Notowania

komentarze walutowe
04.04.2014 08:27

Słowa Mario Draghiego spowodowały, że...

Poranny komentarz walutowy analityka FMCM.

Podziel się
Dodaj komentarz

Poranna sytuacja na eurodolarze to ocieranie się o linię 1,37, pełniącą w tym wypadku rolę wsparcia.

Dwa tygodnie temu zdarzały się wyjścia ponad 1,39, a w ostatnich dniach byki próbowały podejścia przynajmniej do 1,38. Na razie strona ta odpuściła, choć o sytuacji przesądzi właśnie kwestia 1,37 - jeszcze nie rozstrzygnięta.

Rynek uznał, jak widać, że wczorajsze słowa Mario Draghiego wypada mimo wszystko uznać za jakiś sygnał przyszłego luzowania polityki monetarnej dla euro. Tak naprawdę jednak żadnych działań nie uruchomiono, tym niemniej pewne kwestie wiszą w powietrzu - nawet europejskie wcielenie operacji _ quantitative easing _.

Tego typu metody to standard działania banków centralnych, w założeniu mający pobudzać gospodarkę i aktywność kredytową. Jeśli inflacja będzie bardzo niska, wówczas może to skłonić EBC do podjęcia takich działań. Na razie jednak to pieśń przyszłości i w gruncie rzeczy nie ma powodu, dla którego eurodolar nie miałby jeszcze się podnieść (w perspektywie np. kilku czy kilkunastu dni). Zauważmy, że latem 2012 bywaliśmy poniżej 1,22, w 2013 zdarzały się zejścia już tylko do 1,28, dołki z listopada to okolice 1,3340, dołki z przełomu stycznia i lutego 2014 wypadały poniżej 1,35. Ostatecznie więc są one coraz wyżej i mimo wszystko wciąż mamy trend zwyżkowy.

Dziś sytuację mogą określić dwa czynniki makroekonomiczne: w południe niemieckie dane o zamówieniach w przemyśle, po południu (o 14:30) doniesienia z rynku pracy USA, w tym np. stopa bezrobocia. Ma ona zejść z 6,7 proc. do 6,6 proc. Im niższe bezrobocie, tym większa szansa na to, że Fed będzie silniej ograniczał operację QE, a wtedy dochodziłoby do umocnienia dolara. Nie wydaje się jednak, by skutki wspomnianych danych makro były dziś dramatyczne. 1,37 to raczej stabilna granica, niżej mamy w razie czego okolice 1,3680, potem 1,3620 (na wykresie o interwale dziennym).

Dobre ceny dla kupujących euro

Istotnie, euro można nabyć za ok. 4,16, a zdarzały się nawet delikatne zejścia poniżej tego poziomu (choć wciąż sądzimy, że to mocne wsparcie). Drogi EUR/PLN i USD/PLN nieco się zresztą rozbiegły, bo na USD/PLN jesteśmy raczej osłabieni – kurs dochodzi do 3,0360. Ostatecznie jednak sytuacja na USD/PLN to w nieco dłuższej, kilkunastodniowej perspektywie – po prostu trend boczny, konsolidacja bez sprecyzowanego trendu. Opory to okolice 3,0420 i potem 3,05, acz nawet i 3,06 mieści się w konsolidacji, jeśli patrzeć na marzec.

Co nas dzisiaj czeka?

O 12:00 poznamy lutową dynamikę zamówień w przemyśle Niemiec, najważniejszej bodaj gospodarki europejskiej (oraz tym bardziej w Strefie Euro). Prognoza mówi, że będzie to spadek o 0,1 proc. w relacji m/m (poprzednio notowano wzrost o 1,2 proc. m/m, a także o 7,1 proc. r/r oraz o 8,4 proc. r/r po korekcie o dni robocze). O 14:30 dane z USA za marzec: prognoza mówi o spadku bezrobocia z 6,7 proc. do 6,6 proc., a także o tym, że zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o 200 tys. osób (w lutym o 175 tys.).

Tagi: komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka
Źródło:
FMCM
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz