Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Złoty względnie stabilny, rynek czeka na dane dotyczące inflacji

Lekkie umocnienie złotego ma związek z ograniczeniem prawdopodobieństwa interwencji Rosji na Ukrainie, chociaż NATO w dalszym ciągu określa ten scenariusz jako wysoce prawdopodobny.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wtorkowy, poranny handel na rynku złotego przynosi próbę dalszego wzrostu polskiej waluty po weekendzie. Złoty wyceniany jest przez inwestorów następująco: 4,1915 PLN za euro, 3,1355 PLN PLN wobec dolara amerykańskiego oraz 3,4530 PLN względem franka szwajcarskiego. Rentowności polskiego długu wynoszą 3,346 procent w przypadku obligacji 10-letnich.

Początek tygodnia wypadł, zgodnie z wcześniejszymi założeniami, względnie pozytywnie dla polskich aktywów. Obserwowaliśmy wzrost na GPW oraz lekki spadek rentowności polskiego długu (o 8 punktów bazowych). Zwyżka wyceny polskiego długu stanowiła również dodatkowy powód do rozegrania mocniejszego złotego. Po mocniejszym otwarciu można było jednak zauważyć próbę powrotu do 4,20 PLN za euro, co wskazuje, iż ryzyko geo-polityczne w regionie w dalszym ciągu jest obecne w świadomości inwestorów. Ostatecznie jednak popytowi na PLN udało się wykreować świece dziennie blisko punktów otwarcia.

Lekkie umocnienie PLN ma związek z ograniczeniem prawdopodobieństwa interwencji Rosji na Ukrainie, chociaż NATO w dalszym ciągu określa ten scenariusz jako _ wysoce prawdopodobny _. Wraz ze zbliżaniem się do środy w inwestycjach na PLN należy brać pod uwagę jeszcze jeden czynnik - odczyt inflacji za lipiec, gdzie rynek spodziewa się, iż z uwagi na wpływ wydarzeń na wschodzie otrzymamy wskazania potwierdzające scenariusz deflacji w polskiej gospodarce. Taki odczyt istotnie zwiększałby prawdopodobieństwo obniżek stóp przez RPP i w konsekwencji podtrzymywał presję podażową na polskiej walucie.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych publikacji makroekonomicznych z Polski. Inwestorzy na krajowej walucie w dalszym ciągu skupiać się będą na wydarzeniach na wschodzie, czekając na kluczowe figury makro z Polski publikowane w środę (CPI) i czwartek (wst. PKB za drugi kwartał).

Z rynkowego punktu widzenia w dalszym ciągu bardziej prawdopodobnym wydaje się próba rozegrania mocniejszego złotego m.in. pod kontynuację odbicia na rosyjskim rublu oraz eurodolarze. Skala tego ruchu pozostanie jednak ograniczona z uwagi zarówno na lokalne (stopy oraz dane fundamentalne) czynnik jak i sytuację geo-polityczną w regionie. Ponownie wsparcia wypadają w okolicach 4,170-4,18 PLN za euro, 3,1050 PLN wobec USD oraz 3,43-3,44 PLN względem CHF. Kluczowe opory znajdują się w okolicach ostatnich szczytów na parach.

Tagi: komentarz walutowy, dziś w money, komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz