Notowania

dziś w money
08.10.2008 17:28

Złoty tracił do euro i dolara

Obroty na rynku walutowym rano charakteryzowały się dalszą ucieczką inwestorów od aktywów obarczonych wyższym ryzykiem.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Obroty na rynku walutowym rano charakteryzowały się dalszą ucieczką inwestorów od aktywów obarczonych wyższym ryzykiem - złoty osłabiał się zarówno do euro jak i do dolara, na giełdach ceny papierów przeważnie spadały. *

Dane o dynamice produktu w strefie euro potwierdziły oczekiwania większości uczestników rynku - w ujęciu realnym produkt skurczył się o 0,2% w porównaniu do poprzedniego kwartału, a roczne tempo wzrostu spadło do 1,4%. Oczywiście, dane jedynie pogłębiały wszechobecny pesymizm, do którego przyczyniło się ostatnie wystąpienie szefa Rezerwy Federalnej. Ben Bernanke groził wzrostem stopy bezrobocia w USA aż do 10% jeśli działania skierowane przeciwko groźbie zawieszenia akcji kredytowej nie zostałyby podjęte.

Obraz rynku uległ ogromnej zmianie po tym jak banki centralne wkroczyły do akcji. W USA, strefie euro, Szwajcarii, Kanadzie, Chinach, Wlk. Brytanii czy Szwecji doszło do redukcji głównej stopy procentowej. Skala zmian była zróżnicowana, ale Fed i EBC obcięły zgodnie o 50 punktów bazowych. Moim zdaniem jest to rozwiązanie przejściowe, ukierunkowane głównie na łagodzenie napięć na rynkach pożyczek międzybankowych. Giełdy w chwilę po ogłoszeniu tej informacji zmieniły kolor z czerwonego na zielony, ale na koniec dnia euforia już wyraźnie wygasła. W tym samym czasie EURPLN zachowywał się jak porządna kolejka górska w dobrym parku rozrywki, na przestrzeni 40 minut spadając z 3,50 do 3,45 by następnie przebyć tę drogę jeszcze dwa razy.

Obecnie dużo mówi się o prawdopodobieństwie dalszych obniżek stóp procentowych, oceniam je nieco bardziej sceptycznie gdyż do głosu dojdzie jeszcze efekt zaangażowania rządów skupujących złe aktywa, co poprawi nieco stan bilansów instytucji finansowych. Brytyjski rząd już zapowiedział ,,częściową nacjonalizację" kluczowych banków na Wyspach. Znaczy to ni mniej ni więcej tyle, że rząd zakupi specjalnie wyemitowane akcje uprzywilejowane tych banków, stając się ich współudziałowcem i dofinansowując je pieniędzmi podatników.

Wzorcem dla tego rodzaju działań jest pomoc, jakiej udzielił Warren Buffet bankowi Goldman Sachs, kupując akcje, które przy wykupie przez bank zwracałyby mu jeszcze sowitą dywidendę. Wszystkie działania ratunkowe mają jeden cel - rozłożyć straty sektora finansowego w czasie, aby nie załamał się pod ich ciężarem oraz jednocześnie oddalić ryzyko panicznych zachowań takich jak ,,bank run" czyli zmasowane wyjmowanie oszczędności z depozytów.

W najbliższych dniach można oczekiwać znaczącego wzrostu zmienności i raczej niekorzystnego klimatu dla polskiej waluty - obniżki stóp nie sprawiły, że wszystkie kłopoty odeszły w niepamięć, nadal awersja do ryzyka będzie rosnąć. Nasza waluta w dłuższym horyzoncie powinna jednak na tym całym zamieszaniu skorzystać - oczekiwane już wcześniej spowolnienie gospodarcze w Polsce nie będzie tak głębokie jak w krajach starej Unii czy USA, nie ma też obecnie przesłanek do cięcia stóp, a deklaracje o przyjęciu wspólnej waluty stanowiłyby czynnik raczej za ich dalszym podnoszeniem.

Tagi: dziś w money, komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
AFS
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz