Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rostowski i Tusk mówią o wejściu do strefy euro

Rostowski i Tusk mówią o wejściu do strefy euro

Fot. Dyjuk/Reporter

- Referendum ws. przyjęcia euro mamy za sobą, ponieważ referendum akcesyjne było równocześnie akceptacją dla unii gospodarczo-walutowej - ocenił premier Donald Tusk. - Polska będzie gotowa ogłosić termin wejścia do strefy euro, gdy będzie pewna, że go dotrzyma - skomentował minister finansów Jacek Rostowski. Dodał, że Polska chce wejść do EMU tak szybko, jak to tylko możliwe, ale korzystnie i bezpiecznie dla Polski. Politycy PiS grzmią, że wejście do strefy euro zrujnowałoby budżety domowe Polaków.

Aktualizacja: 14:14

- Ważne jest, żeby przede wszystkim obywatele, ale także środowiska polityczne i gospodarcze wyraziły akceptację dla takiego projektu i dlatego - jak sądzę - powinniśmy szybko opracować metodę dojścia do tego konsensusu politycznego - powiedział premier.

Powtórzył, że sama decyzja o przystąpieniu do strefy euro to kwestia lat, ale dobrze byłoby, aby w 2013 roku taką drogę, już nie tylko merytoryczną, ale także drogę budowy politycznego porozumienia skonstruować.

- Premier nie powiedział, że w ciągu kilku miesięcy Polska podejmie decyzję o terminie wejścia do strefy euro. Będziemy gotowi ogłosić termin wejścia, jak będziemy pewni, że go dotrzymamy. Premier mówił, że w ciągu kilku miesięcy musimy określić kierunek działań, który zapewni, że Polska nie znajdzie się w szarej strefie, między głęboko się integrującą strefą euro, nie tylko ekonomicznie, ale i politycznie, a krajami na Wschodzie, takimi jaki Federacja Rosyjska - skomentował w Sejmie Rostowski.

- Chcemy przystąpić do strefy euro tak szybko, jak tylko będzie to możliwe, ale będzie też korzystne i bezpieczne dla Polski. Przebudowa strefy euro musi być zaawansowana, ale także my mamy dużo do zrobienia, żeby wejście do strefy euro było bezpieczne - dodał.

Jego zdaniem, Polska powinna być w sercu integrującej się Europy, a nie na peryferiach. Szef rządu powiedział w Brukseli, że decyzja o wejściu do strefy euro nie jest kwestią miesięcy, ale lat. Jednak - jak podkreślał Donald Tusk - plan działań należy uzgodnić już teraz.

Minister Rostowski zgadza się z punktem widzenia premiera Tuska. W czwartek premier Donald Tusk powiedział, że Polska musi podjąć decyzję, czy chce przystąpić do strefy euro. Dodał również, że jeśli my nie zdecydujemy w ciągu najbliższych miesięcy o kierunku działań, to nam to może odpłynąć.

Zdaniem Rostowskiego, strefie euro nie grozi rozpad i obecnie jest słuszny moment na podniesienie kwestii akcesji Polski do strefy euro. - Premier doprecyzował coś, czego jesteśmy świadomi od jakiegoś czasu. Strefie euro już nie grozi rozpad. Wobec tego można sobie wyobrazić sytuację, za ileś tam lat, w której mielibyśmy do czynienia z czymś na kształt może nie federacji europejskiej, ale czymś podobnym, z jednej strony, a Federacją Rosyjską z drugiej. Ja sobie tego nie wyobrażam - powiedział.

Jego zdaniem, Polska, zanim przyjmie euro, musi być do tego bardzo dobrze przygotowana, żeby nie powtórzyć błędów i kłopotów gospodarczych Grecji, Portugalii czy Irlandii. - Te problemy, które miały te kraje, wynikały z tego, że nie były przygotowane do przyjęcia euro. Dlatego przed nami duża praca przy przygotowaniu naszego wejścia do strefy - powiedział minister.

- Dlatego słowa premiera, że musimy jasno Polakom ten kierunek wytłumaczyć i zdecydować, że nie chcemy być w szarej strefie w średnim i dłuższym horyzoncie. To jest ewidentnie słuszne. To był bardzo dobry moment na powiedzenie tego - dodał.

PiS atakuje za zapowiedzi przyjęcia euroWiceprezes PiS Beata Szydło zauważyła, że jest kryzys i niektóre państwa zastanawiają się właśnie nad rezygnacją z euro.

Według Beaty Szydło, premier albo chce odwrócić uwagę od tafalnej sytuacji finansowej Polski albo realizuje złożone w Brukseli zobowiązania. - To jest fatalne. Żeby teraz przyjmować euro trzeba być finansowym kamikadze. Sytuacja jest tak niepewna, że to jest najgorsza rzecz z możliwych - powiedziała Szydło.

Poseł Joachim Brudziński uważa, że wejście do strefy euro zrujnowałoby budżety domowe Polaków. - To oznaczałoby na portfeli przeciętnego Polaka prawdziwe tsunami. Poza tym deficyt budżetowy dalece przekracza ramy, które pozwoliłyby na wejście do strefy euro - powiedział Brudziński.

Donald Tusk zapowiedział konsultacje i publiczną debatę w tej sprawie oraz analizę, czy wprowadzenie euro wymaga zmian w konstytucji.

Czytaj więcej w Money.pl
Premier ujawnia, kiedy Polska wejdzie do strefy euro
To nie jest tak, że kilkanaście państw w Europie na nic innego nie czeka tylko na nasze decyzje w tej kwestii.
Bank uległ kościołowi. Euro będzie z aureolą?
Pod presją opinii publicznej, episkopatu i polityków Narodowy Bank Słowacki (NBS) postanowił dzisiaj odrzucić zalecenia Komisji Europejskiej dotyczące projektu nowej monety.
euro, waluta, donald tusk, rostowski, decyzja
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
2013-04-09 12:40
mowi o wejsciu ale trzeba zrobic ruch w polsce zeby ludzie na referendum glosowali PRZECIWKO wprowadzeniu euro w polsce!!!! po co to nam??? juz jest tak katastrofalnie a z euro bedzie jeszze gorzej.....
referendowiec
89.72.184.* 2013-04-09 10:56
Referendum już było.. w sejmie oni za bo będą nagrody społeczeństwo na nie a kogo to tam obchodzi.. jak ludzie nie wyjdą na ulice jak ws ACTA to dalej będą robić co będą chcieli ... z resztą kto poszedł na głosowanie i wybrał PO.
Bułgaria Islandia hiszpania grecja każdy umiał wyjść na ulice a w polsce każdy się boi i mocny przed komputerem.. Wole być biednym grekiem który płacze na swoim losem i że może tylko 300 EURO WYPŁACAĆ DZIENNIE niż polakiem. Plują w twarz ludziom a ludzie dalej im klaszczą :/
jak ludzie będą pracować za 300 euro to będą jeść szczaw i tyle
MiŚ.cO
78.8.247.* 2012-12-18 18:02
wspólne stanowisko ... Zresztą, CZEGO TO TUSK JUŻ NIE MÓWIŁ!
Zobacz więcej komentarzy (52)