Notowania

komentarze walutowe
08.12.2008 17:47

Złoty pod presją na osłabienie

Optymizm na giełdach nie przełożył się na poprawę sentymentu do rodzimej waluty.

Podziel się
Dodaj komentarz

Optymizm na giełdach nie przełożył się na poprawę sentymentu do rodzimej waluty, która po chwilowym porannym umocnieniu systematycznie się osłabiała, osiągając około godziny 16:00 poziomy: 3,0350 złotego za dolara, oraz 3,9100 za euro.

Dziś na światowych rynkach dominował optymizm. Po istotnych zwyżkach indeksów azjatyckich, praktycznie wszystkie giełdy Europy otworzyły się na plusach, powiększając wzrosty w ciągu dnia.

Na otwarciu zyskiwały również Dow Jones, Nasdaq i S&P500. Do poprawy nastrojów z pewnością przyczyniła się wypowiedź prezydenta-elekta Baracka Obamy, w której obiecał on stworzyć minimum 2,5 mln nowych miejsc pracy do 2011 roku, za sprawą największych od przeszło 50 lat robót publicznych.

Pomógł również postęp w negocjacjach między Kongresem a Wielką Trójką z Detroit - według ostatnich ustaleń GM wraz z Fordem i Chryslerem mają otrzymać 15 mld USD, z 34 mld USD o które prosiły, w ramach krótkoterminowego planu pomocy. Plan długoterminowy ma zostać opracowany w styczniu, po przejęciu Białego domu przez ekipę Baracka Obamy. W wyniku wzrostów na parkietach ucierpiał jak zwykle japoński jen, na fali lepszych nastrojów zyskało natomiast euro.

Kurs EUR/USD wzrósł z poziomu 1,2770, na jakim przebywał na początku dnia, powyżej istotnego oporu na poziomie 1,2900 dolara za euro. Po południu wspólną walutę wyceniano również na ponad 120,00 EUR/JPY, w porównaniu do 118,00 EUR/JPY nad ranem. Warszawski WIG20, podobnie jak inne giełdy europejskie, zwyżkował od rana, zamykając się z zyskiem powyżej 4,7%.

Na rynku wciąż utrzymuje się presja na osłabianie polskiej waluty, w wyniku której złoty jako jedna z pierwszych walut w regionie reaguje na negatywne informacje z regionu rynków wschodzących.

Przyczyną dzisiejszego osłabienia była gwałtowna reakcja inwestorów na wiadomość o obniżeniu przez S&P ratingu dla Rosji na BBB, czyli do poziomu negatywnego. Sama presja deprecjacyjna spowodowana jest natomiast wciąż obecnym w polskich firmach problemem z rozliczeniem wystawionych opcji na zakup waluty zagranicznej.

Tagi: komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz, kryzys
Źródło:
TMS Brokers
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz