Notowania

protesty związkowców
11.09.2013 11:44

Związkowcy w Warszawie. Graś: Premier nie spotka się z protestującymi

Szef rządu przychodził na obrady Komisji Trójstronnej, ilekroć był na nie zapraszany, a to strona związkowa z dialogu w komisji zrezygnowała.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Andrzej Iwańczuk/Reporter)

Rzecznik rządu Paweł Graś krytycznie wyraził się o związkowych protestach. Miejscem dialogu związków zawodowych z rządem jest Komisja Trójstronna - powiedział dziennikarzom w Sejmie. Także Ewa Kopacz, marszałek Sejmu zarzuca związkowcom, że merytoryczne rozmowy nie są dla nich _ nośnym tematem _.

Aktualizacja 12:05

Ewa Kopacz przekonywała przed rozpoczęciem posiedzenia Sejmu, że protesty przed parlamentem nie są właściwym sposobem załatwiania sporu z rządem. Zdaniem marszałek jedynym postulatem związkowców jest tak naprawdę obalenie obecnego gabinetu. Zwróciła też uwagę, że w demokracji o obsadzie stanowisk ministerialnych decyduje naród, a nie związki zawodowe.

Graś powiedział natomiast, że szef rządu przychodził na obrady Komisji Trójstronnej, ilekroć był na nie zapraszany. Przypomniał też, że to strona związkowa z dialogu w komisji zrezygnowała. Graś nie widzi też potrzeby spotkania premiera z protestującymi związkowcami. Powodem są deklaracje chociażby szefa Solidarności Piotra Dudy.

Rzecznik rządu był też pytany, które z postulatów związkowych są przez rząd do spełnienia. - _ Dyskusja na ten temat trwa _ - powiedział. Przypomniał, że jeden z postulatów - dotyczący elastycznego czasu pracy - funkcjonował już już w 2009 roku. Według szacunków ministerstwa pracy, udało się uratować w tym kryzysowym roku prawie 100 tysięcy miejsc pracy - mówi minister. Dlatego, nie rozumie obecnego sprzeciwu związków zawodowych.

Wicepremier Janusz Piechociński z PSL mówi natomiast, że rozmowa powinna się toczyć w Komisji Trójstronnej gdzie jest pełna reprezentacja wszystkich grup. Zwrócił uwagę, że rząd oprócz reprezentacji związkowej przyjmuje również przedstawicieli przedsiębiorców i pracodawców, których postulaty są zupełnie inne.

Z kolei wiceszef Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna uważa, że związkowcy powinni powrócić do dialogu w Komisji Trójstronnej, bo na ulicy nie da się rozwiązać żadnego problemu. Jego zdaniem czterodniowe manifestacje będą dla opinii publicznej kiepskim przykładem rozwiązywania polskich problemów.

Ogólnopolskie Dni Protestu przeciwko polityce rządu organizują trzy największe centrale związkowe - NSZZ _ Solidarność _, OPZZ i Forum Związków Zawodowych. Szef _ Solidarności _ Piotr Duda spodziewa się, że do stolicy przyjedzie co najmniej sto tysięcy protestujących.

W ciągu najbliższych czterech dni, w Warszawie zostanie zorganizowanych 17 manifestacji. Tylko dziś odbędzie się ich sześć. Zaplanowano pikiety przed niektórymi ministerstwami. Po południu zostanie rozbite miasteczko namiotowe przed Sejmem, w którym jutro i pojutrze będą odbywały się panele dyskusyjne z udziałem ekspertów.

Czytaj więcej w Money.pl
17 protestów w 4 dni. Apel o pokojowy przebieg Dziś odbędzie się ich sześć. Zaplanowano m.in. pikiety przed niektórymi ministerstwami. Po południu zostanie rozbite miasteczko namiotowe przed Sejmem.
"Dni Protestu" utrudnią komunikację w stolicy Dzisiaj rozpoczynają się czterodniowe Ogólnopolskie Dni Protestu przeciwko polityce rządu.
Związki europejskie działają. Polski krzyczy O tym, czy będziemy mieli coś ze związkowych protestów, pisze Maciej Czujko.
Tagi: protesty związkowców, paweł graś, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, gospodarka polska
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz