Notowania

dziś w money
07.02.2008 10:28

Czwartek banków centralnych

Wczorajsze osłabienie walut emerging markets jest kontynuowane. EUR/PLN wzrósł ponownie powyżej 3,6000 a USD/PLN do 2,4700.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wczorajsze osłabienie walut emerging markets jest kontynuowane. EUR/PLN wzrósł ponownie powyżej 3,6000 a USD/PLN do 2,4700.

Wydaje się, że pary te zmierzają do oporów zlokalizowanych odpowiednio na 3,6300 i 2,5000. Poza obecną awersją do ryzyka panującą na rynkach finansowych, na przecenę złotego wpłynęły ostatnie wypowiedzi członków RPP schładzające oczekiwania co do skali podwyżek stóp procentowych w naszym kraju. W tej chwili mówi się, że główna stopa procentowa wzrośnie do poziomu 5,5%, czyli znacznie poniżej spodziewanych jeszcze niedawno 6%. Także środowa wypowiedź ministra finansów Jacka Rostowskiego o tym, że silny złoty jest największym problemem polskiej gospodarki dodatkowo dała argument inwestorom do sprzedaży złotego. Prognozy tempa wzrostu gospodarczego w 2008 r. podane przez CASE odbiegają od prognoz Min Finu. Według tej instytucji wzrost ma wynieść 5% wobec 6,5% w roku ubiegłym.

Po dobrym początku sesji indeksy amerykańskie zakończyły dzień pod kreską. S&P500 stracił 0,76% a Dow Jones 0,53%. Giełdom za oceanem nie pomogły lepsze dane z USA o wydajności pracy i niższych od oczekiwanych jej kosztach jednostkowych w czwartym kwartale . Ten wstępny odczyt, gdyby został potwierdzony miałby korzystny wpływ na ograniczenie presji płacowej a tym samym poziom inflacji w Stanach. To właśnie na zagrożenia inflacyjne, zwrócili wczoraj uwagę przedstawiciele Rezerwy Federalnej co zostało odebrane przez rynek jako zapowiedź mniejszej skali obniżek stóp procentowych w USA niż do tej pory sądzono. Po ostatnich słabych statystykach z rynku pracy i zaskakująco dużego spadku aktywności w amerykańskim sektorze usług powszechne było oczekiwanie na kolejne cięcia przynajmniej do poziomu 2,25% na koniec roku. Wypowiedź ta kontrastuje z poprzednimi, w których członkowie FOMC podkreślali konieczność
dalszego poluzowania polityki monetarnej w celu pobudzenia zwalniającej gospodarki, marginalizując jednocześnie utrzymujący się wysoki poziom inflacji.

Ryzyko wejścia największej gospodarki świata w recesję, wciąż jest wysokie i zdaniem ekonomistów ankietowanych przez WSJ wynosi ono obecnie 49%. Na rynku walutowym wzrosty dolara z ostatnich dni są wciąż podtrzymane. EUR/USD utrzymuje się tuż powyżej ważnego technicznie poziomu wsparcia 1,4590. Stanowi on 61,8 % zniesienia tegorocznych wzrostów z 1,4365 do 1,4955 i jak na razie powstrzymał skutecznie dalsze spadki EUR/USD. GBP/USD oscyluje w rejonie 1,9560-1,9630.

Kluczowymi wydarzeniami w dniu dzisiejszym będą decyzje Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii. O ile w w pierwszym przypadku panuje zgoda rynkowa co do pozostawienia kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie o tyle w drugim zdania są podzielone. Bank Anglii może zaskoczyć i nie zdecydować się na cięcie w tym miesiącu. Jeśli by tak było to działanie takie jest niemal pewne na następnym posiedzeniu BoE. Wcześniej na wycenę funta wpłynąć mogą informacje o wielkości grudniowej produkcji przemysłowej na Wyspach. Poprzednio spadła ona o 0,1% m/m teraz ma być wyższa o +0,2%. Pierwszym oporem dla ewentualnych wzrostów GBP/USD jest 1,9650 a wsparciem wczorajsze dołki na 1,9550. Nieznaczne wzrosty indeksu NIKKEI nie wpłynęły znacząco na wartość jena. USD/JPY wciąż konsoliduje się powyżej 106,20. Z technicznego punktu widzenia rosną szanse na ruch wzrostowy w okolice 109,00.

Tagi: dziś w money, komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
TMS Brokers
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz