Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Artykuł Sponsorowany
|
aktualizacja
Artykuł sponsorowany Finmex

Zbigniew Grutkowski, założyciel Finmex: Polacy nie znają się na finansach

Podziel się:

Znajomość finansów to bardzo ważna umiejętność, która pozwala nie tylko skutecznie inwestować, ale również efektywnie zarządzać domowym budżetem. Czy Polacy znają się na finansach? W jaki sposób podnieść świadomość finansową społeczeństwa. Odpowiedzi na te i inne pytania udzielił nam Zbigniew Grutkowski, który jest założycielem firmy Finmex zajmującej się szkoleniami finansowymi oraz szkoleniami traderów.

Zbigniew Grutkowski, założyciel Finmex: Polacy nie znają się na finansach
Zbigniew Grutkowski Finmex (materiały partnera)

Naszym rozmówcą jest Zbigniew Grutkowski, który pełni obecnie funkcję CEO w firmie szkoleniowej Finmex. Doświadczenie zawodowe zdobywał m.in. jako dyrektor do spraw rozwoju w TeleTrade Polska. Pomysłodawca projektu SyncTrading, twórca kryptowaluty TTE, a po godzinach pasjonat technologii Blockchain.

Redakcja: Dzień dobry, Panie Zbigniewie marka Finmex, jest obecna na polskim rynku już od ponad roku. Jak ocenia Pan Waszą działalność przez ten czas?

Zbigniew Grutkowski, Finmex: Dzień dobry. Ostatni rok to okres bardzo wytężonej pracy, jednak pozwoliło nam to skutecznie wprowadzić Finmex do Polski. Ogólnie oceniamy ten czas dobrze, ponieważ nawet w tak krótkim okresie możemy pochwalić się wieloma sukcesami, czy współpracą z najlepszymi ekspertami od finansów w Polsce. Oczywiście nie osiadamy na laurach, ponieważ cały czas rozwijamy sieć naszych partnerów, co ma na celu dotarcie do jeszcze większej liczby osób, które chcą uczyć się inwestować.

Z pewnością napotkaliście w tym czasie jakieś problemy. Czego one dotyczy lub z czego wynikają?

Zbigniew Grutkowski: Myślę, że najbardziej zaskoczył nas wyjątkowo niski poziom wiedzy finansowej wśród Polaków. Proszę sobie wyobrazić, że duża część społeczeństwa nie rozumie tego, czym jest i jak działa inflacja.

W tym momencie z pewnością wiele osób poznaje jej mechanizmy, ponieważ rośnie ona w zatrważającym tempie.

Zbigniew Grutkowski: Tak, jednak jest to na tyle podstawowa wiedza, że powinien posiadać ją każdy, kto wkracza w samodzielne, dorosłe życie. Jak bowiem skutecznie chronić pieniądze przed utratą wartości, nie wiedząc z czego ona wynika? Oczywiście duża część społeczeństwa nie posiada oszczędności dlatego też inflacja im nie grozi, jednak tak duży spadek wartości pieniądza, z którym mamy do czynienia obecnie jest zauważalnie wpływa nawet na codzienne zakupy.

Wspomniał Pan o braku oszczędności. Czy również jest to problem?

Zbigniew Grutkowski: Niestety tak. Co więcej, jest to poważny problem, ponieważ osoby, które nie posiadają kapitału nie mogą go inwestować. Oczywiście należy zaznaczyć, że nie musi to być ogromny kapitał, ponieważ inwestorem można być dysponując milionami, a także posiadając kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Wbrew pozorom w obu przypadkach niezbędne są te same umiejętności, które pozwolą pomnażać kapitał i minimalizować ryzyko. Wracając do braku oszczędności jest to oczywiście również poważne niebezpieczeństwo, ponieważ należy zdawać sobie sprawę z faktu, że bez odpowiedniej poduszki finansowej balansujemy na krawędzi, a każda nieprzewidziana sytuacja może sprawić, że zaczną się poważne problemy finansowe.

Jak temu zaradzić?

Zbigniew Grutkowski: Przede wszystkim należy w sposób świadomy podchodzić do finansów osobistych, a także rozumieć, że najważniejsze jest pokrywanie własnych zobowiązań, a także zbudowanie odpowiednio wysokiej poduszki finansowej, powiedzmy pozwalającej przeżyć pół roku przy niezmienionych wydatkach. Wszystko ponadto powinno być natomiast inwestowane zgodnie z przyjętą wcześniej strategią.

