 roku wyniosły 8 mld 018,51 mln zł.
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
??????
83.5.84.* 2013-09-04 09:13
Dlaczego takie draństwo, [...] nazywa się reformą ?

### Post edytowany z powodu złamania regulaminu Forum MONEY.PL ###

[...]

bsf
46.45.103.* 2013-09-04 08:45
Oddać kasę z OFE jej prawowitym właścicielom i koniec wszelkich OSZUSTW !!!
POkusa złodziejstwa minie!
oo111
178.36.27.* 2013-09-04 07:50
Koniec przymusu sponsorowania prywatnych biznesów.
Zobacz więcej komentarzy (5)