Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na

Alarm powodziowy. Rośnie poziom wody na Wiśle

0
Podziel się:

Do akcji kruszenia lodu na rzece ponownie mają wyruszyć cztery lodołamacze.

Alarm powodziowy. Rośnie poziom wody na Wiśle
(lpiepiora/CC/Flickr)

W związku z przyborem Wisły w Płocku ogłoszono alarm powodziowy. Na rzece, powyżej miasta, powstał zator lodowy. Jutro od rana lodołamacze będą kontynuowały w tym rejonie akcję kruszenia pokrywy lodowej.

Jak poinformował Jan Piątkowski, dyrektor wydziału zarządzania kryzysowego w płockim Urzędzie Miasta, sytuacja na Wiśle i stan wałów przeciwpowodziowych są monitorowane przez całą dobę. Dziś po południu rzeka przekroczyła o 69 cm stan alarmowy w najniżej położonej dzielnicy Płocka - Borowiczki. Z kolei w rejonie ujęcia wody Grabówka przekroczony został stan ostrzegawczy. Na dwóch pozostałych wodowskazach w mieście poziom wody kształtował się poniżej stanów ostrzegawczych. Do wieczora w tym rejonie sytuacja nie zmieniła się.

- _ Obecnie stan Wisły w rejonie Borowiczek jest stabilny, wody nie przyrasta. W innych miejscach odnotowujemy niewielkie wahania poziomu rzeki _ - powiedział Piątkowski. Dodał, że cztery lodołamacze, które na noc zatrzymały się na wysokości Nowego Duninowa, ponownie wyruszą do akcji kruszenia lodu na rzece w środę rano.

_ - Cztery lodołamacze będą płynęły w górę rzeki w stronę Płocka, a jeżeli pozwolą na to warunki, miną miasto. Jednostki będą kruszyły lód, tworząc rynnę o szerokości mniej więcej stu metrów, by ułatwić spływanie kry w kierunku tamy we Włocławku _ - dodał Piątkowski. Cztery lodołamacze dopłynęły dziś do Płocka, a następnie zawróciły kilka kilometrów w dół Wisły. Potem ponownie ruszyły w górę rzeki.

Według Piątkowskiego, na razie nie ma zagrożenia dla położonej w dzielnicy Borowiczki, w bezpośrednim sąsiedztwie Wisły, ul. Gmury, gdzie znajduje się ok. 20 gospodarstw. _ - Ulica jest systematycznie patrolowana _ - dodał. W związku z ogłoszeniem alarmu powodziowego mieszkańców Płocka i właścicieli firm zobowiązano _ do zabezpieczenia przed zatopieniem lub usunięcia ze stref bezpośredniego zagrożenia powodzią substancji zagrażających środowisku _.

Wcześniej, dziś w południe, z powodu spadku poziomu Wisły alarm powodziowy odwołano w siedmiu położonych nad rzeką gminach powiatu płockiego. W gminach tych: Wyszogród, Gąbin, Mała Wieś, Bodzanów, Słupno, Słubice i Nowy Duninów utrzymano pogotowie przeciwpowodziowe. Alarm powodziowy na tym terenie obowiązywał od piątku, gdy Wisła przekroczyła stany alarmowe w Wyszogrodzie i Kępie Polskiej. Wtedy też na rzekę wprowadzono lodołamacze.

Dziś wieczorem poziom Wisły w Wyszogrodzie wynosił 439 cm, czyli 61 cm poniżej stanu ostrzegawczego, a w Kępie Polskiej 416 cm, czyli 4 cm poniżej stanu ostrzegawczego. _ Spadek poziomu rzeki w Kępie Polskiej oznacza, że mniej wody będzie napływać w stronę Płocka. To dobra prognoza _ - zaznaczył Piątkowski.

Według służb prasowych wojewody mazowieckiego, mimo że w powiecie płockim doszło do podpiętrzenia wody w Wiśle, spowodowanego zjawiskami lodowymi, sytuacja stabilizuje się i _ nie prognozuje się wystąpienia realnego zagrożenia powodziowego _. _ - W najbliższych dniach przewidywany jest całkowity zanik pokrywy lodowej na Wiśle _ - podało biuro prasowe wojewody.

Na Zbiorniku Włocławskim, czyli na odcinku Wisły od Włocławka do Płocka, pracuje sześć lodołamaczy, które krusząc lód, spławiają krę wraz z nurtem rzeki w stronę włocławskiej zapory - dwie jednostki prowadzą akcję przy zaporze, a cztery pozostałe w górze rzeki, w kierunku Płocka.

Więcej na temat zagrożenia powodzią - czytaj w Money.pl
Rośnie ryzyko powodzi. Sprawdź gdzie Kontynuowana jest akcja lodołamania na Zbiorniku Włocławskim, czyli na odcinku Wisły od Włocławka w kierunku Płocka.
Te rzeki są najgroźniejsze Na Dolnym Śląsku i w pobliżu Płocka, woda znacznie przekroczyła stany alarmowe.
Rośnie ryzyko powodzi. Sprawdź gdzie Na pięciu wodowskazach w regionie zostały przekroczone stany alarmowe, zaś na 11 ostrzegawcze.
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)