Powiedzmy, że poduszka finansowa wynosi 30 tys. złotych, czy dobrze rozumiem, że środki nie powinny być inwestowane? Dla wielu osób jest to duży kapitał.

Zbigniew Grutkowski. Warto w tym momencie zastanowić się nad tym, do czego ma służyć nasza poduszka finansowa. Otóż powinno to być zabezpieczenie finansowe na wypadek wystąpienia nieprzewidzianych wydatków, a w najgorszym przypadku na wypadek utraty pracy. W tej drugiej sytuacji pozwala nam to przetrwać do momentu znalezienia nowego zatrudnienia i uzyskiwania regularnych dochodów. Wyobraźmy sobie zatem, że środki z poduszki finansowej zainwestowaliśmy np. w akcje. W nagłej sytuacji dostęp do tych środków będzie utrudniony, ponieważ wymaga odsprzedaży papierów wartościowych. Co więcej, mogłaby zajść konieczność dokonania transakcji ze znaczną stratą. W związku z tym w przypadku środków tworzących poduszkę finansową zaleca się lokowanie ich w sposób nie tylko bezpieczny, ale również dostępny. Czego przykładem są depozyty bankowe, które z pewnością nie chronią przed inflacją, ale pozwalają sięgać po środki w dowolnym momencie.

Wróćmy do problemów. Czy chodzi tylko o brak wiedzy finansowej oraz oszczędności?

Zbigniew Grutkowski: Oczywiście, że nie, chociaż trudno jest myśleć o jakichkolwiek inwestycjach nie mając wiedzy na temat podstawowych wskaźników, czy nie znając nawet najprostszych zasad inwestowania. Problemem jest jednak również niecierpliwość, ponieważ wielu Polaków oczekuje, że zyski z inwestycji będą nie tylko wysokie, ale również szybkie. Niecierpliwość sprawia, że szybko podejmujemy decyzje zarówno o wejściu w inwestycję, jak i wyjściu z niej. Często prowadzi to do strat, ponieważ w przypadku inwestowania jednym z najważniejszych aspektów jest wyczucie odpowiedniego momentu. Pozwala to bowiem kupować tanio i sprzedawać drogo, co jest podstawową zasadą jakiegokolwiek handlu.

Oczekujemy zbyt wysokich zysków z inwestycji?

Zbigniew Grutkowski: Część osób z pewnością tak. Z jednej strony jako społeczeństwo przechowujemy gigantyczne pieniądze na depozytach bankowych, które w żaden sposób nie chronią przed utratą wartości, a z drugiej inwestując na rynku kapitałowym chcielibyśmy zarabiać krocie. Oczywiście jest to możliwe, jednak warto mieć świadomość, że zysk zawsze jest proporcjonalny do zainwestowanego kapitału. Wyobraźmy sobie sytuację, w której wynosi on 15% w skali roku, co w większości przypadków jest znakomitym wynikiem. Pomijając różnego rodzaju opłaty, czy podatki inwestując milion złotych uzyskujemy wówczas 150 tys. zysku. Jeżeli jednak zainwestowaliśmy jedynie 10 tys, to nasz zysk wyniósł 1 500 złotych. Wiele osób w takiej sytuacji stwierdza, że inwestowanie nie ma sensu, ponieważ daje nie wielkie zyski. Nadal jednak zarobiliśmy 15%, a jeżeli zostawilibyśmy te pieniądze na lokacie lub co gorsza nieoprocentowanym koncie realnie wartość naszych 10 tys. spadłaby o kilka lub nawet kilkanaście procent. Wielu osobom wydaje się jednak, że inwestując 10 tys. po chwili podwoją swój kapitał. Należy jednak mieć świadomość, że inwestowanie nie jest kasynem.

Najważniejsza jest świadomość?

Zbigniew Grutkowski: Oczywiście, że tak. Musimy rozumieć, że inwestowanie to droga, którą pokonujemy małymi krokami. Oczywiście na każdym jej etapie niezbędna jest właściwa wiedza, dzięki której możliwe jest podejmowanie trafnych decyzji. Równie istotne jest doświadczenie, które procentuje w praktyce. W związku z tym inwestowanie niewielkich kwot ma sens, ponieważ pozwala nie tylko mnożyć kapitał, ale również rozwijać swoje umiejętności. W efekcie w momencie, gdy posiadany kapitał będzie naprawdę duży będziemy wiedzieli jak go zainwestować.

Jak Pan myśli, z czego wynikają te problemy?

Zbigniew Grutkowski: Przyczyny tych problemów są wielopoziomowe. Z pewnością w dużej mierze wynikają one z faktu, że wiedzy o finansach nie przekazuje się w Polsce w szkole. O ekonomii i zarządzaniu finansami nie jesteśmy uczeni wcale, co sprawia, że wkraczając w dorosłe życie na własnych błędach poznajemy te mechanizmy. Oczywiście osoby bardziej dociekliwe samodzielnie poznają świat finansów, a co za tym idzie budują swoją świadomość. Nie każdy jednak widzi taką potrzebę lub posiada możliwości, by samodzielnie zgłębiać tajniki inwestowania. W efekcie zarabiając pieniądze zarządzamy nimi w nieefektywny sposób, co sprawia, że zamiast oszczędności posiadamy długi.

Czyli nie mamy kapitału, by inwestować?

Zbigniew Grutkowski: Dokładnie. Każda inwestycja wymaga kapitału, który najpierw trzeba zgromadzić. Warto również podkreślić, że ponad 60% Polaków nigdy nie inwestowało. Wynika to zarówno z faktu, że nie posiadało kapitału do tego, by inwestować, jak i nie dysponowało odpowiednimi umiejętnościami, które pozwoliłyby robić to skutecznie. W efekcie powstaje strach przed nieznanym, który sprawia, że wolimy przechowywać pieniądze w przysłowiowej skarpecie, czy na nieoprocentowanych rachunkach. Oczywiście, każda inwestycja wiąże się z ryzykiem utraty części kapitału, jednak w ujęciu realnym to samo z naszymi środkami robi inflacja.

Czy wymienione problemy wraz z ich przyczynami stanowią problem dla działalności Finmex w Polsce?

Zbigniew Grutkowski: Wręcz przeciwnie. Jest to bowiem dla nas gigantyczna szansa, ponieważ nasza działalność ma na celu zwiększanie poziomu świadomości finansowej Polaków. Przekazujemy im w tym celu wiedzę, która pozwala zrozumieć funkcjonowanie rynków finansowych, a także budować strategie inwestycyjne. Warto również podkreślić, że nasze szkolenia inwestycyjne są zróżnicowane, dzięki czemu korzystać z nich mogą zarówno początkujący, jak i doświadczeni inwestorzy, którzy pragną zdobyć aktualną wiedzę oraz posiąść nowe umiejętności.

Jakie są wasze plany na najbliższy rok?

Zbigniew Grutkowski: Plany są dalekosiężne, ponieważ skupiamy się nie tylko na rozwijaniu naszej oferty szkoleń online oraz video, ale budujemy również społeczność złożoną z naszych kursantów. Warto również podkreślić, że w przeciwieństwie do konkurencji nie kończymy współpracy na szkoleniu. W naszym przypadku jest ono dopiero początkiem współpracy, ponieważ każdy uczestnik warsztatów może również korzystać z naszego pełnego wsparcia również po ich ukończeniu. W najbliższym roku planujemy również rozwój nowych inicjatyw, czego przykładem może być nasz najnowszy projekt "Kawa z Finmex". Jest to spotkanie online z naszym analitykiem finansowym, podczas którego omawiamy bieżące sytuacje, które mogą bezpośrednio wpłynąć na nasze portfele.

Z pewnością jest to ciekawa inicjatywa, ponieważ w finansach ostatnio dużo się dzieje. Jaka tematyka jest poruszana na tego typu spotkaniach?

Zbigniew Grutkowski: Jak już wspomniałem są to sprawy bieżące, które dotyczą zarówno inwestycji, jak i domowych budżetów. Przykładem może być rosnąca inflacja, o której dużo dzisiaj mówiliśmy, czy kolejne podwyżki stóp procentowych. Celem tego typu spotkań jest uświadamianie naszych klientów oraz pokazywanie im tego, że wydarzenia, które pozornie ich nie dotyczą mogą mieć realny wpływ na stan ich oszczędności, czy wysokość zarobków.

Brzmi interesująco. Nie pozostaje więc nic innego, niż podziękować Panu za dzisiejszą rozmowę, a naszych czytelników zachęcić do zapoznania się z ofertą firmy Finmex, w zakresie szkoleń finansowych.

Zbigniew Grutkowski: Dziękuje serdecznie.

Artykuł sponsorowany Finmex
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl